Dla większości z nas przystanek jest miejscem odjazdu, przesiadki, chwilowej obecności. Całe nasze życie składa się z wielu przystanków. Jednym z nich jest Wielki Post. Na ten przystanek Bóg wysyła autobus, abyś mógł podjąć dalszą podróż. Ale to ty decydujesz, czy wsiąść czy zostać. Może jednak warto się zabrać w tę podróż? W podróż bliżej Boga...
Różne są w życiu przebudzenia. Jest to codzienne przebudzenie ze snu – czasem spokojnego, a czasem z koszmarami. Niekiedy budzi nas łagodny promień porannego słońca, a innym razem wyciąga nas z łóżka masa problemów, które dręczą nasze serce i nerwy. Doświadczamy przebudzenia miłością i przebudzenia lękami. Niekiedy przeżywamy innego rodzaju przebudzenia: pragniemy zmienić pracę, otoczenie, życiowe aspiracje. Zaczynamy rozumieć, że powinniśmy pójść inną, lepszą drogą. Chcemy zostawić za sobą przynajmniej część niedobrych doświadczeń, które obciążają nasze sumienie i ograniczają horyzont serca.
Do prawdziwego przebudzenia nie wystarczą nam jednak tylko rozum czy zmęczenie dotychczasową drogą. Potrzebny jest impuls przychodzący z zewnątrz. Impuls, który w zależności od wyroku Opatrzności może przybrać postać kryzysu, upomnienia albo – w najłagodniejszej wersji – rozbudzenia naszej tęsknoty za życiem niewinnym. Tym impulsem najczęściej jest piękno. Piękno sztuki, wspomnień, natury albo piękno czystej duszy.
William Holman Hunt, angielski malarz z nurtu prerafaelickiego, jest autorem obrazu zatytułowanego Przebudzone sumienie. Prerafaelici przez sztukę usiłowali sięgnąć do źródeł moralności. Obraz Hunta w pierwszej chwili wydaje się zwyczajną sceną obyczajową. Przy pianinie siedzi młody człowiek, rozparty nonszalancko w fotelu. Spogląda dosyć lubieżnym, wiele obiecującym sobie wzrokiem na śliczną dziewczynę, która usiłuje wstać z jego kolan. Mężczyzna prawą ręką próbuje ją powstrzymać, jak gdyby chciał zapytać: Dlaczego ode mnie uciekasz? No właśnie – dlaczego ona ucieka? Wzrok kobiety kieruje się już poza ramy obrazu, wybiega wręcz z pokoju. Wiszące za ich plecami lustro odbija widok zza okna – widok pięknej zieleni. Może przypomina on dziewczynie o dziecięcych zabawach w ogrodzie, o spotkaniach z przyjaciółmi, których nie trzeba było ukrywać za zamkniętymi drzwiami, o niewinnych rozmowach, marzeniach? Dylemat młodej kobiety jeszcze bardziej symbolizuje niepozorna scena rozgrywająca się na uboczu, pod stolikiem. Mały ptak wymyka się kocim pazurom, walczy o swoją wolność. W oczach kobiety widać tęsknotę. Być może jeszcze nie zgrzeszyła, być może wspomnienia i nieskalane piękno przyrody są ostatnim wołaniem niewinnego świata. Może jednak utraciła już swoją niewinność, a powracająca w wiośnie przyroda wlewa do jej serca tęsknotę za tą stratą?
Nastąpiło przebudzenie, ale czy to wystarczy? Trzeba jeszcze wstać, podjąć decyzję, uczynić dwa, trzy pierwsze kroki. Tyle mówi nam obraz Hunta. Reszta jest w naszych rękach. Każdy z nas kiedyś zatęskni za utraconą niewinnością, za spokojnym snem, za czystymi rękoma. Nie wszyscy po przebudzeniu wstają od razu z łóżka. Czasem zamykamy oczy i marzymy o tym, by nasz sen mógł nadal trwać.
Podobnie dzieje się w naszej duszy. Przebudzenie nie zawsze jest powstaniem. Sen nas kusi, wciąga, obezwładnia. Być może wiele razy zamknęliśmy oczy, zmarnowaliśmy szansę, którą niesie przebudzenie. Każdego poranka wstaje słońce, łaska dla duszy. Dasz jej szansę?
Sosnowieckie wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym wraz z Fundacją „Exodus” zorganizowały rekolekcje „149 godzin” w Brennej.
Rekolekcje, które trwały dokładnie 149 godzin, odbywające się w Ośrodku Spotkań i Formacji im. św. Jadwigi Śląskiej, skierowane były do młodzieży, małżeństw i rodzin z dziećmi. W dzieło zaangażowanych było wiele osób, oprócz młodych – ks. Szymon Wojciechowski; uczestnikom towarzyszył także ks. Arkadiusz Kajdas.
Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków
W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.
Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
Maciej Berek złożył ślubowanie wobec marszałka Czarzastego
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że złożenie w Sejmie ślubowania sędziego TK przez Macieja Berka to „tragikomedia”. Dodał, że Berek „stał się symbolem politycznego działania tam, gdzie polityki nie powinno być”.
W środę rano w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.