Frapująca jest historia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, osobliwie opowiedziana w wywiadzie rzece Gabrieli Wilczyńskiej z ks. prof. Antonim Dębińskim, dawnym rektorem tej uczelni. To najważniejszy wątek książki.
Ciekawe były już początki tego uniwersytetu, którego idea zrodziła się w Petersburgu z inicjatywy ks. Idziego Radziszewskiego. Był on ostatnim rektorem Cesarskiej Akademii Duchownej – jedynej instytucji naukowej, w której duchowni katoliccy z zaboru rosyjskiego mogli odebrać wyższe wykształcenie teologiczne – a potem, po 1918 r., pierwszym rektorem KUL. Interesujący jest wątek dotyczący czasów PRL, pokazujący znaczenie uczelni. „Pracownicy i studenci podlegali różnym formom nacisku, stosowano rozmaite techniki operacyjne: inwigilację, pozyskiwanie lub wprowadzanie do środowiska uniwersyteckiego agentów czy prowokacje. Cel był precyzyjny: zmarginalizowanie społecznego oddziaływania uniwersytetu przez dezintegrację środowiska akademickiego i ideologiczne «skolonizowanie» uczelni” – mówi ks. prof. Dębiński, który część tych działań zna z autopsji. Pracę na KUL rozpoczął w końcówce PRL.
Ważnym wątkiem rozmowy jest opowieść byłego rektora, specjalisty w zakresie prawa rzymskiego, o zawiłościach prawnych procesu Jezusa, a także o próbie rewizji Jego procesu i rehabilitacji.
Po kilku dniach odpoczynku w Castel Gandolfo Leon XIV wraca dziś, 18 sierpnia, do Watykanu. Jutro o godz. 10.00 spotka się z wiernymi na audiencji generalnej w Bazylice św. Piotra. W sobotę Papież odwiedzi San Marino i Rimini - przypomina Vatican News.
Ojciec Święty przybył do Castel Gandolfo 12 sierpnia. Trzy dni później, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył Mszy św. w parafii św. Tomasza z Villanova, a następnie odmówił z wiernymi modlitwę Anioł Pański przed Pałacem Apostolskim.
Skromny dom odziedziczony po rodzicach, otwierany niemalże raz w roku - dla utrudzonych pątników Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej. Dla nich od wielu lat jest jak Betania dla Jezusa, „to nasz cud w Kozim Polu”- mówią. Najmłodsze dzieci już o świcie chodzą z grabiami po podwórku, by strącać rosę z trawy. Gdy przyjdą pielgrzymi, będą mogli rozłożyć koce na suchym. Bo na pielgrzymów czeka się cały rok.
...a pątnicy jedni drugim przekazują wieści o gościnności w domu Kryczków w Kozim Polu. W tym roku ku ogromnej uciesze gospodarzy zawitała cała grupa - św. Pawła Pierwszego Pustelnika. 12 sierpnia jest tu dniem świątecznym, a śniadanie podaje się sercem.
Katastrofa polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi z Medjugorie spowodowała falę komentarzy i pytań o Bożą niesprawiedliwość, gdy ludzie - przecież jadący, by się modlić lub wracający z modlitwy - giną tragicznie lub odnoszą ciężkie obrażenia. Dla ludzi dalekich od wiary jest to argument na bezsensowność religii, a dla wierzących - trudne pytanie. Jak to zatem jest?
Po pierwsze, modlitwa, pielgrzymka, wszelkie pobożne praktyki to nie "zarabianie", jakaś wymiana z Bogiem za szczęście, bezpieczeństwo, zdrowie. Są one wyrazem wiary, praktyką wynikającą z tego, czym wiara w istocie jest, czyli z relacji z Bogiem. Nie można więc traktować tej sytuacji jako niesprawiedliwości Boga, który nie wziął pod uwagę zasług lub dobrych celów. To nie tak.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.