Miłośnikom Tatr nigdy dość książek mających związek z ich ukochanymi górami. Tym bardziej takich jak „TOPR. Żeby inni mogli przeżyć” Beaty Sabały-Zielińskiej. To pierwsza tego typu publikacja w Polsce. W najwyższych polskich górach z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym zetknie się wielu z nas. W schroniskach, gdzie ratownicy mają dyżury, na szlaku, nawet na szosie do Morskiego Oka. Oby nie wysoko w górach, gdzie na ogół odbywają się akcje ratunkowe. Sami ratownicy mówią Sabale-Zielińskiej o nich skromnie, że to „praca jak każda inna”, i to gremialnie, bo w wielu z prawie pięćdziesięciu rozmów, które posłużyły do napisania książki. Początkowo miała to być opowieść o ludziach z TOPR-u, ale wyszła książka o instytucji, która od stu lat cieszy się szacunkiem w Polsce i na świecie. To nie jest książka dla ceprów, choć napisana jest, jakby miała być. Bo ceper raczej nie chwyci za liczące 350 stron tomiszcze o dość hermetycznej tematyce, a do tego – dodajmy – słabo zredagowanej. Pierwsze koty za płoty.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Blisko 30 tysięcy widzów w całej Polsce zobaczyło w pierwszy weekend premierowy film "Najświętsze Serce" ("Sacré Coeur"). To jeden z najbardziej poruszających obrazów religijnych ostatnich lat – produkcja, która wcześniej stała się prawdziwym fenomenem we Francji i wywołała szeroką społeczną dyskusję.
– Siłą tego filmu są świadectwa ludzi, którzy się w nim pojawiają. To jest pokazanie tego, co jest najbardziej prawdziwe – spotkania człowieka z Panem Bogiem – mówi Łukasz Sośniak SJ, jezuita, redaktor naczelny portalu jezuici.pl.
Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich
2026-02-25 22:52
PAP
Adobe Stock
O śmierci dwóch Polaków w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.
Informacja o zejściu lawiny nadeszła po południu od turystów. W akcji uczestniczyli ratownicy ze Starego Smokowca oraz lekarz, których spuszczono ze śmigłowca na linie. Pierwszego mężczyznę zasypanego przez lawinę wydobyto jeszcze przed przybyciem ratowników, ale próby reanimacji były nieudane. Nie udało się przywrócić jego życiowych funkcji także po przybyciu lekarza.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.