Reklama

Niedziela Sandomierska

Pascha

Święta Wielkanocne to największe, co do istoty, święta chrześcijańskie. Przywołują one w swej treści dzieło odkupienia i zbawienia dokonane przez Chrystusową Ofiarę z siebie samego na drzewie Krzyża i Jego zwycięstwo nad śmiercią

Niedziela sandomierska 15/2019, str. I

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Ks. Adam Stachowicz

Obraz Pięć Ran Chrystusa w Kurozwękach

Obraz Pięć Ran Chrystusa w Kurozwękach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tradycji Kościoła obchody wielkanocnych uroczystości wyznacza się na pierwszą niedzielę po wiosennej pełni Księżyca. Przygotowanie tego świętowania poprzedza czterdziestodniowy okres zwany Wielkim Postem. Święte Triduum Paschalne (triduum, z łac. trzy dni) rozpoczyna się w Wielki Czwartek wieczorem i trwa do wieczora Niedzieli Zmartwychwstania. Żydowski, biblijny sposób mierzenia czasu określa dobę od zachodu Słońca do zachodu Słońca. Uroczystościom religijnym, ściśle liturgicznym, towarzyszą także rozmaite dzieła i obrzędy wzbogacające przeżycie Męki i Zmartwychwstania Pańskiego.

Wiele z nich z obrębu świątyni przenosi się w środowisko rodziny, np. składanie życzeń i śniadanie wielkanocne z poświęconych wiktuałów, a także w przestrzeń publiczną, np. wielkanocne dzwony Zmartwychwstania, procesje, tańce uwielbienia. W różnych regionach Kościoła elementy paschalnych przeżyć rozpoczynają się już w Wielkim Poście w formie procesji celebrujących Ostatnią Wieczerzę, Mękę Pana Jezusa, boleści Matki Bożej czy wydarzenia związane ze Zmartwychwstaniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na naszym podwórku

Reklama

Z dumą oglądamy czy słyszymy o wydarzeniach związanych z Wielkanocą z terenu naszej diecezji. Prawdopodobnie na stronie internetowej naszej diecezji będziemy mogli odnaleźć filmik z życzeniami złożonymi przez Pasterza naszej diecezji bp. Krzysztofa Nitkiewicza. By je wyemitować, postarają się nie tylko San Teos – Portal Ewangelizacyjny Diecezji Sandomierskiej, ale zapewne i TV Serbinów oraz TV czy Radio Kielce.

W różnych programach natrafimy np. na opowieści o Iwaniskim bębnie, który przez posługę wielu parafian obwieści Wielkanoc. Być może w głównym wydaniu Wiadomości będziemy mogli podziwiać kunszt koprzywnickich strażaków, którzy w czasie rezurekcyjnej procesji przeżywanej jeszcze nocą będą „bziukać” przed zmartwychwstałym Chrystusem niesionym pod postacią chleba w monstrancji. Przez kilka ostatnich lat fascynowaliśmy się także tańcem uwielbienia na Rynku Janowa Lubelskiego. Wierzący entuzjaści z diecezji dołączyli do tego obrzędu kultywowanego w wielkich miastach Polski. Te godne zauważenia sposoby oddania klimatu świętowania i podkreślenia ważkości wydarzenia, jakim jest Pascha Chrystusa, będą przenikać się z popularnymi i dostępnymi dla wszystkich zwyczajami straży grobowych, procesji rezurekcyjnej czy święconki. W owym bogactwie zwyczajów starych i nowych warto jednak sięgnąć do istoty, do przyczyny, a nawet praprzyczyny wielkanocnego świętowania.

Czym są Święta Paschalne?

Bogactwo obrzędów i rozmaite nazwy towarzyszące temu świętowaniu, a jednocześnie specjalny sposób liczenia czasu budują aurę misterium, czyli tajemnicy, do głębi której trzeba dochodzić, a nawet się z trudem przedzierać. Ta wielowarstwowość niesie ze sobą niebezpieczeństwo zatrzymania się na powierzchni, na elementach zewnętrznych, drugorzędnych.

Reklama

Samo słowo „pascha” należy do pojęć archaicznych i w samej liturgii przywoływanych niezbyt często. Jak najbardziej jest ono spopularyzowane przez fakt, iż zostało przyjęte jako nazwa własna świecy oznaczającej zmartwychwstałego Chrystusa – paschał. Odnajdujemy go w zbiorze rzadkich imion używanych w naszej tradycji – Paschalis. Stało się też nazwą specjalnego ciasta ze słodkiego sera przygotowywanego głównie na Święta Wielkanocne. Ale czym Pascha jest w istocie?

Pascha, w języku hebrajskim: „pesach”, oznacza przejście. Jest to najważniejsze i najstarsze święto żydowskie w cyklu rocznym, obchodzone na pamiątkę wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej. Nazwa święta związana jest z biblijnym opisem, zawartym głównie w starotestamentalnej Księdze Wyjścia. Owo „przejście” ma dwa aspekty. Pierwszy z nich odnosi się do przejścia Boga Jahwe przez Egipt, gdzie mieszkali zniewoleni Izraelici. Anioł śmierci zabił pierworodnych w domach Egipcjan, a ocalił domy Izraelitów, których odrzwia były pokropione krwią baranka w czasie ostatniej z plag egipskich.

Drugi aspekt dotyczy Exodusu Izraelitów (exodus – wyjście) i oznacza wyjście Izraela z niewoli egipskiej oraz przejście do Ziemi Obiecanej. Na pamiątkę tego wydarzenia świętowanie u Żydów rozpoczyna się 15. dnia miesiąca nisan, czyli pierwszego miesiąca w żydowskim kalendarzu, przypadającego na przełomie marca i kwietnia naszego kalendarza. Głównym elementem świętowania Paschy żydowskiej jest wieczerza sederowa, czyli spożywana pierwszego dnia świętowania z opowiedzeniem (odczytywaniem), zwykle przez najstarszego członka rodziny, Hagady, tzn. historii wyjścia z Egiptu. Rozpoczyna się ona od słów: „Byliśmy niewolnikami faraona w Egipcie...”.

Reklama

Pesach przez Żydów nazywany jest także świętem wolności. Dzień siódmy tego święta upamiętnia przejście Żydów przez Morze Czerwone. Od drugiego dnia Pesach rozpoczyna się „liczenie omeru”, czyli tradycyjne, publiczne odliczanie kolejnych 49 dni do Święta Tygodni, zwanego w Biblii Pięćdziesiątnicą.

Nowe w Jezusie Chrystusie

Pascha żydowska stała się prawzorem paschy chrześcijańskiej, którą zapoczątkowuje Jezus Chrystus. To On w dawne obrzędy wprowadza nową treść, a obietnicę czyni wypełnieniem. Pascha Chrystusa wypełnia się w Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu. Pascha narodu wybranego i Pascha Chrystusa są wzorem Paschy chrześcijańskiej. Chrystus zaprasza każdego człowieka, by przez dobre życie budować królestwo Boże już tu na ziemi i w pełni posiąść je w niebie. Jest ono zatem dla chrześcijanina rzeczywistością niezmąconej miłości, sprawiedliwego uznania ludzkich trudów, ostatecznego podźwignięcia z upadków grzechowych, pełnej wolności i chwały dzieci Bożych.

W tej konwencji pascha chrześcijanina z konieczności posiada również te dwa elementy. „Morzem Czerwonym” dla ucznia Chrystusowego staje się chrzest, dlatego w liturgii paschalnej jest jego naturalne miejsce (Wielka Sobota). To tu rozpoczyna się potwierdzenie wiary chrześcijanina. Doświadczając duchowych owoców chrztu, chrześcijanin ma przed sobą o wiele szerszą perspektywę od tej, którą widział naród wybrany w czasie przejścia przez Morze.

Reklama

Św. Jan Chryzostom uczy: „Izraelici oglądali cuda. Ty także je zobaczysz, i to o wiele większe i wspanialsze od tych, które widzieli Żydzi uchodzący z Egiptu. Ty nie oglądałeś faraona zatopionego wraz z wojskiem, widziałeś jednak diabła pogrążonego w falach z całą jego zbrojną potęgą. Tamci przeszli morze, ty przekroczyłeś śmierć. Oni zostali wyrwani z Egiptu, ty od złych duchów. Żydzi porzucili obcą niewolę, ty zaś o wiele smutniejszą niewolę grzechu”.

Okres ziemskiego życia przed chrztem św. jest dla chrześcijanina jak dla Izraelitów Egipt, a chrzest – podobnie jak przejście Izraelitów przez Morze Czerwone – otwiera przed nami czas zmagań pustyni. Tu przyjdą pokusy jak jadowite węże i pragnienie powrotu do Egiptu, ale tu też dana jest paschalnemu ludowi manna – Eucharystia i światło słowa.

Świętowanie Paschy to swoiste przejście

To pójście z Chrystusem do Wieczernika, a następnie do Ogrodu Oliwnego, by chociaż jedną godzinę czuwać przy Nim (por. Mt 26,38-41). Jest kontynuowane przez nasze adoracje przy tzw. Ciemnicy oraz uczestnictwo w Liturgii Męki Pańskiej. W końcu jest czuwaniem przy tzw. Grobie Pańskim, by wypełnić się w Procesji Rezurekcyjnej i liturgii Zmartwychwstania.

Trudno jest szczerze śpiewać: „Zwycięzca śmierci piekła i szatana”, jeśli człowiek nie oczyści przez spowiedź i pokutę swojej duszy. Nie da się być człowiekiem paschalnym, żyjąc z zamiłowaniem we własnym „Egipcie”. Jednak, jeśli nawet na chrzcie nadano nam inne imię, to w Chrystusie każdy z nas niewątpliwie jest Paschalisem, czyli człowiekiem przechodzenia z ziemi do nieba.

2019-04-10 10:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech radośnie biją dzwony

Triumf Zmartwychwstałego powinien być dla nas źródłem radości najradośniejszej, bo nic nie powinno nas radować bardziej niż perspektywa wskrzeszenia z martwych.

Powaga Wielkiego Postu i Triduum Paschalnego sprawia, że ciągle jeszcze nie do końca dociera do nas radość świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Dzieje się tak, być może, dlatego, że śmierć Pana Jezusa na krzyżu jest wydarzeniem udokumentowanym historycznie. Poza tym ze śmiercią „obcujemy” nieustannie, bo ciągle kogoś żegnamy, ale także sami z każdym dniem przybliżamy się do własnej śmierci. I choć myśl o niej napawa nas bólem i lękiem, to jest ona dla człowieka czymś nieuniknionym, co się już zdarzyło innym lub zdarzy się na pewno w przyszłości także nam.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący testament duchowy

2026-03-21 18:50

[ TEMATY ]

świadectwo

igorpavantres Instagram

Igor Pavan Tres

Igor Pavan Tres

„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.

Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję