Reklama

Adopcja Miłości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miliony dzieci na całym świecie żyją poniżej minimum socjalnego. Często osierocone, bez środków do życia, trafiają na ulice miast bez perspektyw na jakąkolwiek zmianę. Podstawowe wykształcenie, dzięki któremu będą mogły uzyskać pracę, pozostaje tylko w sferze marzeń. Możemy dać im taką szansę...
Adopcja Miłości to pomoc w edukacji, utrzymaniu i dożywianiu dzieci z najuboższych części świata. Oznacza przyjęcie ich do swojego życia tak, jakby były razem z nami. Zaangażować się w to dzieło może każdy: osoba indywidualna, rodzina, szkoła lub zakład pracy. Każdy, kto włączy się do programu, obejmie opieką konkretne dziecko. Poprzez modlitwę i pomoc finansową wesprze jego rozwój i ofiarowuje mu perspektywę lepszego życia.
Sytuacja finansowa wielu rodzin w krajach ubogich nie pozwala na zapewnienie edukacji dzieciom. Ale nawet w kraju takim jak Kenia, gdzie od roku podstawowe szkolnictwo jest bezpłatne, rodzice prędzej poślą swoje dziecko na ulicę, aby wyżebrało parę groszy, niż do szkoły. Pomoc finansowa umożliwia takim dzieciom podjęcie edukacji.
Rodzina adopcyjna otrzymuje krótką informację o dziecku oraz jego zdjęcie. Później bardzo ważna dla dzieci staje się wymiana korespondencji, dzięki czemu rozwija się swoista więź między adoptowanym dzieckiem, a jego przybraną rodziną w Polsce. Jest to bardzo często jedyna szansa dla dziecka, aby poczuło, że jest na świecie ktoś, kto o nim pamięta, kto się o nie troszczy, kto je pokochał.
Aby włączyć się do programu, należy telefonicznie, listownie bądź osobiście skontaktować się z Salezjańskim Wolontariatem Misyjnym (SWM) w Krakowie. Po zapoznaniu się ze szczegółami, należy przesłać do biura Adopcji wypełnioną deklarację, a następnie dokonywać regularnych wpłat w wybranych przez siebie odstępach czasu. Roczny koszt utrzymania adoptowanego dziecka wynosi 60-450 euro - w zależności od kraju, rodzaju szkoły oraz statusu dziecka (dziecko ulicy, pół-sierota, dziecko z bardzo ubogiej rodziny). Miesięczny koszt utrzymania wynosi ok. 30-150 zł.
Deklarując udział w Adopcji Miłości, składa się zobowiązanie się do uczestnictwa w programie przez minimum rok. Po tym okresie można kontynuować pomoc przez kolejne lata, albo zrezygnować.
Salezjański Wolontariat Misyjny jest stowarzyszeniem, które stara się nieść pomoc najuboższym poprzez czynne zaangażowanie w życie misji. Pełni rolę pośrednika między adoptowanym dzieckiem a rodziną adopcyjną. Stowarzyszenie utrzymuje też kontakt z misjonarzami, którzy przedstawiają dzieci oraz udziela szczegółowych informacji na temat Adopcji Miłości.

Salezjański Wolontariat Misyjny,
ul. Różana 5, Kraków
tel. (0-12) 269-23-33

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jakie książki czyta abp Galbas? Lektura jako propozycja na wakacje

2026-08-07 08:44

BP KEP

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas

Żałuję, że mam mało czasu na czytanie, aczkolwiek każdą wolną chwilę na to wykorzystuję i bardzo zachęcam do tego, żebyśmy czytali dużo literatury pięknej – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Czytanie wartościowych książek to dobra propozycja na wakacje.

Podziel się cytatem – zaznaczył abp Galbas. Polecił też lekturę listu papieża Franciszka o roli literatury w życiu Kościoła i osób wierzących.
CZYTAJ DALEJ

Konar drzewa spadł na pielgrzymów podczas burzy. Dwie osoby trafiły do szpitala

2026-08-07 09:37

[ TEMATY ]

pielgrzymka

wypadek

burza

Karol Porwich/Niedziela

Na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki w miejscowości Szaniec doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W czasie gwałtownej burzy silny wiatr złamał konar drzewa, który spadł na grupę pielgrzymów. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godziny 15.30 w miejscowości Szaniec w powiecie buskim. Jak przekazała policja, podczas przechodzenia grupy pielgrzymów przez miejscowość rozpętała się gwałtowna burza z silnym wiatrem. Jeden z podmuchów złamał duży konar drzewa, który spadł na kilka osób.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję