Zadziwia mnie zawsze uniesiona wysoko w delikatnych dłoniach zapalona świeca, którą w momencie składania wieczystych ślubów dzierży mocno każda siostra zakonna. Niezwykle bogata symbolika prostego rytuału: płomień miłości Oblubieńca przyjęty przez oblubienicę, pragnienie podążania przez realizację czystości, ubóstwa i posłuszeństwa za Światłością ze Światłości, szlachetny zamiar spalania się w ofierze dla Boga i ludzi. Wielowarstwowa interpretacja prostego znaku może być rozwijana w długie traktaty, ale rzecz mieści się w tym co najistotniejsze w zachęcie św. Pawła Apostoła „oddajcie się na wyłączną służbę Panu”. Współczesny świat coraz mniej rozumie zachowania ludzkiego serca, które zakochało się w Bogu i zdecydowało się zrezygnować z normalnego - jak się to trywialnie określa - życia, zamykając się za klasztornymi murami.
Kolejny Dzień Życia Konsekrowanego, przypadający w święto Ofiarowania Pańskiego, nazwane przez tradycję świętem Matki Bożej Gromnicznej, odsłania ważny wymiar chrześcijańskiego życia. Z jednej strony wskazuje na zapomniany przez nas sens ofiary - na wzór Chrystusa, który uczynił się za nas ofiarą Ojcu - bez której nie istnieje prawdziwa miłość. A z drugiej przypomina prawdę, często przez mądrych powtarzaną, o niezwykłej roli jaką osoby konsekrowane odgrywają w świecie. Banalnie można by sparafrazować trafną myśl Mauriaca, że „świat kręci się nadal i słońce wstaje codziennie dzięki wielkiej modlitwie i ofierze życia cichych, nieznanych nikomu sióstr zakonnych i braci”.
I nie wolno o tym zapominać.
W dniu, kiedy siostry zakonne i zakonnicy na nowo powtarzają swoje wielkie życiowe pragnienie spalania się dla Boga i ludzi, otoczmy ich naszą wdzięczną modlitwą za ofiarę ich życia, bez której może świat rozsypałby się na drobne kawałki.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Wiara nie jest pewnością, że wszystko się ułoży. Jest decyzją zaufania Osobie. Nawet jeśli serce drży, można powiedzieć: wierzę. I to wystarczy na dziś.
Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
Co św. Augustyn pisał o miłości? Jak rozumiał listy św. Jana i jak polecenie Jezusa o miłowaniu Boga i bliźnich wcielał w życie?
Jeśli spojrzymy na różne motywy postępowania, przekonamy się, że jeden człowiek bywa surowy z powodu miłości, a drugi bywa uprzejmy z powodu nieprawości. (…) Wiele działań, które wydają się dobre, nie ma korzenia w miłości. Nawet ciernie mają kwiaty. Są rzeczy, które wyglądają na surowe i okrutne, a mimo to dokonuje się ich z miłości, by przywrócić dyscyplinę. Dlatego raz na zawsze otrzymujesz krótkie przykazanie: kochaj i rób, co chcesz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.