Reklama

Niedziela Wrocławska

Żórawina Pomaga

7 tys. euro – tyle mieszkańcy gminy Żórawina, przekazali w darze dla chrześcijan z Maluli. Uzbierana kwota pozwoli sfinansować zakup ciągnika, który służyć będzie kilkudziesięciu syryjskim rodzinom.

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Żórawina

Anna Majowicz

Symboliczny czek wykonały dzieci z Żórawiny

Symboliczny czek wykonały dzieci z Żórawiny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zbiórkę środków przeznaczonych na pomoc chrześcijanom w syryjskiej wiosce Malula zainicjował ks. Cezary Chwilczyński, proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie. W akcję włączyli się wierni ze wszystkich parafii przynależących do gminy: św. Oblubieńca NMP w Żórawinie, św. Jadwigi w Węgrach, Podwyższenia Krzyża Świętego w Jaksonowie, Narodzenia NMP w Turowie oraz Miłosierdzia Bożego w Rzeplinie.

3 marca w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Żórawinie odbyło się uroczyste przekazanie symbolicznego czeku na ręce ks. prof. Waldemara Cisło, dyrektora sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia ,,Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. W uroczystości udział wzięli: minister Beata Kempa, marszałek Ewa Mańkowska oraz wójt gminy Zórawina Jan Żukowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Cieszymy się, że dzisiaj, kiedy pochylamy się nad naszymi siostrami i braćmi w Syrii jesteśmy razem, i jako Kościół pielgrzymujący i jako przedstawiciele władz centralnych i lokalnych, bo łącząc nasze siły czynimy dobro – mówił w homilii ks. prof. Waldemar Cisło. Kapłan tłumaczył także, dlaczego wybrano Malulę, miasteczko położone 50 km na północny wschód od Damaszku. – W tym mieście, za wiarę życie oddało trzech młodych chłopców, studentów. Nie wyrzekli się Chrystusa i ponieśli śmierć męczeńską. Ponadto, w Maluli do dnia dzisiejszego mówi się językiem Chrystusa, aramejskim. Łączymy się z naszymi braćmi na Bliskim Wschodzie. Jesteśmy jednym mistycznym Ciałem Chrystusa. Nie wolno nam być obojętnym na los naszych bliźnich. Ci ludzie, są pełni nadziei. Ich nadzieja wzmacnia się, gdy dowiadują się, że ktoś mocno o nich myśli, że ktoś, w dalekiej Polsce pyta czego im brakuje. Wiedzą, że nie zostawimy ich w potrzebie – zaznaczył ks. Cisło.

Zanim nastąpiło uroczyste przekazanie symbolicznego czeku, wikariusz parafii, ks. Przemysław Pastucha odczytał list, który do mieszkańców gminy skierował abp Józef Kupny. Metropolita podkreślił, że miarą opisującą to, czego dokonali, jest ogrom dobra, jaki zagościł w sercach wszystkich zaangażowanych w to dzieło. - Dziękuję za wasze świadectwo i życzę, byście każdego dnia rozwijali w sobie czułość nacechowaną szacunkiem i delikatną miłością do drugiego człowieka. Wnoście w życie tych, których Bóg stawia na waszej drodze nadzieję i uśmiech – życzył hierarcha.

Reklama

Po uroczystości przekazania czeku, głos zabrała minister Beata Kempa. – Św. Jan Paweł II mówił, że cierpienie na świecie jest po to, aby wyzwalać w ludziach miłość. W 2012 r. bezpośredniej pomocy humanitarnej potrzebowało ok. 62 mln ludzi. Dziś liczba ta wzrosła do 164 mln. Mimo postępu cywilizacji, postępu technicznego, coraz większa liczba osób na świecie okropnie cierpi. Dzięki Bogu, są tacy ludzie, jak wy, tutaj, w Żórawinie. Ludzie, którzy odpowiadają na to cierpienie nie zemstą, nie złorzeczeniem, tylko dobrym słowem i dobrym uczynkiem. A co najcenniejsze, potraficie zbudować wspólnotę. Bardzo wam za to dziękuję. To dzięki wam, nie dajemy zwyciężyć cywilizacji śmierci. To dzięki wam budujemy cywilizację miłości. Daj Boże, abyśmy jak najszybciej doznali gruzów cywilizacji okrutnej śmierci – mówiła minister Beata Kempa.

Ukłon w stronę darczyńców złożyła także marszałek Ewa Mańkowska. - Jesteście jak kropla wody w rzece. Kropla, bez której nie byłoby nurtu. Dziękuję za wasze gorące serca – podziękowała.

Dumę z mieszkańców gminy wyraził jej wójt, Jan Żukowski. – Ojciec Święty mawiał, że ten, kto kocha ziemię, kocha Boga. My, tak jak i rolnicy z Syrii kochamy Boga, kochamy ziemię. Ta pomoc napawa nas dumną – zaznaczył.

2019-03-03 22:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Kryża: w 2019 r. zrealizowaliśmy 360 próśb płynących z Kościoła na Wschodzie

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

comp/fotolia.com

Do końca listopada 2019 r. na potrzeby Kościoła na Wschodzie udało się zebrać ponad 2 mln. 400 tys. Dzięki temu można było zrealizować 360 próśb płynących z niemal wszystkich krajów byłego ZSRR – mówi ks. Leszek Kryża TCHr, dyrektor Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie KEP. Jak podkreśla prośby te dotyczyły przede wszystkim spraw remontowo – budowlanych, inicjatyw duszpasterskich i formacyjnych, w tym wypoczynku wakacyjnego dzieci oraz działalności charytatywnej. W najbliższą niedzielę, 8 grudnia, obchodzić będziemy XX już Dzień Modlitwy i Pomocy Materialnej Kościołowi na Wschodzie. Jak zawsze w drugą niedzielę Adwentu w polskich parafiach odbędzie się zbiórka środków na potrzeby tego Kościoła.

Ks. Leszek Kryża przypomina w rozmowie z KAI, że pojęcie Kościół na Wschodzie obejmuje wszystkie kraje b. ZSRR – począwszy od sąsiadujących z Polską Białorusi i Ukrainy, poprzez kraje bałtyckie, Mołdawię, Rosję z Syberią, Kazachstan oraz kraje Azji środkowej. – Ten teren jest ogromny. Prośby napływają do nas tak naprawdę ze wszystkich tych krajów, z parafii, od wspólnot zakonnych. Muszą być one oczywiście potwierdzone przez miejscowego biskupa lub przełożonego zakonnego – zaznacza. - Jest dla mnie wielką radością, że w tym roku udało nam się odpowiedzieć na 360 tych próśb – podkreśla.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję