Czy za libijską rewolucją stoi Al-Kaida i Stany Zjednoczone, jak tłumaczy swoim rodakom dyktator Muammar Kaddafi? - To absurd - mówią muzułmańscy duchowni z opanowanych przez rebeliantów części kraju. - Kaddafi broni w ten sposób siebie samego i chce wystraszyć niezdecydowanych Libijczyków - podkreślają. Salem Geber, najbardziej znany imam z Benghazi, tłumaczył taktykę dyktatora i prawdziwe przyczyny rewolty portalowi „Internet Press Service”.
Zdaniem muzułmańskiego duchownego, główną przyczyną rewolucji jest przebudzenie Libijczyków, którzy mają już dość brutalnych metod sprawowania władzy przez dyktatora i krępowania indywidualnej i społecznej wolności. Religia służyła tylko Kaddafiemu do sprawowania władzy - podkreślił Geber. Funkcjonariusze jego reżimu kontrolowali wszystko, w tym także przemówienia muzułmańskich duchownych. - Nie mogliśmy swobodnie rozmawiać o swojej religii - mówił dziennikarzowi imam z Benghazi. - Mogliśmy mówić tylko o Kaddafim i wysławiać jego geniusz oraz to, co zrobił dla Libijczyków. Dyktatorowi nie podobały się również niektóre passusy w Koranie i próbował zmienić świętą księgę muzułmanów na swoją modłę. Inni duchowni opowiadali o prześladowaniach, a nawet torturach, których doświadczyli z rąk funkcjonariuszy libijskiej bezpieki.
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił
Węgierska Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Kryzysowego (BM OKF) opublikowała w niedzielę na Facebooku nagranie przedstawiające pracę strażaków przy polskim autokarze, który wpadł do przydrożnego rowu na wschodzie Węgier. W akcji uczestniczyły służby z kilku okolicznych miast.
Strażacy użyli wyciągarek i dźwigów, aby podnieść autokar, który w nocy wpadł do rowu przy autostradzie M3, i uratować pasażerów uwięzionych pod pojazdem. BM OKF poinformowała, że skierowane na miejsce dźwigi podniosły autokar i z powrotem ustawiły go na kołach.
Przewodniczący Węgierskiej Konferencji Biskupów Katolickich (MKPK) bp János Székely wyraził współczucie i solidarność z polskimi pielgrzymami poszkodowanymi w wypadku autobusu na autostradzie M3 a wschodzie Węgier, w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Zapewnił o modlitwie za zmarłych oraz o wsparciu dla rannych i ich bliskich.
„Z głębokim wstrząsem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku autobusowym, który miał miejsce w nocy na autostradzie M3 i dotknął polskich pielgrzymów” - napisał w niedzielę bp Székely, będący również biskupem diecezji Szombathely.
Korsykański ksiądz zmarł w czasie odprawiania Mszy świętej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia w kościele św. Anny w miejscowości Saint-Florent koło Bastii.
Osiemdziesięcioletni ksiądz kanonik Clément Meny oficjalnie był już na emeryturze, jednak nadal służył posługą duszpasterską w Saint-Florent. Zasłabł w trakcie sprawowania niedzielnej Mszy. Parafianie natychmiast pospieszyli mu z pomocą, lecz pomimo podjętych prób reanimacji duchowny zmarł.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.