Klerycy Jakub Wojutynski i Giovanni Ravo z Archidiecezjalnego Seminarium Misyjnego Redemptoris Mater w Warszawie oraz Karol Pikała z Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej otrzymali święcenia diakonatu.
Uroczystości odbyły się w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Alumnom Seminarium Redemptoris Mater święceń udzielił abp Adrian Galbas.
W homilii metropolita warszawski wskazał – idąc za myślą liturgii słowa – na Ducha Świętego jako na „Pana i Ożywiciela”, który „przychodzi z pomocą naszej słabości”. Podkreślił, że każda nasza słabość, a nawet każda śmierć, jest do zmartwychwstania i do życia. Zaznaczył , że sakrament święceń to wyjątkowe wylanie Ducha Świętego.
Hierarcha, nawiązując do biblijnych metafor Parakleta, porównał Go do niezbędnej do życia wody, stanowiącej całkowity dar, którego nie da się sztucznie wyprodukować.
– Mamy dzisiaj sztuczną inteligencję, ale sztucznej wody nie ma – podkreślił abp Galbas i dodał, że woda ma właściwość dostosowywania się do powierzchni, na którą spada, co oznacza, że Duch Święty przychodzi, szanując naturę, historię oraz możliwości człowieka.
Zwracając się do nowych diakonów, metropolita warszawski przypomniał, że ich podstawowym zadaniem ma być służba Kościołowi.
Reklama
– Smutno jest patrzeć na biskupa i księdza, którzy puszą się jak pawie, ale jeszcze smutniej na diakona, który chce się postawić w centrum świata, w centrum liturgii, w centrum Kościoła – powiedział kaznodzieja. Podkreślił, że diakonat nie jest jedynie etapem poprzedzającym święcenia prezbiteratu, ale trwałym wymiarem kapłańskiej tożsamości. – Diakonat ma trwać w was przez całe życie – zaznaczył.
Abp Galbas wskazał również na potrzebę głębokiej pokory oraz wielką wagę celibatu, który określił „białym męczeństwem” – radykalnym upodobnieniem się do Chrystusa, które wypływa z miłości do Kościoła.
W konkatedrze Bożego Ciała na Kamionku alumn WSD Diecezji Warszawsko-Praskiej Karol Pikała z Parafii Matki Bożej Anielskiej w Warszawie-Radości przyjął święcenia diakonatu, których udzielił mu bp Tomasz Sztajerwald. W uroczystości uczestniczyli najbliżsi, krewni, przyjaciele oraz wychowawcy i moderatorzy warszawsko-praskiego seminarium. /ŁK
Ikona Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymuje po stołecznych parafiach. Jak warszawiacy przyjmują obraz?
Jest ciepłe, jesienne popołudnie. Przed kościołem św. Kazimierza na Mokotowie sporo ludzi. Na chodniku stragany z dewocjonaliami i nietypowa wystawa zdjęć. Kto jest na tych fotografiach? pytam pana siedzącego na krzesełku turystycznym z miniaturową kasą fiskalną. Parafianie, którzy brali udział w powitaniu Ikony Matki Bożej odpowiada Damian Wołodko, który jeździ po całej Polsce za peregrynującą Ikoną.
Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim.
Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi.
Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika.
XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.