Dla jednych dzieci nowe środowisko jest ekscytującą przygodą. Dla innych staje się jednym z najbardziej stresujących doświadczeń dzieciństwa. Nowe przedszkole, nowa szkoła, klasa, zmiana miejsca zamieszkania czy rozpoczęcie nauki w nowej placówce – to wydarzenia, które dla dorosłych bywają jedynie kolejnym etapem życia, a dla dziecka oznaczają często utratę tego, co było znane i przewidywalne. Rodzice koncentrują się zwykle na zakupie podręczników, wyprawki czy organizacji nowego planu dnia. Tymczasem największe wyzwanie dziecka nie brzmi: „czy dam sobie radę z matematyką?”, ale brzmi: „czy znajdzie się tutaj miejsce także dla mnie?”.
To pytanie rzadko zostaje wypowiedziane na głos. Czasem kryje się za milczeniem, czasem za złością, niechęcią do szkoły albo bólem brzucha pojawiającym się każdego ranka. W gabinecie często spotykam rodziców zaniepokojonych nagłą zmianą zachowania dziecka. Mówią: „przecież wcześniej lubił chodzić do szkoły”, „nigdy nie był taki wycofany”, „nie rozumiem, dlaczego nagle płacze przed wyjściem”. Bardzo często nie jest to przejaw nieposłuszeństwa czy lenistwa. To naturalna reakcja organizmu na zmianę i niepewność.
Szkoły to nie tylko sztywny program nauczania, 45-minutowe lekcje, dzwonki na przerwę i dwumiesięczne wakacje. To placówki, które wpajają wartości i kodeks etyczny. W diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec podjął decyzję o ustanowieniu Diecezjalnej Rodziny Szkół. Do Rodziny Szkół przynależą placówki, które na swojego patrona wybrały Jana Pawła II. W diecezji świdnickiej jest dziewiętnaście placówek, które mają postawione inne wymagania wobec uczniów i grona pedagogicznego niż pozostałe szkoły.
W języku pulaar, używanym w Senegalu, Mauretanii i Gambi] „Néné Soukabé” oznacza „matka dzieci”. To imię przylgnęło do polskiej misjonarki, siostry Chryzologi (Reginy Mnich), gdy otworzyła ośrodek dla niedożywionych dzieci w senegalskiej miejscowości Vélingara. Chciałabym, aby dzieci na świecie nie były głodne – mówi Vatican News s. Chryzologa.
Od dzieciństwa siostra Chryzologa miała dwa marzenia: zostać pielęgniarką I misjonarką. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, gdzie oprócz trzech tradycyjnych ślubów zakonnych siostry składają czwarty: ślub miłosierdzia. Ten ślub stał się głównym filarem jej misyjnego powołania. Od 35 lat posługuje w Senegalu.
– Bierzemy do ręki Pismo Święte po to, aby poznać Maryję, aby Ją naśladować, aby prosić Ją o pomoc. Aby Ona była rzeczywiście naszą Matką i Królową – powiedział abp Adam Szal podczas homilii w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Hyżnem. Metropolita przemyski przewodniczył tam uroczystościom odpustowym i udzielił sakramentu bierzmowania miejscowej młodzieży.
W homilii hierarcha zwrócił uwagę na bogactwo wizerunków maryjnych, szczególnie na Podkarpaciu, określając je jako „bardzo różne fotografie tej samej Matki”. Wskazał, że przeżywając święta maryjne, wierni powinni sięgać po Pismo Święte. – Bierzemy do ręki Pismo Święte po to, aby poznać Maryję, aby Ją naśladować, aby prosić Ją o pomoc. Aby Ona była rzeczywiście naszą Matką i Królową – apelował abp Szal.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.