Obrazić się, zabrać swoje zabawki i z nadąsaną miną celebrować własne ego - to zwykły obrazek. W przedszkolu. Później, z upływem lat rośnie - powinna rosnąć - świadomość wspólnoty. Budowana
- w normalnym środowisku - wiedza o świecie i człowieku, o jego losie, powinnościach i dążeniach. Również o pokusach czyhających na człowieczą ułomność. „Za każdym krokiem w tajniki
stworzenia” pokornieje dusza, rozwija się intelekt, i wzmacnia wola. Tak przynajmniej wznoszona była, mimo wszystkich niedoskonałości wynikających z ludzkiej natury, nasza, łacińska, cywilizacja
- „metoda ustroju życia zbiorowego”.
W powstawaniu i kształtowaniu świadomości, podstawowe znaczenie zajmuje informacja. A jest nią wszystko. Dotyk i pierwsze słowa matki, ale również plugastwo, o które przychodzi potykać się w świecie.
Wszystko jest informacją i każdy jest jej przekazicielem kształtującym otoczenie. I za jakość tego przekazu odpowiada. W różnym zakresie, to oczywiste. W analizie sensu i wiarygodności komunikatu, w weryfikacji
zapowiedzi skutkami, wykształca się przekonanie o prawdzie i fałszu, mieści szansa ubogacenia mądrości. Ale to tylko szansa. Porozumienie i łączność może nastąpić, jeśli posługujemy się słowami, których
znaczenie tak samo rozumiemy. A w razie dostrzeżonych kłopotów potrafimy jak najszybciej usunąć rozbieżność. Do tego potrzebny jest jednak bezpośredni dialog. Jeżeli odrzuci się go, jeżeli pozwoli na
wejście między nas „tłumaczy”, w dodatku arogancko przekonanych o nieomylności, dysponujących skutecznymi - obrazkowymi - środkami hipnotyzującymi „objaśnianego”, oddziałującymi
przeważnie na emocję i głuszącymi intelekt - wtedy będziemy musieli płacić cenę owego „przekładu”. Wyrzeczenie się logosfery - obszaru bezpośredniego ubogacania słowem informacji,
komentarza, analizy, wniosków, argumentów czy po prostu wspólnej zadumy, refleksji - kosztuje. Jak wszystko. Może to być cena wolności, jakości codzienności. I życia. Bez złudzeń.
Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.
Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
Stowarzyszenie Katechetów Świeckich przekazało premierowi Donaldowi Tuskowi list do papieża Leona XIV z prośbą o jego osobiste przekazanie podczas audiencji w Watykanie. Piszą w nim, że szef rządu firmuje działania ograniczające obecność religii w systemie oświaty.
Sprawa ma wyraźny kontekst polityczny. Jeszcze w 2023 r. Donald Tusk mówił wprost: „nie powinniśmy mieć religii w szkołach”, uznając ją za jedno z narzędzi laicyzacji młodego pokolenia. Dziś, jako szef rządu, firmuje działania, które - zdaniem SKŚ - realnie ograniczają obecność religii w polskim systemie edukacji.
Matka Boża Rzeszowska. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem
Zostawiamy za sobą nadsańskie wzgórza Przemyśla, by wjechać do tętniącego życiem Rzeszowa. W samym centrum tego nowoczesnego miasta bije jednak serce pełne dawnej wiary – Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej. To tutaj, w cieniu klasztornych murów Ojców Bernardynów, od wieków króluje Maryja w swej cudownej figurze, niosąc pokój i nadzieję pokoleniom rzeszowian.
Nasze kroki kierujemy ku ołtarzowi, gdzie w centralnym miejscu jaśnieje późnogotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Jej historia jest niezwykła – według tradycji, w 1513 roku, w ogrodzie mieszczanina Jakuba Ado, na kwitnącej gruszy ukazała się jasność, a w niej postać Maryi. To cudowne wydarzenie dało początek kultowi, który przetrwał wieki. Maryja na rzeszowskiej figurze trzyma małego Jezusa, a oboje patrzą na nas z nieskończoną dobrocią, jakby chcieli powiedzieć, że w każdym „ogrodzie” naszego życia, nawet tym najbardziej zachwaszczonym trudnościami, może zakwitnąć Boża obecność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.