23 stycznia br. w parafii św. Jakuba Apostoła w Głusku tradycyjnie już odbyło się parafialne spotkanie opłatkowe. Inicjatorem spotkania, które gromadzi wspólnoty parafialne i społeczność lokalną, jest Teresa Stępniak. Tegoroczne spotkanie zostało zorganizowane wspólnie przez parafię św. Jakuba, Zespół Tańca Ludowego „Mały Głusk”, Rady Osiedla Głusk i Abramowice, Radę Duszpasterską, parafialne Kółka Różańcowe, Urząd Gminy Głusk, Przedszkole nr 83, Szkołę Podstawową nr 47, Ochotniczą Straż Pożarną i Centrum Kultury „Głusk”.
W niedzielne popołudnie parafialna świątynia wypełniła się wiernymi, którzy uczestniczyli we Mszy św., sprawowanej przez proboszcza, ks. kan. Zbigniewa Pietrzelę oraz ks. Piotra Niedzielę. Oprawę liturgiczną Eucharystii przygotowali klerycy z zespołu wokalno-instrumentalnego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie, którzy w tym dniu zorganizowali w Głusku „niedzielę powołaniową”. Po wspólnej modlitwie niemalże wszyscy udali się do CK „Głusk”. W sali widowiskowej Centrum, prowadzonego przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Lubelskiej, rozpoczęło się wspólne kolędowanie. Najpierw Ksiądz Proboszcz odczytał fragment Ewangelii o Narodzeniu Pańskim oraz pobłogosławił opłatki, którym dzielili się uczestnicy spotkania: mieszkańcy Głuska oraz licznie przybyli goście (wśród których obecni byli m.in.: J. Anasiewicz - wójt Gminy Głusk i jego zastępca, U. Paździor, a także M. Truskowski z Rady Miasta Lublina, J. Mach - przewodnicząca Rady Osiedla Sławin, A. Jaśkowska - wiceprezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, E. Janicki - dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej, W. Wieprzowski - komendant Straży Miejskiej i W. Piekarczyk - prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska). Dzieleniu się opłatkiem towarzyszył koncert kolęd w wykonaniu Zespołu Ludowego „Mały Głusk”. Kolejnym punktem spotkania był koncert, przygotowany przez „Mały Głusk”. Młodzi członkowie zespołu przygotowali na ten wieczór jasełka oraz pokaz tańców ludowych, za co zebrali gromkie brawa. Na zakończenie przewidziano wspólne kolędowanie, które prowadzili klerycy. Mimo przejściowych kłopotów z instrumentami i sprzętem nagłaśniającym, uczestnicy chętnie śpiewali najpiękniejsze kolędy aż do późnego wieczora. Po słodkim poczęstunku wszyscy rozeszli się do swoich domów, żałując, że na następne takie spotkanie trzeba będzie poczekać rok.
Parafialne Spotkanie Opłatkowe w Głusku już po raz kolejny pokazało, że mieszkańcy dzielnicy i parafii nie tylko dobrze się czują ze sobą, ale potrafią swoją radością dzielić się z innymi, a dzięki zaangażowaniu w promocję „małej ojczyzny” mogą z powodzeniem stać się wzorem dla innych lokalnych społeczności.
Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.
Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.