Reklama

Ks. Roman Indrzejczyk kapelanem pałacu prezydenckiego

Chcę pozostać w cieniu

Nowym kapelanem pałacu prezydenckiego został ks. Roman Indrzejczyk, wieloletni przyjaciel Jarosława i Lecha Kaczyńskich.

Niedziela warszawska 3/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Indrzejczyk ma 74 lata, mieszka jako ksiądz-emeryt w parafii Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu, w której przez wiele lat był proboszczem. Uczy religii w szkole i mimo nowych obowiązków nie chce porzucać katechizowania.
- Jeszcze nie ma żadnych ustaleń co do godzin mojej posługi jako kapelana w pałacu - podkreśla. - Jeśli się uda, chciałbym nadal pracować w szkole - dodaje. Niechętnie mówi o obowiązkach kapelana prezydenta i kaplicy pałacu. - Nawet kiedy śpię jestem do dyspozycji, zawsze mam dyżur - mówi żartobliwie. - Jestem księdzem, który służy ludziom - tłumaczy. - Pośredniczę między nimi a Bogiem, pomagam w doskonaleniu siebie samych. Rola kapłana polega na słuchaniu człowieka, udzielaniu rozgrzeszenia i przywracaniu nadziei, dodawaniu siły.

Znamy się ponad 20 lat

Do tej pory kapelanami kaplicy pałacu prezydenckiego byli księża z Ordynariatu Wojska Polskiego. Wybór ks. Indrzejczyka, który zatwierdził Prymas Polski kard. Józef Glemp, wywołał spekulacje na temat przyjaźni, jaka łączy emerytowanego kapłana i prezydenta.
- Tak, znamy się ponad 20 lat i jesteśmy zaprzyjaźnieni - potwierdza ks. Indrzejczyk. Ale dodaje, że zna wiele osób, z którymi pozostaje w przyjaźni. Zdaniem ks. Indrzejczyka, przyjaźń nie będzie przeszkadzać w posłudze duszpasterskiej. - Przecież często spowiadamy się u naszych księży-przyjaciół, z niektórymi sprawami wręcz łatwiej zwrócić się do kogoś bliskiego - argumentuje. Nie odczuwa też - jak twierdzi - większej odpowiedzialności spowiadając głowę państwa. - Każdy spowiednik odczuwa odpowiedzialność za człowieka, który prowadzi z nim duchową rozmowę, sprawy polityczne nie mają tu nic do rzeczy - twierdzi.
Ks. Indrzejczyk znany jest także ze swojej działalności na rzecz ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego. I nie myśli nawet o jej zaniechaniu. - Człowiek może mieć mniej lub więcej czasu, ale zaangażowanie serca nigdy nie ustaje - podkreśla.

Nie tylko proboszcz

Ks. Roman Indrzejczyk święcenia kapłańskie przyjął w grudniu 1956 r. Pracował w duszpasterstwie w Drwalewie, Grodzisku Mazowieckim, w warszawskich kościołach św. Aleksandra i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Przez 20 lat był kapelanem Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach i proboszczem tamtejszej parafii św. Edwarda, a przez następnych 18 lat, do przejścia na emeryturę w czerwcu 2004 r. - był proboszczem parafii Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu. Pełnił też dwukrotnie funkcję krajowego duszpasterza służby zdrowia: w latach 1961-1976, a następnie w latach 1989-1994. Między 1987-1989 rokiem był duszpasterzem służby zdrowia w Warszawie.
Przed 13 grudnia 1981 r. organizował wieczory poetycko-muzyczne w parafii w Tworkach. Założył i prowadził (1981-1986) zespół młodzieżowy (chór i recytacje). Organizował uroczystości rocznicowe. Od grudnia 1982 r. prowadził spotkania kolędowe i wieczory poetyckie.
Od czerwca 1986 r. w parafii Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu zorganizował tzw. Parafialne Studium Religijno-Społeczne, w ramach którego prowadzono wykłady historyczne oraz wieczory poetycko-muzyczne. W latach 1981-1989 kolportował pisma podziemne oraz książki wielu wydawnictw podziemnych i emigracyjnych. Jego działalność była surowo kontrolowana przez władze bezpieczeństwa, niejednokrotnie był przesłuchiwany i napominany.
Ks. Indrzejczyk udziela się także aktywnie w ruchu ekumenicznym i dialogu międzyreligijnym. W jego kościele Dzieciątka Jezus wielokrotnie odbywały się nabożeństwa ekumeniczne, a także spotkania z okazji żydowskiego święta Simchat Tora (Radość Tory), w których uczestniczyli też goście z zagranicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Michał Legan: Pod krzyżem na Giewoncie narodziłem się na nowo

[ TEMATY ]

świadectwo

o. Michał Legan

Giewont

rażenie piorunem

Karol Porwich/Niedziela

o. Michał Legan

o. Michał Legan

O. Michał Legan, paulin, miał jechać na Kilimandżaro, bo zaplanował sobie że tam, na afrykańskiej górze zwanej Domem Boga spotka właśnie Jego. Pan Bóg jednak zmienił jego plany... . Gdy Ojciec Michał trafił w sam środek tragicznej burzy na Giewoncie - jak mówi - narodził się tam na nowo. Pierwszy raz zakonnik publicznie opowiedział swoją historię nawrócenia Paulinie Guzik w programie „Między Ziemią a Niebem”. W nawałnicy zginęło 5 osób, a ponad 150 zostało rannych.

Paulina Guzik: Jakie plany miałeś w sierpniu 2019?
CZYTAJ DALEJ

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz pielgrzym, który zawsze mówił: „Damy radę”

2026-08-23 13:44

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks. Władysława Pietrzyka

„Był sługą, który zawsze mówił: damy radę”. W Łękawie uczczono pierwszą rocznicę śmierci ks.
Władysława Pietrzyka

– „Dobra, dobra, damy radę, poradzimy sobie” – te słowa ks. Władysława Pietrzyka przez lata towarzyszyły pielgrzymom zmierzającym na Jasną Górę. W przededniu pierwszej rocznicy jego śmierci w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie modlono się za zmarłego kapłana, wspominając go jako człowieka wielkiego serca, kapłana-sługę i gospodarza, który zawsze był gotów pomóc drugiemu człowiekowi.

W sobotni wieczór, 22 sierpnia, Eucharystii w intencji śp. ks. Władysława Pietrzyka przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. Homilię wygłosił ks. Łukasz Tarnawski, proboszcz parafii św. Kazimierza w Łodzi i wieloletni kierownik Pieszej Pielgrzymki Łódzkiej na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję