Po uroczystej Wieczerzy Paschalnej, następnego dnia, wczesnym rankiem wokół kościoła pw. św. Floriana Męczennika w Pabianicach zaczęli gromadzić się tłumnie wierni. Uczestniczyli oni w procesji rezurekcyjnej
i uroczystej Mszy św., której przewodniczył bp Adam Lepa. Po uroczystym ogłoszeniu całemu światu prawdy, że Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał Ksiądz Biskup poprowadził procesję rezurekcyjną. Na początku
orszaku niesiony był Krzyż przepasany czerwoną stułą, na znak zwycięstwa Chrystusowego. Dalej niesiono figurę Zmartwychwstałego Pana. Procesja zgromadziła wielu parafian, którym czas i siły pozwoliły
przybyć do kościoła tak wcześnie. Brały w niej udział siostry ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości, strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Zaradzyńskiej, panie z Koła Różańcowego, chór parafialny
oraz licznie zgromadzona młodzież i dzieci oraz osoby starsze.
Liczniej niż zwykle zgromadzeni wierni wzięli również udział w Najświętszej Ofierze, sprawowanej przez Dostojnego Gościa. W wygłoszonej homilii Ksiądz Biskup zwrócił szczególną uwagę na znaczenie
Paschy, mówiąc, iż dotyczyć ona powinna każdego człowieka: „Wchodzi ona w życie chrześcijanina i przemienia je. Chrystusowa Pascha winna stać się dla wierzących wzorem do przemiany własnego życia”.
Ksiądz Biskup nawiązał również do męki Pańskiej, mówiąc, iż to ona właśnie przybliża nas do myślenia o nieskończonej miłości Boga do człowieka. W dalszej części Liturgii wspólnie modląc się ofiarowaliśmy
Bogu własne życie i troski dni codziennych. Uwieńczeniem uroczystości, rozpoczynającej radosne świętowanie było przyjęcie przez wiernych Komunii św. i odśpiewanie Te Deum oraz błogosławieństwo Księdza
Biskupa i jego życzenia dla całej wspólnoty parafialnej.
Radio Plus Koszalin rep. Alicja Górska/Zespół Szkół Budowlanych w Pile - Budowlanka Piła
Dzięki pracy nauczycieli i uczniów szkoły budowlanej figura Jezusa odzyskała dawny wygląd.
Historia tej figury jest nieznana. Nie wiadomo skąd przybyła, ale znaleziono ją na polach w okolicy Opola. Jak trafiła do Piły i dlaczego? O tym mówi reportaż „Jezus uratowany” wyemitowany w Radiu Plus Koszalin.
Historia tej figury jest niepewna. Nie wiadomo skąd pochodzi, ale prawdopodobnie zniszczyła ją powódź. Przedstawia Chrystusa leżącego w grobie. Niestety, rzeźba po zetknięciu się z żywiołem, została strasznie zniszczona. Na szczęście trafiła w ręce pasjonatów. Renowacji podjęli się nauczyciele i uczniowie pilskiej budowlanki. To szkoła, gdzie istnieje unikatowy kierunek - technik renowacji elementów architektury - informuje Radio Plus.
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie.
Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
Wrocławianie protestują przeciw zatrudnieniu w szpitalu na Brochowie dr Gizeli Jagielskiej
2026-07-22 12:14
Magdalena Lewandowska
Magdalena Lewandowska
Na protest do Wrocławia przyjechała działaczka pro-life Kaja Godek.
– Nie chcemy, żeby największa porodówka na Dolnym Śląsku stała się polskim centrum aborcji – alarmuje Kaja Godek.
Przed szpitalem im. A. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie podczas publicznego różańca modlono się o zatrzymanie aborcji i protestowano przeciw możliwemu zatrudnieniu w placówce aborterki Gizeli Jagielskiej. To właśnie dr Jagielska, pracując w szpitalu w Oleśnicy, dokonała aborcji chlorkiem potasu w 9. miesiącu ciąży.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.