Reklama

...........aby Adwent prowadził do Pana

Dom, w którym rodzi się Chrystus

Dom to nie tylko przestrzeń ograniczona ścianami, to przede wszystkim ludzie, którzy wzajemnie uczestniczą w swoich problemach. Dom to miłość, akceptacja i wspólne zmaganie się z trudnościami. Miejsca - Domy, w których tych problemów jest wiele, w sposób szczególny są naznaczone miłością Boga, który narodził się w betlejemskiej grocie. Takim Domem jest Specjalny Ośrodek Wychowawczy im. św. Jana de La Salle w Częstochowie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Istnieje wiele sposobów realizowania przykazania miłości. Jednym z nich jest służba dzieciom. Tak dzieje się w Specjalnym Ośrodku Wychowawczym im. św. Jana de La Salle w Częstochowie, prowadzonym przez Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich. Ośrodek istnieje od 1975 r. Do 1981 r. był placówką przeznaczoną dla dzieci z głębokim upośledzeniem. Następnie został przekwalifikowany na Zakład Wychowawczy dla dzieci z upośledzeniem lekkim, ale nawet w tym czasie był jedynym domem, w którym utworzono grupę dla chłopców z umiarkowanym i znacznym upośledzeniem umysłowym. Wtedy też na terenie Ośrodka powstały - we współpracy z Zespołem Szkół Specjalnych nr 45 w Częstochowie - klasy „szkoły życia”, w których dzieci zdobywały wiedzę i umiejętności.
Obecnie w Domu mieszkają i uczą się chłopcy z różnym stopniem upośledzenia i sprawiający trudności wychowawcze oraz pochodzący z rodzin patologicznych i niewydolnych wychowawczo. Dla niektórych z nich wychowawcy placówki są opiekunami prawnymi. „Często jest tak - mówi dyrektor Domu, br. Marian Szamrej, że dzieci, które do nas trafiają, były w kilku innych placówkach wychowawczych lub ośrodkach specjalnych. Naszym celem jest przychodzić z pomocą dziecku, bez względu na to, jakie ono jest”.
Ośrodek dysponuje 75 miejscami dla dzieci i młodzieży. Mieszkańcy Domu uczą się w różnych typach szkół. Ośrodek stale współpracuje ze szkołami specjalnymi, lecz wychowankowie uczą się również w szkołach publicznych dla uczniów w normie intelektualnej. Na terenie placówki odbywa się także nauczanie indywidualne dla uczniów niepełnosprawnych ruchowo. Praca wychowawcza i opiekuńcza odbywa się w 4 grupach. Pierwszą stanowią chłopcy w wieku 8-12 lat i dziewczynki, dla których Ośrodek pełni funkcję wychowawczą lub służy jako internat. Następna grupa to chłopcy w wieku gimnazjalnym i uczący się w szkołach zawodowych. Uczniowie starszych klas szkół zawodowych i liceów - stanowią następną grupę. Do ostatniej należą chłopcy z upośledzeniem umiarkowanym i znacznym. „Staramy się, aby dzieci znajdujące się w danej grupie dobrane były pod względem wieku, temperamentu oraz specyfiki zachowań i trudności wychowawczych, z którymi musimy się zmierzyć. Razem się uczą, odpoczywają - mówi Brat Dyrektor. - Każda grupa ma swoją świetlicę, łazienkę i sypialnię. W Domu znajdują się: kuchnia, jadalnia, siłownia, sala teatralna, gabinety lekarskie. Wszystkie dzieci spotykają się na modlitwie i posiłkach”. Dziećmi i młodzieżą opiekuje się wykwalifikowana kadra wychowawcza, która składa się z Braci Szkolnych oraz wychowawców świeckich. Nad zdrowiem mieszkańców Domu czuwają lekarze (pediatra i stomatolog) oraz pielęgniarka, psycholog, logopeda i fizjoterapeuta. Opiekę duszpasterską nad młodymi sprawuje ks. Norbert Pikuła. „W naszym Domu wychowankowie bardzo często nawiązują dialog z Bogiem - mówi br. Marian Szamrej. - Tutaj wielu z nich przyjmuje sakramenty chrztu św., Pierwszej Komunii św. i bierzmowania. Wiemy, że dla wielu młodych przebywanie w naszym ośrodku jest jedyną szansą na zbliżenie się do Boga”. Na pytanie o wzajemne relacje chłopców zdrowych, będących tutaj ze względu na stwarzane problemy wychowawcze, i tych z różnym stopniem upośledzenia, Brat Dyrektor odpowiada: „Zdrowe i chore dzieci łączą często problemy wyniesione z domu, związane z patologią, ubóstwem i poczuciem samotności. Dlatego młodzi doskonale się rozumieją. Zdrowi chłopcy pomagają wychowankom z upośledzeniem, troszczą się o nich, chodzą z nimi na spacery, pomagają w poruszaniu się, bo w Ośrodku są też dzieci na wózkach inwalidzkich”.
Największym problemem, który stara się rozwiązać Brat Dyrektor, jest poszukiwanie budynku, do którego można byłoby przenieść Ośrodek Wychowawczy na stałe. Obecny budynek jest dzierżawiony przez Zgromadzenie Braci Szkolnych. Brakuje pieniędzy na jego renowację, wszyscy czują, że będą w nim przebywać tylko jakiś czas.
„Do tego, żeby zostać przyjętym do naszego Ośrodka, potrzebne jest orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego z poradni psychologiczno-pedagogicznej, skierowanie z Urzędu Miasta lub prośba rodziców o przyjęcie dziecka do ośrodka wychowawczego” - mówi Brat Dyrektor. Drzwi Domu są otwarte dla każdego potrzebującego pomocy dziecka. O dobrej opiece i troskliwości wychowawców świadczy fakt, że dzieci z uboższych rodzin nie chcą wyjeżdżać do domu na soboty i niedziele. „Tutaj jest im ciepło, mają co jeść i są otoczone miłością” - zauważa br. Marian Szamrej.

Dla tych, którzy chcieliby wspomóc Specjalny Ośrodek Wychowawczy im. św. Jana de La Salle w Częstochowie podajemy numer konta:
PKO SA II Oddział Częstochowa: 36 1240 2252 1111 0000 3158 4632.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Twórcy filmu "Najświętsze Serce": szatan nie chciał tego filmu

2026-02-18 15:50

[ TEMATY ]

film

Najświętsze Serce Pana Jezusa

Najświętsze Serce

Materiały promocyjne filmu Najświętsze Serce

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Film Najświętsze Serce (Sacré Coeur)

Na ekrany polskich kin wchodzi film, który – jak mówią reżyserzy - obudził Francję. „Najświętsze Serce” to opowieść o miłości Boga, która ma być odpowiedzią na przemoc, samotność i duchowe zagubienie współczesnego świata. W rozmowie z Vatican News reżyserzy i scenarzyści Sabrina i Steven Gunnell mówią o modlitwie, znakach i duchowej walce towarzyszącej powstawaniu filmu.

Impulsem do realizacji obrazu była rodzinna pielgrzymka do sanktuarium Notre-Dame du Laus na południu Francji w sierpniu 2023 roku. „Inspiracja przyszła tak naprawdę z nieba, od Opatrzności Bożej” – mówi Sabrina Gunnell. Słuchając świadectw, odkryli, że Najświętsze Serce Pana Jezusa było obecne w ich historii „od samego początku”.
CZYTAJ DALEJ

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja gnieźnieńska: Oświadczenie w sprawie muzealnej wystawy

2026-02-24 13:23

[ TEMATY ]

Gniezno

archidiecezja gnieźnieńska

Archidiecezja gnieźnieńska

Rzecznik prasowy archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie ws. kontrowersyjnej wystawy w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, na której prezentowane są wizerunki religijne, m.in. Jezusa Chrystusa, w konwencji memów, z podpisami „budzącymi ból i poczucie braku należnego szacunku”.

O sprawie pisaliśmy tutaj: Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję