Reklama

Głos z Torunia

Pokażcie Zmartwychwstałego!

Pięćdziesięciu chórzystów. Z parafii Miłosierdzia Bożego i innych zakątków Torunia, z sąsiedniego Papowa Toruńskiego i pobliskich Łysomic, z odległego o godzinę drogi Grudziądza i Rypina. Co może się wydarzyć, kiedy spotkają się ludzie, którzy kochają Boga i śpiew?

Niedziela toruńska 19/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Toruń

Piotr Litwic

Paweł Bębenek dzieli się doświadczeniem, ale i wiarą

Paweł Bębenek dzieli się doświadczeniem, ale i wiarą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 25-27 kwietnia w toruńskiej parafii Miłosierdzia Bożego miały miejsce warsztaty muzyki liturgicznej pod batutą słynnego kompozytora Pawła Bębenka. Chórzystów szkolił także parafianin Wojciech Kęsy, fagocista, organista, wybitny nauczyciel śpiewu.

Bóg i marzenia

Część uczestników spotkania już śpiewa w chórach (i bardzo chętnie przyjmie nowych członków). Część marzy o tym, żeby rozśpiewać swoje małe miasto, niewielką wiejską parafię, do której wprowadza się coraz więcej osób, inni jeszcze marzą o tym, by wydobyć talenty podopiecznych domu pomocy i przedszkolaków czy zorganizować koncert uwielbieniowy w Boże Ciało. Wśród uczestników jest młodzież ze szkoły muzycznej, mamy wielodzietne, ale i ludzie, którzy swoje pasje mogli rozwijać dopiero po czterdziestce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Czy warto wsiąść w pociąg, autobus, samochód, by cały dzień spędzić na ćwiczeniu śpiewania podczas Mszy odpustowej? Czy nie lepiej byłoby zrobić w tym czasie czegoś, co wydawałoby się bardziej pożyteczne? A jednak Bóg uważnie patrzy na serca swoich przyjaciół i odpowiada na ich pragnienia.

Ksiądz Sebastian Żyła, pomysłodawca i organizator wydarzenia, opowiada, że długo marzył o takich warsztatach dla swoich parafian. Okazało się, że termin będzie nieprzypadkowy: to weekend przed świętem patronalnym parafii.

Reklama

Bóg jednak odpowiada także na nieśmiałe pragnienia. Opowiada Joanna: – Na warsztaty jechałam prosto z pracy i byłam pewna, że tego dnia nie będę na Mszy św., chociaż bardzo chciałam. Dojechałyśmy z córką tuż przed 15. Zaproponowałam jej, żebyśmy weszły do kościoła chociaż na Koronkę, a okazało się, że właśnie rozpoczyna się Eucharystia!

Najważniejsze spotkanie

Warsztaty to nie tylko ćwiczenie dykcji (żeby zaśpiewać „niech ustąpią wszelkie gniewy i spory”, a nie: „nie ustąpią…”), sposobu śpiewania (bez zamęczania krtani), nowych melodii. To także uczenie się słuchana siebie nawzajem („śpiewam w harmonii z innymi, kiedy ich słucham”). W czasach, gdy tak duży nacisk kładziony jest na indywidualizm, śpiew chóralny uczy uważności na innych, relacji, dzielenia się talentami. I takich drobiazgów jak to, żeby podczas śpiewu nie zasłaniać nutami dyrygenta!

Przede wszystkim jednak zadaniem uczestników warsztatów śpiewu liturgicznego jest bycie świadkiem Chrystusa. Paweł Bębenek często zaznacza, że nie wiemy, kto przyjdzie na Mszę św. – Chór ma pomagać, opowiadać o tym, co się dzieje na liturgii, a nie przeszkadzać, koncertować.

Wielu świetnie wykształconych, niezwykle zdolnych muzyków, potrafi zaśpiewać także utwory sakralne, ale… ludzie wyczuwają, że nie ma tam autentyzmu. – Jeśli nie masz doświadczenia spotkania ze Zmartwychwstałym, to w tym śpiewie ciebie nie ma. A jeśli je masz? Zobaczysz, jak działa ewangelizacja.

Reklama

Po słynnym kompozytorze widać, że jego relacja z Bogiem jest żywa. To wdzięczność za to, jak zostaliśmy stworzeni, za ciało, które też jest instrumentem. Za organizatorów i muzyków. Za pyszne śledzie podczas kolacji, za wodę, kawę i za młodzież ze szkoły muzycznej, która chce dołączyć do niedzielnej oprawy liturgii. To radość z piękna Kościoła, cieszenie się jego skarbami jak dziecko. To także wdzięczność za tych, którzy przekazywali wiarę. – Wyobraźcie sobie, że przez 1500 lat ludzie nie znali nut. Potem rozumieli je tylko duchowni, może władcy, czyli dalej bardzo wąska grupa. Nasze babcie potrafiły z pamięci zaśpiewać 40 zwrotek pieśni wielkopostnej.

Zachwyt miłosierdziem

Przychodzi wreszcie czas, kiedy muzyka nie rozbrzmiewa już w przytulnych salach parafialnego domu „Samarytanin”, ale może pociągnąć do spotkania z Panem grupę równie liczną jak ta stojąca przed Wieczernikiem w dniu Zesłania Ducha Świętego. W sobotni wieczór sanktuarium Miłosierdzia Bożego wypełnia się po brzegi. W świątyni rozbrzmiewa koncert „Piękne jest Miłosierdzie Twoje”. Pod batutą Pawła Bębenka występują znani muzycy: chór kameralny Animabile, kwartet smyczkowy Urban Quartet oraz trio jazzowe w składzie: Dawid Fortuna, fortepian, Maciej Adamczak, kontrabas, Grzegorz Pałka, perkusja. Co ciekawe, utwory takie jak „Witaj, Pokarmie”, „Dzięki Ci, Panie” czy „Jezu, ufam Tobie” zabrzmiały po raz pierwszy 20 lat temu podczas spotkania z Janem Pawłem II. W kościele na Koniuchach zabrzmiały raz jeszcze – tym razem ku pamięci papieża Franciszka, którego pogrzeb odbywał się w sobotę.

Pokój daję wam

Niedziela zaś to czas odpustu parafialnego. Mszy św. w Godzinie Miłosierdzia przewodniczy bp Andrzej Suski. – Miłość miłosierna pochyla się nad naszą ludzką słabością – mówi podczas homilii. – Gdy nie dowierzamy miłości, Jezus zachęca, abyśmy podnieśli rękę i dotknęli Jego ran.

Reklama

Pasterz zwraca uwagę, że choć miłość Boża ma wiele odcieni, Niedziela Miłosierdzia wskazuje szczególnie na pokój. To Chrystus uspokaja nasze serca, wypełnia swoje obietnice, wskazuje drogę, daje pewność, że nie zostawi swojego dziecka samego.

Co ciekawe, ten pokój daje się wyczuć podczas chóralnej posługi. Czy to dzięki doskonałemu nagłośnieniu, przygotowanemu przez Marcina Chmiela z zespołu Sunday Worship (grającemu zresztą w sąsiedniej parafii na Jarze)? Czy dzięki świetnej współpracy z organistą Patrykiem Szmelterem i wikariuszem ks. Mateuszem Bartkowskim, dzięki którym chórzyści nie muszą się martwić, kiedy przyjmą Komunię św.? Czy to dzięki profesjonalizmowi słynnego dyrygenta?

A może to właśnie pokój Zmartwychwstałego Jezusa, którym Pan obdarza zarówno chórzystów, jak i obecnych na Eucharystii? Pokój, o którym bp Suski mówi, że „jest trwały, przywraca ład i umacnia łaską”.

2025-05-06 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga, która przemienia

Niedziela toruńska 32/2023, str. I

[ TEMATY ]

Toruń

Marianna Mucha

Radość uczestników półmaratonu

Radość uczestników półmaratonu

Jesteśmy powołani do tego, by towarzyszyć Jezusowi na drogach naszego życia i dać Mu się przemieniać w trakcie tej pielgrzymki – mówił bp Piotr Przyborek w sanktuarium św. Jakuba w Toruniu podczas odpustu ku czci głównego patrona.

Obchodom kościelnym towarzyszył festyn pod hasłem „Kujawsko-Pomorskie Dni Szlaku św. Jakuba”. Świętowanie rozpoczęło się w sobotę od uroczystych Nieszporów.
CZYTAJ DALEJ

Amerykanie na Jasnej Górze modlili się za papieża Leona XIV

2026-09-14 16:13

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Amerykanie

Jasna Góra/facebook.com

Ponad 2,5 tys. osób z różnych części Stanów Zjednoczonych odwiedziło dziś Jasną Górę. Wśród gości byli zarówno katolicy, dla których pobyt w sanktuarium był okazją do modlitwy, jak i osoby niewierzące. Wielu uczestników mówiło o papieżu Leonie XIV, podkreślając jego przesłanie pokoju i otwartość na ludzi.

Uczestników łączy miejsce zatrudnienia - duża amerykańska korporacja, która organizuje dla swoich pracowników doroczną podróż. Dla części z nich wizyta na Jasnej Górze miała charakter turystyczny, dla innych była również doświadczeniem religijnym.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za ofiary Małego Katynia

2026-09-14 23:19

Piotr Ożóg

pomnik ofiar w Turzy

pomnik ofiar w Turzy

Pamięć która przetrwała komunizm

U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję