Reklama

Do Aleksandry

Dać szansę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uważam, że człowiek, aby był szczęśliwy, musi kogoś kochać i być kochanym. Uważam, że Niebo mi zesłało Panią - do pomocy. Moim największym pragnieniem jest znaleźć przyjazną duszę, głęboko wierzącą, wierną, szczerą i o współczującym sercu. Sam pomagam najuboższym (np. współpracuję z siostrami misyjnymi z Raciborza) i jestem wrażliwy na drugiego człowieka, potrzebującego. Uważam też, że Bóg powinien wypełniać całe nasze życie, a swoją ufność i nadzieję powinniśmy pokładać tylko w Nim.
Mam 50 lat, jestem samotnym rencistą (na wózku), ale jestem bardzo sprawny, zaradny i samodzielny - sprzątam, piorę... Interesuję się sportem, sporo czytam, lubię słuchać Radia Maryja i oglądać Telewizję Trwam. Ale interesują mnie też inne programy, szczególnie publicystyczne, i seriale. Bardzo lubię podróże, szczególnie w góry. Niestety, mam i wady - palę papierosy, kilka dziennie. Nie lubię życia w ciągłej monotonii i w samotności! Chcę cieszyć się życiem jak inni ludzie - zdrowi, chcę żyć i myśleć kategoriami Ewangelii. Tego samego oczekuję od osoby, która zechciałaby się ze mną zaprzyjaźnić, a potem - może i więcej, przyszłość pokaże.
Wiesław z Warszawy

Pan Wiesław przez telefon ma głos niski, głęboki, męski i zdecydowany. Głos pełnosprawny. I nie tylko głos. Bo ma dobry wzrok, dotyk, smak, ma sprawne ręce i serce. Ale nie wszystko tak dobrze u niego działa, niestety, i sądzony jest według tego, co ma najsłabsze. Czy to jest sprawiedliwe? Dlaczego takiego człowieka nazywamy niepełnosprawnym?
Dlaczego o tym piszę? Otóż znam pana Wiesława - korespondencyjnie i telefonicznie - od kilku lat. I nic się nie zmienia. On wciąż poszukuje bezskutecznie serdeczności, przyjaźni, może miłości. Ale są to sprawy najtrudniejsze w jego sytuacji. Każdy szukając drugiego człowieka, pyta, co ten człowiek może mu dać. Jakże rzadko spotyka się osoby, które chcą coś dać z siebie, chcą sami być darem dla drugiego człowieka.
Pan Wiesław chce oddać całego siebie komuś, kto zechce przyjąć ten dar. Wciąż wyciąga rękę i czeka. Czy znajdzie się ktoś, kto doceni ten dar tak, jak na to zasługuje?
Czekamy na listy do pana Wiesława, może ktoś mu zechce doradzić, podpowiedzieć, pocieszyć go. Da szansę...

Aleksandra

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Ukrainy po ataku w Jarosławiu: sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność

2026-09-24 18:19

[ TEMATY ]

Jarosław

atak nożownika

Wołodymyr Zełeński

Karol Porwich/Niedziela

Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

„W Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu obywatel Ukrainy dopuścił się straszliwej zbrodni. Jesteśmy wstrząśnięci tym złem” - napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po ataku nożem, do jakiego doszło dziś w tym mieście. Jedna osoba zginęła, a cztery trafiły do szpitala.

„Składamy najgłębsze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Wszystkim poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Sprawca tego zła musi ponieść pełną odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem. Liczymy na szybkie i rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności. Bolesne jest to, że ludzie są zdolni do tak okrutnych zbrodni. Wierzymy, że sprawiedliwości stanie się zadość” - stwierdził Zełenski.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent Nawrocki o ataku w opactwie: Oczekuję, że służby dokładnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tej tragedii

2026-09-24 16:11

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

atak nożownika

PAP/Piotr Polak

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Policyjne bariery w miejscu ataku nożownika na terenie Jarosławskiego Opactwa

Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie - pisze prezydent Karol Nawrocki w serwisie x.com.

Z bólem przyjąłem wiadomość o śmierci księdza, który padł ofiarą brutalnego ataku w jarosławskim Opactwie. Jego Bliskim i całej wspólnocie Opactwa składam wyrazy najgłębszego współczucia. Rannym ofiarom tego ataku życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

„Przyszłość świata zależy od rodzin…” - Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2026-09-27 16:47

[ TEMATY ]

rodzina

BPJG

- Przyszłość Ojczyzny, Kościoła i świata rozstrzyga się w rodzinach, a one powinny być silne Bogiem - podkreślał abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Na Jasnej Górze trwa 42. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin, która przebiega pod hasłem „Małżeństwo rodzi życie”. Spotkanie jest okazją do dziękczynienia za dar rodziny, wsparciem dla małżeństw przeżywających trudności i kryzysy, a także czasem zawierzenia Maryi dzieci i bliskich.

W sobotę pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w intencji Polski i rodzin, której przewodniczył abp Śmigiel. Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP wyjaśniał, że rodzina Bogiem silna to taka, która zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest w stanie sama pokonać i potrzebuje wsparcia od Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję