Każdego dnia media donoszą o różnego rodzaju absurdach, które dzieją się praktycznie na oczach wszystkich. Nie tak dawno np. władze amerykańskiego stanu Illinois wydały pozwolenie na broń… dziesięciomiesięcznemu dziecku. Ojciec chłopca złożył wniosek w odpowiednim urzędzie. Sprawę rozpatrzono pozytywnie i tak niemowlak będzie mógł sobie postrzelać. Hm... Ciekawe, co strzeliło do głowy jego tacie, aby zaopatrzyć syna w broń?
W Niemczech zaś pewien złodziej zgłosił się do właściciela auta, które mu wcześniej ukradł. Przestępca bynajmniej nie zamierzał zwrócić samochodu. Przyszedł z pretensjami, że nie może go odpalić i zażądał zmiany stacyjki. Sprytny poszkodowany umówił się z nim na kolejne spotkanie, na które przyszedł w towarzystwie policji. Niestety, ktoś wpłacił kaucję i złodzieja zwolniono z aresztu. Pewnie po to, by ukradł komuś inne „cztery kółka”.
U nas natomiast policjanci zatrzymali ostatnio kilkunastu pseudokibiców, którzy na jedno z pierwszoligowych spotkań przyjechali zaopatrzeni w miecz samurajski, maczety, kije golfowe, drewniane pałki, gaz łzawiący oraz… siekierę. Z takimi gadżetami bardzo szybko stanęli przed sądem grodzkim. Brawo dla naszych stróżów prawa!
Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin
Watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o transmitowaniu na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana. „Stanowisko Kościoła jest całkowicie przeciwne karze śmierci” – przypomniał hierarcha. Odnosząc się do Pokojowej Nagrody Nobla przyznanej Navi Pillay, stwierdził, że walka o prawa człowieka jest czymś pozytywnym.
„To naprawdę niezrozumiałe, dlaczego w dzisiejszych czasach ktoś chce korzystać z takiej formy przekazu – nie wiem, w jakim celu. Z pewnością nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska, nawet jeśli, rzecz jasna, dana osoba jest winna. Istnieją jednak inne rozwiązania” – tymi słowami kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o przeprowadzeniu transmisji na żywo w internecie egzekucji przez rozstrzelanie Nidala Hasana, byłego majora armii amerykańskiej, skazanego za masakrę w Fort Hood w 2009 roku.
Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC
535. pluton Słowaków ze sztandarem
W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków, ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.
To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
Wykrycie guzka w płucu nie oznacza automatycznie choroby nowotworowej - podkreśla w wypowiedzi dla włoskiej agencji ANSA prof. Federico Venuta, chirurg klatki piersiowej z rzymskiego uniwersytetu La Sapienza.
„Obecność guzka w płucach wymaga dokładnej oceny medycznej, ale nie należy jej automatycznie kojarzyć z chorobą nowotworową. Zmiana sama w sobie nie pozwala na postawienie takiej diagnozy” - wyjaśnia prof. Federico Venuta, kierownik Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej w rzymskiej Poliklinice Umberto I.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.