Księża poszukują nowych form ewangelizacji, aby trafić do wiernych, a zwłaszcza młodych ludzi, dla których jedynym kontaktem z przesłaniem Ewangelii jest tylko niedzielna Msza św.
Jedną z ciekawych form przekazu Ewangelii może być teatr. Choć nie w każdej parafii taka sama forma ewangelizacji jest możliwa, chyba warto zatrzymać się nad tą inicjatywą. Wszak może pomóc w odkryciu
nowych dróg, których trzeba dziś szukać, aby orędzie Ewangelii docierało jak najszerzej.
W ub.r. w parafii pw. św. Józefa Robotnika w Kielcach, pod kierunkiem ks. Grzegorza Szlenka, grupa młodzieży tutejszej parafii wystawiła sztukę Oskarżenie Nieśmiertelnego. W realizację tego pomysłu
włączyła się młodzież studencka. Wydarzenie to było ogromnym przeżyciem - zarówno dla aktorów, jak i parafian. Był to swoisty teatr biblijny, a choć treść sztuki oparto na Ewangelii, sąd nad Chrystusem
ukazano we współczesnej konwencji.
Przedstawienie spotkało się z tak dobrym przyjęciem ze strony parafian, że przy wsparciu proboszcza ks. Jana Iłczyka powstał zamysł, aby kontynuować dzieło.
Aktorzy, wywodzący się z parafialnej oazy, grupy ministranckiej, jak również uczniowie V LO im. ks. Ściegiennego w Kielcach, nie zaprzestali występów. Pod kierunkiem ks. Piotra Klimczyka przedstawili
najpierw misterium bożonarodzeniowe Nie zapomnij o Mnie (28 grudnia 2003 r. i 4 stycznia br.) - z wyjątkiem kilku dodatkowych tekstów, było to wierne przedstawienie historii ewangelicznej wg
św. Łukasza.
W Wielkim Poście młodzi wystawiali kolejną sztukę - misterium o Synu Bożym Czy ty Mnie znasz. Podobnie jak poprzednią, również i tę w całości opracował ks. Piotr. Premiera odbyła się 21 marca
br.
Ci, którzy mieli okazję przeżywać Misterium Męki odgrywane przez młodzież, są pod wrażeniem profesjonalnego jak na warunki parafialne wykonania. Gra aktorów, świateł i muzyki sprawia, że widzowie
przeżywają coś niezwykłego. Ale najważniejsze, że w ten sposób w głoszenie Ewangelii włączeni są młodzi ludzie - aktorzy i że widzów - zwłaszcza młodych nie brakuje.
Bł. Stefan Wincenty Frelichowski, prezbiter
i męczennik
Przez całe życie, także w kapłaństwie, był wierny ideałom harcerstwa. Niósł pomoc innym do końca. Zmarł na tyfus w obozie koncentracyjnym Dachau.
Błogosławiony Stefan Wincenty Frelichowski już w latach szkolnych związał się z harcerstwem. Działał w 24. Pomorskiej Drużynie Harcerskiej im. Zawiszy Czarnego, do której wstąpił w marcu 1927 r. Jako uczeń męskiego Gimnazjum Humanistycznego w Chełmży należał też do Sodalicji Mariańskiej i w 1930 r. został jej prezesem. Kiedy zdecydował się wstąpić na drogę kapłaństwa, tak to uzasadnił: „Wiem, że to najlepsza droga. Ufam, że Jezus mi dopomoże, bo dla Niego ta ofiara. Wiem, że niegodny jej jestem, ale chcę być kapłanem wedle Serca Bożego. Tylko takim. Innym nie”. Jeszcze jako diakon został kapelanem i sekretarzem bp. Stanisława Okoniewskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 14 marca 1937 r. Pracował jako wikariusz w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu. Angażował się szczególnie w pracę z dziećmi, prowadził apostolstwo chorych, pełnił również funkcję kapelana Chorągwi Pomorskiej ZHP i redaktora Wiadomości Kościelnych.
W Ogólnopolskim Dniu Walki z Depresją przedstawiono dane obrazujące skalę kryzysów psychicznych wśród najmłodszych. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111, prowadzony przez Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, w minionym roku odebrał 79 062 kontakty, a w 1 432 przypadkach konieczna była interwencja w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Jak wynika z analiz specjalistów, dzieci i nastolatki szukają wsparcia z powodu długotrwałego obniżenia nastroju, stanów lękowych, depresyjnych, przemocy rówieśniczej, trudności rodzinnych oraz myśli samobójczych. W rozmowach powraca temat przeciążenia szkolnego i społecznego oraz braku bezpiecznego miejsca, w którym młoda osoba mogłaby otwarcie mówić o swoich emocjach.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.