Reklama

Wielkopostna refleksja

Niedziela łowicka 11/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomimo optymizmu i szumnych obietnic kolejnych ekip rządzących, żebractwo i sfera ubóstwa w Polsce rozszerza się w zastraszającym tempie. Dla znacznej części społeczeństwa stało się ono jedyną szansą na przeżycie, dla nielicznych niestety także nowym sposobem na życie. Na ławce w pobliżu Katedry siedzi staruszka, obok napis: „Zbieram na lekarstwa”, taki powód jest mniej wstydliwy. W rzeczywistości człowiekowi będącemu samotnym w tłumie coraz częściej brakuje środków nawet na przysłowiową kromkę chleba. Żebrzącą kobietę mijają rozmodleni przechodnie zajęci własnymi problemami. Czasem ktoś rzuci grosik, większość nie zwraca uwagi lub wstydliwie przechodzi na drugą stronę. Cóż z tego, że gdzieś w mieście są jadłodajnie dla bezdomnych, ona tam pewnie nie trafi. Czas spędzony na ulicy wypełnia modlitwą za tych, którzy się ulitowali i za obojętnych, aby nigdy nie musieli żebrać. Są też i inne scenki, np. ludzie proszący o wsparcie, którzy za chwilę, w tym samym miejscu spożywają alkohol, a także wulgaryzm żebraków, gdy zamiast pieniędzy zaoferowano im posiłek czy produkty żywnościowe. To jednak pojedyncze przypadki, które nie powinny usypiać naszego sumienia. Mądre przysłowie powiada, że pięć minut pomocy lepsze są niż cały dzień współczucia. Same obietnice, spektakularne akcje robione dla popularności i szumne wystąpienia polityków nie zdadzą się na nic, jeżeli w ludzkich sercach nie zapali się iskra bezinteresownej dobroci i wypływającego z potrzeby serca miłosierdzia. Jeśli nawet w tłumie obdarowanych znajdzie się ktoś, może niegodny w tej chwili pomocy, to przecież w Bożych planach on też ma swoje miejsce. Często jest błogosławieństwem dla innych, którzy mogą dzięki niemu sprawdzić głębie swej wiary.
Tak niedawno przy wigilijnym stole zostawiliśmy wolne miejsce dla osoby bezdomnej. Do koszyka w miejscowym kościele złożyliśmy jakiś dar dla ubogich, byliśmy pełni życzliwości i miłości. Czy ta atmosfera pozostanie w rodzinie ludzkiej na dłużej? Nadszedł Wielki Post, a ludzie żyjący na skraju nędzy dalej są między nami. Na ulicy, w sąsiednim bloku, tuż za ścianą. Być może skromność i nieśmiałość nie pozwala im wyjść i prosić o wsparcie. Spójrzmy uważniej na swoje otoczenie, może to właśnie my dostrzeżemy ich w tłumie i wyciągniemy pomocną dłoń. Wśród spotkanych ludzi zobaczymy więcej uśmiechu, sami poczujemy się lepiej i lepiej zrozumiemy prawdę, że więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026/short track: Polka uderzona łyżwą w twarz przez jedną z rywalek

2026-02-20 22:19

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie

PAP/Grzegorz Momot

Kamila Sellier, która uległa wypadkowi podczas rywalizacji w short tracku w igrzyskach w Mediolanie, jest przytomna - przekazał szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki. 25-letnia zawodniczka przejdzie w szpitalu badania.

- Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła - powiedział dziennikarzom Niedźwiedzki.
CZYTAJ DALEJ

Kod pocztowy ważniejszy niż talent? Uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse

2026-02-20 20:55

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Żyjemy w epoce światłowodu, e-dzienników i wirtualnych klas. A jednak mapa Polski wciąż dzieli dzieci na tych z „centrum” i tych z „peryferii”. Badania pokazują, że uczeń ze wsi ma nawet dziesięciokrotnie mniejsze szanse na dostanie się do prestiżowego liceum niż jego rówieśnik z dużego miasta – nawet przy podobnych wynikach egzaminu. Widać więc, że w edukacji nadal rządzi geografia. I to nie tylko ta z atlasu.

Kilka dni temu czytaliśmy o „geografii możliwości”. To określenie trafia w sedno. Analizy obejmujące lata 2019–2021 pokazują jasno: młodzi ludzie, którzy uczęszczali do szkół podstawowych w dużych miastach (powyżej 100 tys. mieszkańców), mają od siedmiu do nawet dziesięciu razy większe szanse na kontynuowanie nauki w prestiżowym liceum niż ich rówieśnicy ze szkół wiejskich – i to przy porównywalnych wynikach egzaminu ósmoklasisty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję