Do Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła uroczyście wprowadzono relikwie św. Jose Sanchez del Rio, młodego męczennika z Meksyku, który obronił swoją wiarę i został prawdziwym CRISTEROS.
Relikwie z Meksyku przywiózł do Wrocławia paulin o. Marcin Sylwan Wirkowski. – Świat szuka dzisiaj superbohaterów, a my mamy przed sobą niewinnego małego baranka z przelaną krwią, kroczącego mężnie po drodze wiary. Mamy przed sobą św. Jose pozostawiającego ślad miłości silniejszy od grzechu i śmierci – mówił w homilii paulin. – „Viva Christo Rey” – krzyczałeś wyczerpany i torturowany, nie zapierając się Go. To był twój okrzyk wojenny, kiedy oddawałeś życie umierając za wiarę. Mógłbyś ocalić życie, gdybyś krzyknął: „Śmierć Chrystusowi”, ale nie zrobiłeś tego. A my dzisiaj widzimy, że łatwo jest porzucić Chrystusa dla kariery, dla pieniędzy, dla wygody. Porzucić wszystko, co prowadzi do Chrystusa – podkreślił o. Marcin.
– Może ktoś nie rozumie, po co są relikwie. A one są po to, żeby doświadczyć tego, jak Bóg działa w historii człowieka, jak Bóg przebóstwia człowieka Swoją łaską. Przemienia jego myślenie, serce i pozostawia Siebie w tym człowieku – tłumaczył paulin.
Po Mszy św. można było oddać Bogu cześć przez ucałowanie relikwii św. Jose.
We wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe we franciszkańskim kościele św. Antoniego z Padwy w Warszawie bp Piotr Jarecki zainstalował relikwie I stopnia 14-letniego męczennika z Meksyku, wielkiego czciciela Matki Bożej z Guadalupe – św. José Sáncheza del Río (znanego z filmu "Cristiada").
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
- Najważniejsze są źródła, a im więcej ich znamy i im bardziej historię z nich odczytujemy, tym łatwiej jest nam radzić sobie z teraźniejszością – mówi nowy dyrektor Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie, ks. dr Rafał Szczurowski. 10 lutego ponownie otwarta zostanie czytelnia naukowa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.