Reklama

Z zakonnej kuchni

Leśny mech

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

SKŁADNIKI:
300 g świeżego szpinaku (baby) lub szpinaku mrożonego
3 duże jaja
3 szklanki cukru brązowego lub ksylitolu
3 szklanki roztopionego masła
2 łyżki soku z cytryny
skórka otarta z 1 cytryny
2 szklanki mąki
2 1 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa śmietankowa:
250 ml śmietany kremówki 36% lub mleka kokosowego (70% kokosu i 30% wody)
125 g serka mascarpone
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cytryny albo soku z cytryny

WYKONANIE:
Jeśli używasz mrożonego szpinaku, rozmroź go i odsącz z nadmiaru wody. Szpinak (zarówno mrożony, jak i świeży) rozdrobnij blenderem na gęstą papkę. Do miski wbij jaja, dodaj cukier lub ksylitol i ubij na jasną, puszystą masę. Cały czas miksując – do połączenia składników – dodaj roztopione masło, masę szpinakową, sok i skórkę z cytryny. Następnie do masy jajecznoszpinakowej przesiej mąkę z proszkiem i wymieszaj delikatnie szpatułką. Gotową masę przelej do tortownicy o średnicy 23 cm, wcześniej wyłożonej papierem, lub rozdziel do papilotek na babeczki.
Piecz w temp. 165°C przez minimum 40 min, do tzw. suchego patyczka. Wyjmij ciasto lub babeczki i wystudź na kratce.
Górkę, która wyrosła, odetnij i pokrusz – posłuży do dekoracji ciasta. Ciasto przekrój na dwa blaty. Składniki na krem umieść w misie miksera i zmiksuj do otrzymania gęstego kremu śmietankowego. Przełóż nim ciasto. Wierzch również posmaruj warstwą kremu i oprósz pokruszonym ciastem. Udekoruj np. ziarenkami granatu lub innymi owocami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2021-11-16 11:33

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Smakołyki z rabarbarem

Pojawia się na przełomie kwietnia i maja. Jest pełen witamin i świetnie nadaje się do ciast i deserów.

Wykorzystujemy tylko łodygi. Liście nie nadają się do spożycia, ponieważ zawierają toksyczne substancje.
CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: kolejne piesze pielgrzymki przybywają na odpust Matki Bożej Częstochowskiej

2026-08-24 19:26

[ TEMATY ]

pielgrzymki

Monika Książek

Od rodziców z bardzo małymi dziećmi łapiącymi już „bakcyla” drogi, przez liczną młodzież, aż po kapłanów i siostry zakonne - Jasna Góra tętni życiem i tradycją przodków wraz z rozpoczęciem drugiego sierpniowego szczytu pielgrzymkowego. Przed zbliżającym się odpustem Matki Bożej Częstochowskiej, nazywanym „polskimi Imieninami Maryi”, do sanktuarium dotarły tysiące pątników. Przyszły wyjątkowo rodzinne i młodzieżowe kompanie, a także te, które na szlaku świętowały ważne jubileusze. Głównie z arch. łódzkiej, diec. radomskiej czy łowickiej,

Jedną z pierwszych grup, które zameldowały się dziś u celu, była 51. Piesza Pielgrzymka z Kaszewic w arch. łódzkiej. Grupa weszła na jasnogórskie błonia z flagami biało-czerwonymi, papieskimi i maryjnymi. - Kocham Maryję i nie wyobrażam sobie roku bez pielgrzymowania na Jasną Górę. A emblematy, które niesiemy, pokazują, co tak naprawdę jest dla nas w życiu ważne - powiedziała Stanisława Delek. Pątniczka dotarła do sanktuarium już po raz piętnasty. W tym roku prosiła szczególnie o nawrócenie dla męża oraz o to, aby jej dzieci zawsze trwały blisko Boga.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję