Reklama

Aspekty

Modlą się o powołania

20 maja z sanktuarium w Paradyżu wyruszyła Piesza Pielgrzymka Powołaniowa do Rokitna.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na szlaku wspólnie wędrowały grupy Z Gorzowa, Międzyrzecza, Rokitna, Rzepina, Zielonej Góry, Nowej Soli, Głogowa, Gubina i Górzyna. Pielgrzymów pobłogosławił bp Adrian Put.

- Nasz Bóg jest Panem niezależnym od nas. I choćbyśmy nie wiem jak próbowali Go przymusić, żeby nam coś dał, to decyzja zawsze należy do Niego. My możemy prosić, a Bóg Ojciec, ze względu na swojego Syna, da wszystko to, co Jego dzieciom jest potrzebne. Są czasy, kiedy jest wiele powołań od Boga, ale są też czasy, kiedy tych powołań jest mało. I to też jest wyraźny znak od Pana Boga – mówił bp Adrian. – Proszę was dzisiaj, żebyście modlili się o powołania. I nawet jeśli w tym roku nie zgłosi się do seminarium dziesięciu nowych kandydatów, to nie dlatego, że Pan Bóg czegoś nie dał, ale dlatego, że On najlepiej wie, co jest nam potrzebne.

Więcej o pielgrzymce ukaże się w papierowym wydaniu Niedzieli. Zapraszamy do galerii zdjęć. 

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-05-20 08:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Otrzymujemy dużo duchowego ciepła

[ TEMATY ]

Wilno

Paradyż sanktuarium

Katarzyna Krawcewicz

Po Paradyżu pielgrzymów z Wilna oprowadził ks. Stanisław Czerwiński

Po Paradyżu pielgrzymów z Wilna oprowadził ks. Stanisław Czerwiński

Grupa pielgrzymów z parafii św. Rafała Archanioła w Wilnie zwiedzała sanktuarium w Paradyżu. Po pocysterskim kościele oprowadzał ich ks. Stanisław Czerwiński, kustosz sanktuarium w Jakubowie.

Pielgrzymi do naszej diecezji przybyli 8 lutego. – Już od kilku lat ks. Stanisław Czerwiński przyjmuje nas u siebie w Jakubowie. Pielgrzymujemy do różnych miejsc w Polsce. W październiku w Krakowie z rąk kardynała Stanisława Dziwisza otrzymaliśmy relikwie pierwszego stopnia św. Jana Pawła II i oczywiście przywieźliśmy je do Wilna, do naszej parafii. Wtedy również zwiedziliśmy sanktuarium w Jakubowie – mówi opiekun pielgrzymki ks. Darius Marcinkevićius.
CZYTAJ DALEJ

Pan nadejdzie „w dniu, kiedy się nie spodziewacie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
CZYTAJ DALEJ

Święta Monika – nauczycielka wiary i jej ostatnie przesłanie

2026-08-27 14:19

[ TEMATY ]

św. Monika

Adobe Stock

Kościół wspomina 27 sierpnia matkę św. Augustyna, kobietę niezwykłą i wzór dla chrześcijańskich matek. U boku syna, który oddalił się od wiary katolickiej, znalazła siłę, by stawiać czoła trudnym chwilom poprzez modlitwę oraz słuchanie Słowa Bożego - pisze Vatican News. Na kilka dni przed śmiercią, w Ostii Tiberinie, przeżyła mistyczne doświadczenie, które pozwoliło jej zrozumieć ostateczny sens życia.

Ostia w 387 roku musiała być spokojnym miasteczkiem położonym nad morzem, kiedy przybył tam Aureliusz Augustyn, który nawrócił się na wiarę katolicką i pozostawił w Mediolanie katedrę retoryki. Towarzyszyli mu matka Monika, syn Adeodat – którego miał z kobietą, z którą żył przez ponad dziesięć lat – brat Nawigiusz oraz przyjaciele Alipiusz i Ewodiusz. Zamierzali powrócić do Afryki i osiąść jako servi Dei (słudzy Boga) w Tagaste, swojej rodzinnej ziemi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję