Reklama

Kultura

Chopin, Chopin

Ten film trzeba zobaczyć, jeśli uważamy się za ludzi kulturalnych. Bez względu na to, czy nas olśni, czy zawiedzie, to obowiązkowy punkt programu na tegoroczną jesień.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Film Chopin, Chopin w reżyserii Michała Kwiecińskiego (autora takich dzieł, jak Jutro idziemy do kina, Miasto 44 czy Filip) zebrał w tzw. weekend otwarcia, gdy wchodził do kin, rekordowe 400 tys. widzów. W fotelach kinowych zasiadł przekrój polskiego społeczeństwa – od młodzieży, przez ludzi w wieku średnim, po seniorów. Intelektualiści i miłośnicy hip-hopu. I to jest pierwszy duży sukces Kwiecińskiego – Polacy chcą słuchać Chopina i usłyszeć o nim ciut więcej, niż wynieśli ze szkoły. Nie wszyscy widzowie – umówmy się – są na co dzień melomanami. Poszli zobaczyć film, o którym dużo się mówi i... sądząc z komentarzy w necie, przepadli. Choć muzyka filmu nie dominuje, to jest jej wystarczająco dużo, by widza złapać na wędkę i przykuć całą jego uwagę. Drugi – o ile nie najważniejszy – plus filmu to aktorzy. Bezkonkurencyjny Eryk Kulm, którego niżej podpisany namierzył już w głośnym Filipie. To, jak ten młody człowiek bez efekciarstwa, patosu i przerysowań, z delikatnością i zwiewnością charakterystyczną dla muzyki Chopina potrafi pokazać przemianę geniusza z gwiazdora, imprezowicza, celebryty w człowieka świadomego wyniszczającej go choroby i umierania, czyni z Kulma jednego z najciekawszych aktorów młodego pokolenia. No i duże brawa za scenografię (Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński) oraz kostiumy (Magdalena Biedrzycka i Justyna Stolarz). Patrzymy na Paryż XIX wieku i niemal czujemy jego zapachy, uwodzą nas nieco przydymione kolory i energia miasta niemal rozsadzająca ekran. A to zasługa zdjęć Michała Sobocińskiego. Żeby nie było słodko – najsłabszym ogniwem filmu – w mojej opini – jest scenariusz.

Po seansie dopadło mnie jednak pytanie: czy mamy do czynienia z dziełem, czy raczej wariacją na temat Chopina? Czy odbrązowienie postaci jednego z największych Polaków w dziejach nie spowodowało jego spłaszczenia? Mnie ten film pozostawił rozdartym – podpisuję się więc zarówno pod opiniami krytycznymi, jak i pod zachwytami. Ale czyż w sztuce nie o to chodzi? Ma poruszać, złościć, zachwycać, nie pozostawiać obojętnym. Zostawić ślad – i w tym sensie film to zadanie wykonał. Więc nie ma co czekać, trzeba wybrać się na film.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2025-10-21 14:10

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

LSO z Żarek najaktywniejsza w Archidecezji Częstochowskiej

[ TEMATY ]

Częstochowa

konkurs

ministranci

LSO

ks Michał Zimny

Znamy zwycięską parafię w konkursie "Niedzieli" na Najaktywniejszą Liturgiczną Służbę Ołtarza w Archidiecezji Częstochowskiej. Rywalizacja była zacięta, w związku z czym jury zabawy postanowiło oprócz nagrody za zwycięstwo przyznać także dwa wyróżnienia

Zadaniem w konkursie, organizowanym we współpracy z duszpasterzem LSO archidecezji ks. Pawłem Wróblem, było opisać aktywności podejmowane przez ministrantów i lektorów w swojej parafii, ale nie tylko. Opiekunowie grup LSO ze swoich prafii rzetelnie opisywali działania, które ich podopieczni podejmują w służbie Bogu i Kościołowi.
CZYTAJ DALEJ

Napływają modlitwy za Papieża Leona XIV przed planowaną operacją

Po ogłoszeniu przez Papieża Leona XIV, że w tym tygodniu przejdzie operację usunięcia guzka w płucu, katolicy na całym świecie zapewniają go o modlitwie i życzą mu szybkiego powrotu do zdrowia.

W niedzielę 11 października Ojciec Święty poinformował, że na zalecenie lekarzy zdecydował się poddać operacji usunięcia „niewielkiego, zlokalizowanego guzka w płucu”, który wykryto na „bardzo wczesnym etapie”.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Policja przekazała do Polski skradzioną w 1997 r. zabytkową monstrancję z Moskorzewa

2026-10-12 18:56

[ TEMATY ]

Francja

Adobe.Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Przedstawiciele policji francuskiej przekazali w poniedziałek stronie polskiej zabytkową monstrancję skradzioną w 1997 roku z kościoła w Moskorzewie w województwie świętokrzyskim. Uroczystość jej przekazania odbyła się w ambasadzie RP w Paryżu. Wkrótce cenny przedmiot wróci do kraju.

- Jest to dla mnie szczególna okazja, by podkreślić, jak ważna dla Polski jest restytucja zaginionych i nielegalnie wywiezionych z naszego kraju dzieł sztuki, którą we współpracy z polskimi placówkami dyplomatycznymi prowadzi i nadzoruje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Polskie starania o restytucję utraconych z Polski dzieł trwają w zasadzie nieustannie, a lista zaginionych obiektów jest niestety bardzo długa – powiedział na uroczystości charge d'affaires, Wiesław Tarka, pełniący obowiązki ambasadora RP w Paryżu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję