Reklama

Zdrowie

Strzec jak źrenicy...

Nasze oczy mają swoje potrzeby. Warto o nie zadbać, aby uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości, a na dłuższą metę poważnych chorób narządu wzroku.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ekranowe abc

Smartfon, komputer, telewizor – wszechobecne ekrany powodują, że nasze oczy wykonują gigantyczną pracę. Dlatego warto poznać i stosować zasady higieny pracy przy monitorze. Ekran nie może być zbyt blisko oczu, optymalny dystans to 50-70 cm. Górna krawędź monitora powinna znajdować się nieco poniżej linii wzroku. Światło w pomieszczeniu – zarówno naturalne, jak i sztuczne – nie może padać na monitor – chodzi o to, aby zniwelować odbicia światła od ekranu. Jeżeli pracujemy w okularach korekcyjnych, szkła powinny mieć ochronną powłokę antyrefleksyjną.

Długotrwałe wpatrywanie się w monitor powoduje, że mrugamy oczami znacznie rzadziej niż w naturalnych warunkach, co z kolei zaburza tzw. film łzowy, powodując jego wysychanie. Dlatego warto stosować krople typu „sztuczne łzy” i zadbać o nawodnienie organizmu, pijąc odpowiednią ilość płynów. Zdrowiu oczu, i nie tylko, sprzyja odpowiednia temperatura (20-22 oC) i wilgotność pomieszczenia, w którym pracujemy (ok. 50%). Oba parametry możemy kontrolować dzięki higrometrowi wyposażonemu w termometr.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dobre i złe nawyki

Reklama

Dobrym nawykiem jest stosowanie okularów słonecznych, które są modnym dodatkiem, ale przede wszystkim chronią oczy przed promieniowaniem UVA i UVB. Okulary spełniają swoje zadanie, gdy mają filtr UV400 i są odpowiedniej wielkości, tzn. chronią oczy przed promieniami wpadającymi również z boku. Okulary bez filtra mogą wywołać efekt odwrotny do zamierzonego. Gdy nie mamy okularów słonecznych, to w pełnym słońcu mrużymy oczy, zawężając w ten sposób pole widzenia. W przyciemnionych okularach nie będzie tego odruchu, a jeżeli nie mają one filtra, to do rozszerzonych źrenic dociera większa dawka promieniowania.

Złym i szkodliwym nawykiem jest pocieranie pięściami oczu w sytuacjach, gdy odczuwamy dyskomfort. Zamiast trzeć oczy, lepiej przemyć je solą fizjologiczną, należy przy tym pamiętać, że za każdym razem, gdy dotykamy okolic oczu, robimy to delikatnie, ale najpierw starannie myjemy ręce.

Oczy i styl życia

Dieta korzystna dla oczu powinna zawierać m.in.: witaminy A, E i C, kwasy omega-3, cynk i luteinę. Aktywny tryb życia usprawnia krążenie krwi w organizmie, a tym samym zapewnia lepszy jej dopływ również do narządu wzroku. Odpowiednia dla danej grupy wiekowej ilość snu stwarza lepsze warunki do regeneracji narządu wzroku, podobnie zresztą jak przebywanie wśród zieleni w plenerze. Oczom szkodzi natomiast zarówno czynne, jak i bierne palenie papierosów. Przestrzeganie zasad zdrowego stylu życia dobrze służy naszym oczom i chroni je przed chorobami.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej..

2026-04-21 13:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Laserem po oczach

Niedziela Ogólnopolska 31/2025, str. 60-61

[ TEMATY ]

Oczy

Archiwum dr Agaty Zakrzewskiej

Dr n. med. Agata Zakrzewska

Dr n. med. Agata Zakrzewska

Chociaż laikowi wciąż może się to wydawać mało prawdopodobne, to jednak... działanie laserem „w oku” niejednemu przywróciło wzrok, zapobiegło kalectwu, a nawet... przywróciło urodę.

Aneta Nawrot: Zwykły człowiek, kiedy słyszy słowa: laser i oczy, od razu chce je zamykać, żeby nie zostały uszkodzone...
CZYTAJ DALEJ

Marcin Kwaśny: „Chyba mam dobre chody u św. Maksymiliana”

2026-06-02 21:00

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Marcin Kwaśny

drogadoboga.com

O wierze, która nadaje życiu kierunek, o św. Maksymilianie Kolbe oraz niezwykłym spotkaniu związanym z Cudownym Medalikiem opowiada Marcin Kwaśny. Aktor będzie jednym z prowadzących festiwal „Prosta Droga do Boga”, który 15 sierpnia odbędzie się w Ergo Arenie.

– Chyba mam dobre chody u Maksymiliana – mówi z uśmiechem Marcin Kwaśny. Aktor, który przed laty wcielił się w postać św. Maksymiliana Marii Kolbego, podczas rozmowy o festiwalu „Prosta Droga do Boga” podzielił się historią, którą sam odczytuje jako wyjątkowy znak.
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin laureatem nagrody im. Benedykta Polaka

2026-06-02 16:35

Archiwum o. Szymona Stachery

Podczas spotkania z królem Maroka

Podczas spotkania z królem Maroka

W najbliższą sobotę zostaną wręczone nagrody im. Benedykta Polaka. Są wyróżnienia, które od ponad dekady honoruje osoby poszerzające granice ludzkiej wiedzy i budujące mosty między kulturami. W XII edycji nagrody wyłoniono trzech laureatów: dwóch w głównych kategoriach oraz jednego w ramach Wyróżnienia Specjalnego.

W kategorii polskiego badacza i eksploratora nagrodę otrzymał dr Symeon Czesław Stachera OFM – franciszkanin, antropolog i misjonarz, od ponad trzydziestu lat pracujący w Ameryce Południowej i Afryce Północnej. Jego badania nad dokumentami sułtańskimi oraz działalność na rzecz dialogu chrześcijańsko‑muzułmańskiego zostały docenione również przez władze Maroka. Franciszkanin ten pochodzi z Dobrzynia k. Brzegu. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję