Reklama

Do Aleksandry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szanowna Pani Aleksandro!
Przynosi nam Pani szczęście! Mimo że Zespół Pomocy Wzajemnej troszkę się kurczy, dobry los zrządził, iż nareszcie mamy siedzibę, gdzie pięknie, komfortowo można pobyć oraz działać. Stało się to za przyczyną przeuroczych sióstr sercanek, w centrum Krakowa, które przyjęły nas pod swoje opiekuńcze skrzydła, a prowadzą one Dzienny Dom Seniora (otwarty w godzinach 10-16). Kłopot w pewnym stopniu sprawiają nam dojazdy, np. z Nowej Huty czy Bronowic. Może ktoś zdecyduje się okazać nam swą życzliwość (towarzyszyć w dojazdach lub podrzucić samochodem, nie codziennie, i dotyczy to 2 osób), a i zechce może skorzystać z pobytu w naszym gronie?
Kontakt z nami: (12) 641-50-15, a i siostry sercanki zapraszają.
Cecylia z Krakowa
PS Z rozmów, które przeprowadziłam, prawie każdy zgłaszał uwagi w związku z długim oczekiwaniem na odpowiedź po anonsach w „Niedzieli”. Sondaż ten podpowiada, że zamieszczany numer telefonu kontaktowego przy danych anonsach usprawniłby pracę redakcji (chodzi o osoby, które sobie tego życzą). Cecylia z Krakowa

Ciekawa jest propozycja Pani Cecylii w sprawie podawania swoich numerów telefonów dla szybszego kontaktu. Pozostawiam Czytelnikom do ich decyzji, czy życzą sobie Państwo, by czasami podawać ich numery telefonów w ofertach do korespondencji. Obecnie telefony komórkowe są na tyle anonimowe, że nie zdradzają, skąd się dzwoni. Moglibyśmy więc podawać je niecierpliwym. Ale tylko na wyraźne życzenie na piśmie i obok podawania adresu do naszej wiadomości.
Życzymy Zespołowi Wzajemnej Pomocy wszystkiego najlepszego! I cieszymy się, że znalazł swoje miejsce na ziemi. Dobre miejsce, bo przy osobach konsekrowanych. Zawsze to bliżej Pana Boga. Co w starszym wieku jest naturalne, a o czym nie zawsze pamiętamy.

Zapraszam do słuchania „Familijnej Jedynki” - niedzielnej audycji Redakcji Katolickiej w Programie I Polskiego Radia (godz. 6-9), gdzie w „Kochanym życiu” w niektóre niedziele odpowiadam na listy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Kraków - U stóp Loretańskiej Pani w kapucyńskiej ciszy

2026-05-09 19:40

[ TEMATY ]

Kraków

Loretańska Pani

kapucyńska cisza

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Krakowskie Loreto

Krakowskie Loreto

Nasza majowa pielgrzymka szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych dociera do Krakowa, miasta świętych i królów. Skręcamy z gwarnego rynku w cichą ulicę Loretańską, by wejść w progi kościoła Ojców Kapucynów. To miejsce szczególne na mapie franciszkańskiego świata – tu, w przylegającym do kościoła Domku Loretańskim, mieszka Maryja w swej tajemnicy nazaretańskiego życia.

Wejście do krakowskiego Loreta to jak przejście do innego wymiaru. Wewnątrz wiernej kopii domu z Nazaretu, pośród surowych murów, znajduje się figura Matki Bożej Loretańskiej. Maryja, przedstawiona w ciemnym obliczu, otulona bogatą szatą, przypomina nam o pokorze i ukryciu. To właśnie tutaj uświadamiamy sobie, że największe cuda Bożej miłości dokonały się w zwyczajnym, codziennym życiu w Nazarecie. Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z miastem – to tutaj modlili się wielcy Polacy, królowie i powstańcy, szukając u Maryi siły do walki o wolność, tę zewnętrzną i tę wewnętrzną.
CZYTAJ DALEJ

Co zrobiła mama kiedy synowi zawaliło się życie?

2026-05-08 12:50

[ TEMATY ]

ks. Studenski

Materiał prasowy

Kto uczył wiary małego Carla? Nie jego rodzice. Nie wielkie rekolekcje. Nie religijny dom. Tylko młoda kobieta z Polski, która pokazała mu obraz Czarnej Madonny i powiedziała mu, gdzie w kościele mieszka Jezus. Od tego zaczęła się historia, która po rusza do dziś.

Przeczytaj także: To on wybrał mnie
CZYTAJ DALEJ

Świadectwa kapłanów. Przy grocie w Lourdes usłyszeli głos powołania

2026-05-10 12:42

[ TEMATY ]

Lourdes

świadectwa

Adobe Stock

Lourdes stało się dla dwóch amerykańskich kapłanów miejscem, w którym ich powołanie nabrało ostatecznej jasności. W podcaście Shepherd Circle Priest ks. Michael Duffy i dominikanin o. Joseph-Anthony Kress opowiedzieli, jak modlitwa przy grocie i posługa chorym pomogły im odczytać wezwanie do kapłaństwa.

Jak podaje Vatican News, dla o. Kressa przełomowy moment przyszedł podczas studenckiego wyjazdu misyjnego do Lourdes, gdy studiował w Austrii. Przez tydzień posługiwał przy basenach i w sanktuarium. Modląc się różańcem w miejscu, gdzie klęczała św. Bernadeta, usłyszał w sercu słowa:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję