Reklama

Niedziela Rzeszowska

W drodze na ołtarze

Biografia Jacka Krawczyka, sługi Bożego, wzbogaciła się ostatnio o kolejną publikację książkową. Najnowsze dzieło to Jacek Krawczyk, niezwykły student KUL.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Proces beatyfikacyjny Jacka z Palikówki toczy się na szczeblu diecezjalnym od marca ubiegłego roku. Obecny etap sprowadza się do gromadzenia informacji oraz popularyzowania jego postaci i modlitwy za jego wstawiennictwem, dotyczy to również opracowania i publikowania książek, propagowania wykładów.

Wyjątkowość Jacka Krawczyka została rozpoznana bardzo wcześnie, a sformułowana wyraźnie przez opiekuna uczelnianego studentów i promotora pracy magisterskiej Jacka na Wydziale Teologii KUL, ks. prof. Janusza Nagórnego. Nastąpiło to wyraźnie już na pogrzebie w Strażowie w czerwcu 1991 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Konsekwencją tego wydarzenia było utworzenie przez najbliższych, czyli rodziców wspieranych przez brata Marcina oraz przedstawiciela uczelni, Fundacji imienia Jacka Krawczyka, co, jak wiadomo, rozszerza możliwości pozyskania środków od darczyńców i tym samym rozwinięcia skali działania, kontynuacji dzieła życia patrona, „niesienia bezinteresownej pomocy ludziom chorym i cierpiącym oraz ubogim potrzebującym materialnego wsparcia”. W tym zawiera się również kontynuacja jednego z zadań, którym jest przyznawanie stypendiów dla słabiej materialnie wyposażonych, świeckich studentów Wydziału Teologii KUL, na którym studiował Jacek oraz wspomnianego wcześniej finansowania publikacji książek, organizowania konferencji naukowych i sympozjów.

Reklama

Staraniem fundacji jako pierwsza ukazała się książka W pół drogi ks. prof. Janusza Nagórnego i ks. dr. hab. Piotra Kieniewicza. Nadal cieszy się zainteresowaniem i jest wznawiana. Ukazują się też nowe tytuły. Najnowsze dzieło to przywoływany tutaj Jacek Krawczyk, niezwykły student KUL. Jest to pokłosie sympozjum zorganizowanego na lubelskiej uczelni w ub. roku, które było prowadzone jeszcze w realiach pandemii, zgodnie z wymogami tamtego czasu w sposób hybrydowy, on-line. Rozszerzone wystąpienia uczestników sympozjum przygotowane zostały do druku przez prof. dr. hab. Andrzeja Derdziuka OFMCap, kierownika Sekcji Teologii Moralnej KUL oraz ks. Michała Pierzchały, doktoranta Szkoły Doktorskiej KUL. Oprócz postulatora procesu beatyfikacyjnego, ks. Mateusza Rachwalskiego, a także osób związanych z KUL grono uczelnianej Szkoły Doktorskiej oraz słuchacze Teologicznego Studium Licencjackiego skoncentrowali swe naukowe wysiłki w ramach grantu misyjnego, promującego środowisko lubelskiej uczelni „jako duchowej przestrzeni dojrzewania do świętości”.

Można powiedzieć, że autorzy wywiązali się z przyjętego założenia wzorowo. Z naukową precyzją skrupulatnie i konsekwentnie przeanalizowali i opisali różne aspekty życia i działania Jacka Krawczyka, jego środowisko rodzinne, okres studiów w Lublinie i oddziaływanie ks. prof. Janusza Nagórnego jako promotora życia i świętości Jacka. Nie umknęło ich uwadze życie duchowe i wiara bohatera, a także jego wizja człowieka, postawa wobec cierpienia, zaangażowanie społeczne i konkretna pomoc biednym i niezaradnym życiowo osobom, oddziaływanie na innych, wreszcie powołanie do małżeństwa oraz dostarczenie inspiracji dla współczesnych wolontariuszy. A to jeszcze nie wszystko, ale wystarczyło, aby jeden z autorów sformułował pytanie, czy to nie za dużo na tak krótko, Jacek żył przecież zaledwie 25 lat. Przygotowywał się do pomagania ludziom, również na misjach. Ostatecznie odkrył powołanie do małżeństwa. Na 9 ostatnich miesięcy swej ziemskiej wędrówki i zmagania się z chorobą nowotworową połączył się sakramentalnym związkiem z żoną Ewą.

Modlitwa o beatyfikację Jacka Krawczyka

Dobry Boże, dzięki Twojej łasce w życiu Jacka Krawczyka zajaśniała głęboka wiara w doświadczeniu cierpienia, nienaruszona nadzieja w mężnym pokonywaniu trudności i heroiczna miłość w radosnym posługiwaniu ubogim i chorym siostrom i braciom. Poprzez jego wstawiennictwo udziel mi łaski, o którą Cię proszę, a swego sługę Jacka wynieś do chwały błogosławionych, jako wzór życia pełnią wiary i skutecznego orędownika przed Twoim tronem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

2023-11-07 09:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szkoda, że święta są tak rzadko

Niedziela rzeszowska 32/2022, str. VI

[ TEMATY ]

Jacek Krawczyk

Irena Markowicz

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

W życiu Jacka Krawczyka, tak jak w życiu każdego, czas świąt był czasem oczekiwanym i szczególnym.

Dziś, kiedy Jacek jest kandydatem na ołtarze, zastanawiamy się, jak przeżywał Wielkanoc i Boże Narodzenie. W zbiorowej pamięci zachowały się na ten temat okruchy cennych wspomnień.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję