Reklama

Bez opieki

Jak wynika z policyjnych statystyk, to właśnie w okresie wakacyjnym dochodzi do największej liczby niebezpiecznych wypadków z udziałem dzieci, które często pozostawione same sobie wymyślają najróżniejsze zabawy, aby zapełnić wolny czas.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stało się...

W środę 9 lipca doszło do nieszczęśliwego wypadku przy ul. Lipowej w Sosnowcu. Czterej chłopcy bawili się, wrzucając zapalone zapałki do kanałów. Jak się okazało, to nie ich pierwsza tego typu zabawa, ale ponoć wcześniej wszystko było w porządku. Teraz nie... Chłopcy mają poparzenia pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia. Troje dzieci trafiło do Centrum Pediatrii w Sosnowcu. Najbardziej ucierpiał 11-letni Patryk, który miał w kieszeni zapałki i jego najszybciej zajął ogień. Chłopiec leży w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach.
Sami chłopcy mówią, że ogień buchnął nagle, potem przy ziemi omiotły ich jęzory ognia. Działo się to w tak błyskawicznym tempie, że o ucieczce nie było mowy. Słup ognia był na półtora metra, a ogień bardzo nisko. Całe zajście trwało ok. 2 minut. Ten czas jednak wystarczył, aby dzieci doznały tak rozległych oparzeń. Szybko na miejscu pojawiły się straż pożarna, pogotowie gazowe i policja. Kiedy przyjechało pogotowie wodociągowe, stwierdzono, że studzienka głęboka na 6 m to fragment magistrali Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego. W studzience prawdopodobnie nagromadził się siarkowodór. Do późnego wieczora przy magistrali pracowali strażacy, policjanci i gazownicy. Pilnowali terenu i sprawdzali, czy nie ma zagrożenia kolejnym wybuchem. Komisarz Krzysztof Kwiatkowski, rzecznik sosnowieckiej policji, zapowiedział, że trzeba dokładnie wyjaśnić przyczyny i przebieg wypadku, by nie doszło do kolejnej podobnej tragedii. "Postępowania ma wykazać, czy rodzice poniosą odpowiedzialność za pozostawienie swoich dzieci bez opieki" - wyjaśnia p. Kwiatkowski.

Niebezpieczna zabawa

Kilka dni później na jednej ze stacji kolejowych kilkoro dzieciaków w wieku od 8 do 14 lat oczekujących na pociąg do Dąbrowy Górniczej postanowiło zapełnić sobie czas. Starsi koledzy namówili młodszych, aby ci zeskakiwali z peronu na tory, podkładając monety pod nadjeżdżający pociąg. Później z bohaterską miną wyjmowali "sprasowane" przez maszynę pieniądze. Wszystko trwało ok. 30 minut. Przez ten czas nikt z oczekujących na dworcu nie zwrócił chłopcom uwagi. Podobno ludzie się boją. "Starsi chłopcy wyglądali podejrzanie. Nie wiadomo, co mogłoby im strzelić do głowy. Po co się wtrącać? Mają od tego rodziców" - wyjaśnia jeden ze świadków niebezpiecznej zabawy. Gdy dzieciakom zaczynało się już nudzić skakanie z peronu na tory i z powrotem, zaczęli popychać jeden drugiego. W końcu ktoś oświadczył, że zadzwoni po policję, ale tej groźby dzieci nie wzięły pod uwagę, bo nadjechał długo wyczekiwany transport. Chłopcy cieszyli się, że wreszcie wykąpią się nad zalewem Pogoria, bo tam wybrali się całą "paczką". Ciekawe, jak skończyła się ta wyprawa i co tam podpowiedziała im fantazja.
To tylko mały wycinek z tego, czym tak naprawdę zajmują się pozostawione bez opieki dorosłych młodzi ludzie. Tymczasem przed nimi jeszcze ponad miesiąc wakacji, a w każdym dniu czyha mnóstwo niebezpieczeństw. Co wówczas, kiedy jest już za późno na troskę i rodzicielską opiekę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

ONZ chce, żeby nastolatki mogły wykonywać aborcję bez zgody rodziców?

2026-10-06 11:05

[ TEMATY ]

aborcja

ONZ

nastolatki

bez zgody rodziców

Adobe Stock

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (OHCHR) zaleca państwom dekryminalizację aborcji wśród nastolatek i zniesienie wymogu zgody rodziców na świadczenia z zakresu tzw. zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Raport „Przyspieszenie postępu w zapobieganiu ciążom wśród nastolatek” krytykuje edukację opartą na wstrzemięźliwości, określając ją jako potencjalnie „nieścisłą lub stronniczą” - zwraca uwagę Instytut Ordo Iuris.

Dokument przygotowany na zlecenie Rady Praw Człowieka ONZ wskazuje na skalę problemu: w 2025 r. na całym świecie dziewczęta w wieku 10-19 lat urodziły około 12,3 mln dzieci, a w krajach o niskich i średnich dochodach zachodzi w ciążę około 21 mln nastolatek rocznie.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław: 36 parafii zgłosiło się do programu „Zaczyn”

2026-10-07 09:58

Za FB: Archidiecezja Wrocławska

Rusza program „Zaczyn”, którego celem jest przełożenie doświadczenia synodu archidiecezjalnego na konkretne działania w parafiach. Pierwsza edycja rozpocznie się w listopadzie i potrwa do września 2027 roku. Zgłosiło się 36 parafii.

Bardzo się cieszymy ze wszystkich parafii, które zgłosiły się do programu. Dziękujemy proboszczom, wikariuszom i parafianom – mówi bp Maciej Małyga, wrocławski biskup pomocniczy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję