Reklama

Niedziela Lubelska

LUBLIN

Różaniec zamiast protestów

Regia Legionu Maryi zorganizowała Jerycho Różańcowe w intencji wynagrodzenia za znieważanie dobrego imienia św. Jana Pawła II oraz w duchu wdzięczności za osobę wielkiego i świętego papieża.

Niedziela lubelska 19/2023, str. II

[ TEMATY ]

Lublin

Legion Maryi

Paweł Wysoki

Wierni trwali na modlitwie różańcowej przez 7 dni i nocy

Wierni trwali na modlitwie różańcowej przez 7 dni i nocy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Modlitwa w kościele św. Jozafata przy ul. Zielonej trwała nieustannie przez 7 dni. Od niedzieli Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem w dzień i w nocy odmawiany był Różaniec, a także prezentowane były homilie św. Jana Pawła II, wygłoszone podczas papieskich pielgrzymek do ojczyzny. – W naszej świątyni Jerycho Różańcowe nie jest nowością; już od wielu lat nawet dwa razy w roku organizujemy takie nabożeństwa w różnych intencjach. W modlitwę włączają się przede wszystkim członkowie Legionu Maryi i wspólnoty św. Józefa. Nigdy nie było takiej sytuacji, żeby Pan Jezus został sam – mówi rektor ks. Józef Sarzyński, kapelan Legionu Maryi. Także tym razem przed Najświętszym Sakramentem jednocześnie czuwało od kilku do kilkudziesięciu osób, w większości ze wspólnot lubelskich, ale byli też pielgrzymi z Lubartowa czy Kraśnika.

– To Jerycho wyróżniało się intencją. W związku z medialnym atakiem na św. Jana Pawła II zastanawialiśmy się nad odpowiednią formą sprzeciwu. Zamiast protestów, wybraliśmy modlitwę przebłagania Pana Boga za to, co się dzieje w naszej ojczyźnie – mówi ksiądz kapelan. Jak wyjaśnia, modlitwie różańcowej towarzyszyły rozważania oparte na treściach św. Jana Pawła II z jego dziewięciu pielgrzymek do Polski. – Mamy świadomość, że ataki krzywdy św. Janowi Pawłowi II nie zrobią, ale nam jak najbardziej. Podważając świętość papieża, dowiedzioną nie tylko w skrupulatnym procesie kanonizacyjnym przez Kościół, ale przede wszystkim przypieczętowaną Bożą interwencją, czyli cudem za wstawiennictwem świętego, negujemy autorytet samego Boga. Dobrze wiemy, jak kończą się historie, w których człowiek stawia siebie w miejscu Boga, stąd nasza modlitwa przebłagalna – wyjaśnia ks. Sarzyński. – Nasz protest przeciwko szarganiu dobrego imienia Ojca Świętego i podważaniu jego świętości wyraziliśmy modlitwą oraz jeszcze większym zrozumieniem i wiernością dziedzictwu św. Jana Pawła II – podkreśla kapelan.

Barbara Kołodczak, legionistka z parafii św. Agnieszki na Kalinowszczyźnie, przypomina, że modlitwa różańcowa jest szczególnie bliska członkom Legionu Maryi. – Nie ma dnia bez Różańca. Ta modlitwa wypływa z potrzeby serca – podkreśla. Pani Barbara przywołuje też pierwsze Jerycho Różańcowe, które zostało zorganizowane na Jasnej Górze z inicjatywy świeckiego apostoła Anatola Kaszczuka, który niestrudzenie propagował modlitwę różańcową i Legion Maryi. Gdy ważyły się losy pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski, zaproponował 7-dniową modlitwę różańcową przed Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie pierwszego „Jerycha” została podana ostateczna informacja o zgodzie na przyjazd papieża do ojczyzny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-04-28 19:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pokój i dobro

Niedziela lubelska 29/2024, str. IV-V

[ TEMATY ]

Lublin

Ewa Kamińska

Dziękczynienie za 300 lat obecności Kapucynów w Lublinie

Dziękczynienie za 300 lat obecności Kapucynów w Lublinie

W sercu miasta tworzymy strefę ciszy, która sprzyja zwróceniu się ku Bogu – mówi kapucyn o. Marcin Wojciechowski.

Franciszkańskie pozdrowienie „Pokój i Dobro!” rozbrzmiewa w Lublinie na Krakowskim Przedmieściu od 300 lat. Przynieśli je bracia mniejsi kapucyni, którzy przybyli tu 24 maja 1724 r. na zaproszenie księcia Pawła Karola Sanguszki. Książę wraz z żoną Marianną z Lubomirskich ufundował lubelski klasztor i kościół. Do Polski zakon kapucynów sprowadził król Jan III Sobieski w sierpniu 1681 r. Pierwsze konwenty powstały w Warszawie, we Lwowie i w Krakowie. Lublin stał się chronologicznie czwartą placówką zakonu zwanego po łacinie Ordo Fratrum Minorum Capuccinorum (OFM Cap.). To jedna z trzech gałęzi Zakonu Braci Mniejszych, założonego przez św. Franciszka z Asyżu.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Potrzebujesz nadziei? Ta tajemnica Różańca przypomina, że to nie koniec

2026-10-03 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Są sytuacje, w których trudno uwierzyć, że cokolwiek może się jeszcze zmienić. Zmartwychwstanie Chrystusa przypomina jednak, że Bóg potrafi otworzyć drogę tam, gdzie człowiek widzi tylko koniec. Jeśli dziś brakuje Ci nadziei, odmów tę tajemnicę właśnie w tej intencji.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję