Uroczystość ta znana była na Wschodzie już w V wieku, a na Zachodzie wprowadzono ją w VII wieku. Jest to święto równocześnie Chrystusa i Najświętszej Dziewicy, to znaczy zarówno Słowa, które staje się Synem Maryi, jak i Dziewicy z Nazaretu, która zostaje Matką Boga. W tym dniu poznajemy prawdę o Bogu, który spełnia swoje obietnice i posyła na ziemię Mesjasza. Jest nim sam Syn Boży, a nie jakiś człowiek, nawet wybitnie uzdolniony. W tym niepojętym dla ludzkiego rozumu wydarzeniu uczestniczy Maryja, pokorna dziewczyna z Nazaretu, którą Bóg wybrał i przygotował, aby została Matką Mesjasza, Zbawiciela rodzaju ludzkiego.
Fresk "Zwiastowanie", Konwent San Marco we Florencji
Narodzenie Pańskie traktowane jest jako moment Wcielenia, a przecież każdy człowiek już w łonie swej matki cieszy się materialnym ciałem. Tak było także w przypadku Pana Jezusa, o którym możemy powiedzieć, że na 9 miesięcy przed swoim narodzeniem stał się jednym z nas
To m.in. dlatego święto Zwiastowania jest tak ważne dla wyznawców Chrystusa. Od V wieku wydarzenie to świętowane było w uroczysty sposób przez Kościół wschodni. Na Zachodzie przyjęło się to święto w czasach papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym tego świadectwem na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między rokiem 530 a 550. Święto to w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI wieku, w Antiochii pod koniec VI wieku, w Jerozolimie w I połowie VII wieku. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII wieku (Rzym i Hiszpania).
Policjanci z Poręby (archidiecezja częstochowska) zatrzymali mężczyznę, który używając siekiery, uszkodził dwie figury na placu kościelnym. 27-latek usłyszał już zarzuty, do których się przyznał. Grozi mu do 5 lat więzienia.
W czwartek po 15.00 policjanci z Poręby zostali skierowani w rejon ulicy Dworcowej. Jak wynikało ze zgłoszenia, na placu kościelnym miało dojść do zniszczenia dwóch figur. O zdarzeniu służby powiadomił proboszcz, który widział sprawcę opuszczającego plac kościelny. Mężczyzna miał w ręku przedmiot przypominający siekierę.
We wtorek rano dwa pociągi - wjeżdżający i wyjeżdżający ze stacji w Gnieźnie - znalazły się na jednym torze. Maszyniści zatrzymali pojazdy w odległości około 20 m od siebie. Nikomu nic się nie stało. Obsługi pociągów i dyżurny ruchu byli trzeźwi. W sprawie incydentu zostanie wszczęte śledztwo.
Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK przekazał PAP, że po godz. 4 pociąg Kolei Wielkopolskich wyjeżdżając ze stacji w Gnieźnie w kierunku Poznania znalazł się na tym samym torze, co jadący z przeciwnego kierunku, mający wjechać na stację pociąg Polregio.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.