Reklama

Niedziela Lubelska

Nie jesteś sam

Największym darem, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, jest nasza obecność, poświęcony czas i otwarte serce – mówi Agnieszka Zańko.

Niedziela lubelska 32/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Dąbrowica

Archiwum duszpasterstwa

Wczasorekolekcje pomagają dostrzec w drugim człowieku Chrystusa

Wczasorekolekcje pomagają dostrzec w drugim człowieku Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasach, gdy świat pędzi w nieustannym hałasie, a relacje międzyludzkie coraz częściej przenoszą się do przestrzeni cyfrowej, w sercu Lubelszczyzny dzieje się coś zupełnie przeciwnego. Sto osób z niepełnosprawnościami pod opieką czterdziestu wolontariuszy uczestniczyło we wczasorekolekcjach w Dąbrowicy, zorganizowanych przez diecezjalne Duszpasterstwo Osób z Niepełnosprawnościami i Caritas Archidiecezji Lubelskiej. – Jedną z najważniejszych misji Caritas jest towarzyszenie człowiekowi, szczególnie wtedy, gdy najbardziej potrzebuje obecności drugiego człowieka – mówi Agnieszka Zańko, sekretarz zarządu CAL i kierownik „Domu Spotkania” w Dąbrowicy. Jak podkreśla, podlubelski ośrodek od wielu lat pięknie realizuje tę misję, a wczasorekolekcje dla osób chorych i z niepełnosprawnościami są dla uczestników czymś znacznie więcej niż tylko wakacyjnym wyjazdem czy chwilą odpoczynku.

Prawdziwy dom

Reklama

Dąbrowica to miejsce, do którego osoby z niepełnosprawnościami wracają z nadzieją i za którym tęsknią przez cały rok. – To tutaj uczestnicy odnajdują poczucie bezpieczeństwa, akceptacji i życzliwości. Tutaj nie liczą się ograniczenia, wiek ani samotność; liczy się człowiek, jego godność, potrzeby i uśmiech. Tutaj każdego roku jesteśmy świadkami czegoś, czego nie sposób zaplanować ani zmierzyć. Podczas dziesięciodniowego turnusu rodzą się prawdziwe przyjaźnie, budują się relacje oparte na zaufaniu i wzajemnym wsparciu. Wspólna modlitwa, rozmowy, śmiech, codzienna obecność i zwykłe gesty dobroci sprawiają, że „Dom Spotkania” staje się prawdziwą wspólnotą. To właśnie tutaj pojawiają się łzy wzruszenia, wdzięczności i szczęścia, bo każdy doświadcza tego, że jest ważny, potrzebny i nie jest sam – mówi Agnieszka Zańko. – Od trzydziestu lat mam zaszczyt uczestniczyć w tym niezwykłym dziele i być świadkiem dobra, które dokonuje się każdego lata. Każdy kolejny turnus utwierdza mnie w przekonaniu, że największym darem, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, jest nasza obecność, poświęcony czas i otwarte serce. Nie ma większej radości niż widzieć osoby, które przyjeżdżają z bagażem samotności i cierpienia, a wyjeżdżają z poczuciem, że odnalazły swoje miejsce, przyjaciół i wspólnotę – podkreśla.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Agnieszka Zańko zwraca uwagę, że dobro, które jest „chlebem powszednim” Dąbrowicy, nie mogłoby się wydarzyć bez wolontariuszy, którzy od lat z niezwykłym oddaniem współtworzą to dzieło. – Ich posługa wymaga ogromnej cierpliwości, empatii i gotowości do bezinteresownego służenia drugiemu człowiekowi. Nie jest łatwa, często bywa wymagająca i pełna wyzwań, ale jednocześnie stanowi jeden z najpiękniejszych darów, jakie można ofiarować drugiej osobie. To właśnie dzięki ich zaangażowaniu, ofiarności i wielkim sercom uczestnicy mogą przeżyć czas pełen radości, pokoju i doświadczenia prawdziwej wspólnoty. Bez wolontariuszy te turnusy nie mogłyby się odbywać – mówi. – Dzięki uczestnikom, wolontariuszom, duszpasterzom, którzy na przestrzeni minionych 35 lat prowadzili turnusy oraz wszystkim osobom zaangażowanym w organizację wczasorekolekcji, „Dom Spotkania” nie jest jedynie budynkiem; jest prawdziwym domem, miejscem, do którego chce się wracać, bo czekają tam dobro, życzliwość i drugi człowiek – podkreśla Agnieszka Zańko.

Dobre zmęczenie

Reklama

Wolontariuszka Ania przyjeżdża do Dąbrowicy z okolic Tarnowa. Na co dzień pracuje w ośrodku rehabilitacyjnym dla dzieci oraz młodzieży i nie wyobraża sobie urlopu bez osób z niepełnosprawnościami. Jako młoda dziewczyna służyła w diakonii miłosierdzia, wspierając organizację diecezjalnych „oaz samarytańskich”. Przed trzema laty poszukiwała podobnego miejsca, gdzie by mogła spędzić wartościowe wakacje, i natrafiła w mediach społecznościowych na fanpage wczasorekolekcji w Dąbrowicy. – Napisałam bardzo ogólnie do księdza prowadzącego turnus, a on od razu mnie tu zaprosił. Kilka dni pracował we mnie ten pomysł, ale w końcu się zdecydowałam. Tak zaczęła się moja przygoda z Dąbrowicą – śmieje się pani Ania. I zupełnie poważnie dodaje, że to miejsce można albo pokochać, albo znienawidzić. – Ja należę do tych osób, które je pokochały. Tu jest klimat, którego nie da się opisać słowami, może trochę oddaje go określenie „ciepły dom”, ale też jest naprawdę dużo ciężkiej pracy przy karmieniu czy myciu osób z niepełnosprawnościami. Jednak w wolontariacie głównie chodzi o towarzyszenie tym osobom w ciągu dnia. Dla wielu z nich jest to jedyny czas w roku, kiedy mają kontakt z kimś spoza swojego otoczenia. Dąbrowica to nie jest zmarnowany czas, to jest takie dobre zmęczenie – dzieli się wolontariuszka. Uważa, że codzienna praca w takim środowisku to jej życiowe powołanie, w czym utwierdzają ją uczestnicy wczasorekolekcji, mówiąc, że tu wprost rozkwita. – Wiara nadaje sens mojemu życiu, dlatego w trudnych chwilach staram się pamiętać o tym, by w oczach moich podopiecznych zobaczyć Pana Jezusa – podkreśla pani Ania.

Piotr, student medycyny, przyjechał na wczasorekolekcje po raz drugi. W ubiegłym roku jeszcze nieśmiało, za namową duszpasterza, na kilka dni, a teraz już na cały turnus. – Nikt z nas nie jest tu przez przypadek. Tu przyjeżdża się z otwartym sercem, aby pomóc drugiemu człowiekowi, ale z drugiej strony praca z osobami z niepełnosprawnościami jest mocną lekcją, w czasie której pojawiają się odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania – mówi wolontariusz. – To bardzo intensywny czas, zarówno pracy fizycznej, jak i duchowych doznań. Dąbrowica daje ogrom satysfakcji, radości i pokoju serca, pomaga dostrzec w drugim człowieku Chrystusa – podkreśla. Zwraca uwagę, że w codziennym życiu nikt nie dziękuje za wspólnie wypity kubek kawy, a tu takie spotkanie urasta do rangi prawdziwego święta. – Tylko tu w oczach bliźniego można dostrzec tak wielką radość i tak wielką wdzięczność płynącą z serca za proste gesty – dzieli się wolontariusz.

Wspólna radość

Uczestnikami wczasorekolekcji byli Marcin z diecezji rzeszowskiej i Kasia z Lublina. – Przyjeżdżam tu dla tego, który jest najważniejszy: dla Pana Boga – mówi młody mężczyzna na wózku inwalidzkim. Chociaż słowa przychodzą z trudem, twarz Marcina promienieje radością. – Dąbrowica daje mi umocnienie w wierze, pozwala naładować akumulatory na cały rok – podkreśla. Zwraca uwagę na duchowy rys lubelskich wczasorekolekcji. – To niesamowite, że przez cały turnus mieszkasz pod jednym dachem z Panem Jezusem – mówi, wskazując na kaplicę. Kasia, młoda dziewczyna, ale już „weteranka” dąbrowickich spotkań, dodaje, że najpiękniejsze są tu modlitwa i ludzie. – I wspólny Różaniec, i Koronka, i moje ulubione Godzinki – wymienia. – Wszystko robimy z wolontariuszami, i modlimy się, i tańczymy na dyskotekach. Bo Dąbrowica to wielka radość – przyznaje z szerokim uśmiechem.

Do znaczenia obecności nawiązuje ks. Jakub Głowacki, archidiecezjalny duszpasterz osób z niepełnosprawnościami. – Hasłem tegorocznych wczasorekolekcji były słowa: „Nie jesteś sam”. Myśląc nad tematem, miałem świadomość tego, że często to właśnie samotność bardzo dotyka naszych uczestników. Mimo że żyją wśród ludzi, często czują się bardzo samotni, niekiedy zamknięci w domach, przykuci do łóżek. Tutaj mają okazję, by tworzyć wspólnotę, by spotykać wielu wspaniałych ludzi o pięknych, dobrych i szlachetnych sercach. Zawsze staramy się, aby Dąbrowica była miejscem szczególnym, do którego będzie chciało się wracać – mówi duszpasterz. – Myślę, że najlepszym lekarstwem na samotność jest spotkanie z drugim człowiekiem, ale też służba drugiemu człowiekowi. Kiedy służę innym, wtedy czuję się potrzebny, a moje życie nabiera sensu. Staram się dawać jak najwięcej od siebie, ale widzę, że znacznie więcej otrzymuję niż daję. I to jest piękne – dzieli się kapłan.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świecki ekonom Archidiecezji Krakowskiej: ta praca to dla mnie wyzwanie

2026-09-30 14:04

[ TEMATY ]

wyzwanie

Lucjan Tabaka

ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Archidiecezja Krakowska

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej, uczestniczący w odbywającym się w środę 30. września w Warszawie spotkaniu ekonomów diecezjalnych z sekretariatem KEP, powiedział KAI, że traktuje swoją pracę jako wyzwanie ze względu na ogrom spraw w Archidiecezji, która posiada wiele nieruchomości i musi utrzymać wiele wysokiej klasy zabytków. „To jest dla mnie duże wyzwanie, bo w tym majątku kryje się wielki potencjał i wielkie ryzyko” - powiedział Tabaka, który został mianowany na swoje stanowisko 1 lipca tego roku jako pierwszy w Kościele w Polsce ekonom świecki.

Lucjan Tabaka, urodzony w 1948 r. absolwent AGH, ma bogate doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami. W latach 1998-1999 był wojewodą nowosądeckim, a po likwidacji tego województwa doradzał wojewodzie małopolskiemu. Był także w latach 2005-2014 kanclerzem Politechniki Krakowskiej. Od 2015 r. jest prezesem spółki stanowiącej w 100% własność Politechniki, która zajmuje się inwestycjami mieszkaniowymi, a jej dochód wspiera uczelnię.
CZYTAJ DALEJ

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32

[ TEMATY ]

cmentarz

zamordowany

ks. Stanisław Zbojnowicz

rodzinna parafia

Grzęska

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Kaznodzieja określił zamordowanego kapłana męczennikiem za wiarę, ponieważ zginął po wyjściu z konfesjonału:
CZYTAJ DALEJ

W Rzymie będzie można z bliska zobaczyć relikwię żłóbka Jezusa

2026-09-30 18:20

[ TEMATY ]

relikwie

Vatican News

Od 15 października przez kilka kolejnych tygodni relikwie Świętej Kołyski będą umieszczone w miejscu bardziej dostępnym dla pielgrzymów w Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Pozwoli to na możliwość kontemplowania z bliska relikwii przechowującej pamięć o Narodzeniu Chrystusa.

Relikwie przechowywane dziś w Bazylice Matki Bożej Większej składają się z pięciu cienkich elementów wykonanych z drewna sykomory, tradycyjnie utożsamianych z fragmentami żłóbka, w którym – według relacji ewangelicznej – Maryja złożyła Jezusa po Jego narodzeniu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję