Reklama

Historia powstania Młodzieżowej Orkiestry Dętej w Bielsku Podlaskim

Historia nutami pisana

Niedziela podlaska 18/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W styczniu 1994 r pod patronatem Kazimierza Leszczyńskiego ówczesnego burmistrza miasta z inicjatywy radnego Jana Radkiewicza i radnych miejskich odbyło się spotkanie przedstawicieli różnych instytucji poświęcone powołaniu orkiestry. W trakcie dyskusji obecni Jan Bartoszuk, komendant Straży Pożarnej, Sergiusz Łukaszuk, dyrektor BDK, Leszek. M. Karbowski, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz Józef Deniziak. Zastanawiając się nad przyszłym kształtem orkiestry postanowili, że tworzyć ją będą przedstawiciele policji, straży, a także dawni członkowie orkiestry działającej na przełomie lat 60. i 70. Jej skład mieli uzupełniać uczniowie z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1.
Gdy była już wystarczająca ilość osób, 14 lutego 1994 r. Józef Deniziak rozpoczął przesłuchania zainteresowanych. Zweryfikowani kandydaci, którzy przeważnie wcześniej nie mieli kontaktu z instrumentami muzycznymi i nutami rozpoczęli żmudną i mozolną naukę gry. Pierwszy publiczny występ odbył się 10 listopada 1994 r. podczas szkolnej akademii z okazji 76. rocznicy odzyskania niepodległości Polski. Jeszcze w tym dniu Orkiestra wystąpiła podczas miejskich obchodów święta w BDK.
Od chwili powstania instytucją finansującą Orkiestrę jest Urząd Miasta w Bielsku Podlaskim, zaś od 1996 r. współfinansuje ją Podlaski Kurator Oświaty, a od 2000 r. Starostwo Powiatowe w Bielsku Podlaskim.
W 1999 r. w Zespole Szkół utworzono Liceum Techniczne. W szkole rozpoczęły naukę dziewczęta, które tworząc grupę „tamburmajorek” włączyły się do orkiestry. Po raz pierwszy wystąpiły z orkiestrą z bogatym układem choreograficznym 4 czerwca 2000 r., w trakcie obchodów Dni Bielska Podlaskiego
W 1999 r. patronat nad orkiestrą objęli Urszula i Edward Siecińscy oraz Monika i Arkadiusz Jaworowscy, właściciele firmy „Suempol”, którzy pokryli znaczną część kosztów umundurowania i ubiorów dziewcząt.
Nieco wcześniej, w grudniu 1993 r. Jan Radkiewicz wystąpił z inicjatywą powołania przy Bielskim Domu Kultury chóru kultywującego polskie tradycje patriotyczne i narodowe. Jego inicjatywę poparło lokalne środowisko i Sergiusz Łukaszuk, dyrektor BDK. O historii powstania Chóru Polskiej Pieśni Narodowej i Jubileuszowym koncercie, który odbył się 17 stycznia br. informowaliśmy w nr. 10 Niedzieli Podlaskiej. Wówczas to ze względu na podobny repertuar wystąpiła z krótkim koncertem bielska orkiestra
Z każdym rokiem repertuar się poszerzał. Orkiestra wykonuje utwory kompozytorów polskich i zagranicznych, patriotyczne, wojskowe, religijne, a także rozrywkowe. Wielokrotnie akompaniowała Chórowi Polskiej Pieśni Narodowej, a ostatnio wspólnie z łączonym Męskim Chórem Cerkiewnym z parafii Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny i zespołem „Kuranty” z BDK prowadzonym przez Ireneusza Ławryszuka wykonuje utwór Conquest of paradise (Odkrycie raju).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Zabawa poważnymi sprawami

2026-10-07 09:15

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Premier wyszedł z Akademii Sztuki Wojennej, wsiadł do limuzyny i odjechał. Media czekały na słowo o marcowej rozmowie Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. Nie doczekały się. Zamiast tego, w rozmowie z tylko jedną stacją, Donald Tusk wrzucił w przestrzeń publiczną sugestię, że ta „dyskrecjonalna wymiana zdań” dotyczyła raczej „sytuacji wewnętrznej w Polsce”, a przed wojskowymi podbił to pompatycznie: „ani wróg, ani sojusznik — powiedział — nie będą decydować, kto w Polsce rządzi”. Brzmi jak deklaracja suwerenności, a przecież nikt nie potwierdził, że o tym w ogóle Kosiniak-Kamysz z Trumpem rozmawiali. W praktyce wszystko wygląda jak insynuacja rzucona w momencie, gdy trzeba podjąć kluczową dla Polski decyzję.

O treści spotkania nie wiedzą nawet najbliżsi. Radosław Sikorski do dziś nie ma notatki. Kierujący zespołem negocjacyjnym MON ds. ustanowienia bazy USA w Polsce, wiceminister Paweł Zalewski twierdzi, że o rozmowie dowiedział się… ode mnie. Kierownik placówki został wyproszony z kluczowej części. Cezary Tomczyk w Sejmie peroruje o „intrygach” rodem z czasów rozbiorów. Co ciekawe, w marcu sam wicepremier Kosiniak-Kamysz milczał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z odznaczeniem dla amerykańskiego sierżanta. Zapewne nie chciał się chwalić spotkaniem, które zorganizowała mu kancelaria prezydenta, a premier Donald Tusk, który wcześniej stawiał wszystko przeciw Trumpowi i nazywał go rosyjskim agentem, teraz liczy, że Karol Nawrocki przypomni w Białym Domu o obietnicach stałej obecności. Jak trwoga, to do prezydenta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję