Reklama

Moja mała pustynia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wielki Post to okres liturgiczny, który upamiętnia czterdziestodniowy pobyt Chrystusa na pustyni. Ktoś mógłby zapytać, po co Jezus przed rozpoczęciem swojej publicznej działalności opuszcza nazaretański dom, gdzie miał zapewnione w miarę godziwe warunki życia i idzie na pustynię. Używając współczesnego języka, moglibyśmy powiedzieć, że ucieka od życia. Jednak On wzorem wielu proroków Starego Testamentu opuszcza wszystko, co miłe, ciepłe i bezpieczne, udając się w całkiem nowe, obce dla siebie środowisko. Z przekazu Ewangelii wynika, że był to czas, kiedy Jezus pościł oraz dużo się modlił. Zadziwiające jest to, że właśnie ten okres dał Mu siły nie tylko do przezwyciężenia wszelkich pokus szatana, do głoszenia Ewangelii nadziei, spieszenia z pomocą chorym i potrzebującym, ale także do odpierania niezliczonych ataków faryzeuszy i arcykapłanów, którzy próbowali złapać Go niemal na każdym słowie. Można powiedzieć, że warto przeżyć „sytuacje pustyni” po to, aby nabrać swoistego hartu ducha.

Tymczasem, jak rozglądam się wokół siebie, to stwierdzam, że stajemy się coraz bardziej wygodni. Zawsze musi świecić słońce, bo jeśli coś zaczyna iść nie po naszej myśli, to natychmiast załamujemy się, tracąc siły do życia. Jednak nawet prawa rządzące przyrodą uczą, że do prawidłowego rozwoju wszystko jest potrzebne. Jeśli wiosną i latem rośliny nie otrzymają dostatecznie dużo słońca, to nie będą miały szansy prawidłowo rozwinąć się. Tak, tylko rośliny oprócz słońca potrzebują również deszczu. Czyli w świecie natury każda aura ma swoją rację bytu. Podobnie dzieje się w życiu człowieka. Przyznaję, że najbardziej cenię sobie ludzi, którzy przeżywając trudne sytuacje, potrafią w pewnym sensie „wyjść na pustynię”. Umówmy się, że w tym artykule pustynia będzie oznaczać jakieś ciche miejsce, gdzie możemy spokojnie usiąść i zamiast rozpaczać nad tym, co nas spotkało, to zastanowić się nad sposobem poradzenia sobie z zaistniałą sytuacją.

Co może stać się taką pustynią? Chwila szczerej modlitwy przed Panem. Ja mam teraz o tyle ułatwioną sprawę, gdyż mój ukochany kościół św. Antoniego leży na trasie, którą codziennie jeżdżę z domu do ośrodka i z powrotem. Jak jadę wózkiem, to z reguły zajeżdżam na poranną Eucharystię, a w godzinach południowych, kiedy wracam już do domu, czasami w głębi serca słyszę zaproszenie, aby zajechać na krótką adorację. Przyznaję, że z realizacją tego zaproszenia bywa bardzo różnie. Są takie dni, kiedy ulegam kobiecej próżności i zamiast udać się na spotkanie z Chrystusem, jadę sprawdzić, czy przypadkiem w jakimś butiku nie ma dla mnie fajnej tuniki do spodni. Jednak są chwile, kiedy odkładam wszystkie sprawy na dalszy plan i jadę na adorację. Gdy wjeżdża się do kościoła w środku zwykłego dnia, panuje tam zupełnie inna atmosfera niż w niedzielę, gdy jest w świątyni dużo ludzi i trudno skupić się na modlitwie. Teraz jest tu zaledwie kilka osób, które faktycznie chcą szczerze porozmawiać z Jezusem. W duszy te spotkania nazywam „małą pustynią”, czyli miejscem, gdzie na chwilę odcinam się od wszystkich bodźców zewnętrznych po to, aby uspokoić się wewnętrznie. Wiele razy przekonałam się, że takie „postawienie kawy Chrystusowi” pomaga wyciszyć własne emocje i nabrać siły do zmagania się z codziennością. Warto czasami wyjść na pustynię, aby nabrać sił do życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-03-14 11:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Rozgłaszajcie na dachach”

Jak ewangelizować? Czyli – jak mówić innym o Chrystusie i Jego miłości? Od czego zacząć?
Kilka dni temu podczas katechezy szkolnej uczniowie ożywili się, kiedy padło zdanie, że człowiek nie może wejść w relację miłości ze swoim psem. Czy każdy z nas spodziewał się, że dla współczesnego człowieka może to być przełomowa wiadomość, coś, co budzi kontrowersje, a nawet sprawia, że głoszący ją mogą stracić dobrze zapowiadającą się relację zaufania ze swoimi uczniami?

Może tę sytuację ukazałem zbyt dramatycznie, ale zadajmy sobie pytanie, czy, kiedy i gdzie na drodze życia uczniowie tej klasy mogą spotkać świadków miłości na miarę Bożą? Swoją drogą, warto już chyba wprowadzić w nasze rozważanie słowa, które widnieją w tytule: „rozgłaszajcie na dachach”.
CZYTAJ DALEJ

Patronka czeka. Wałbrzych rozpoczyna wielką nowennę

2026-09-08 13:14

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Matka Boża Bolesna

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Matka Boża Bolesna Patrona Wałbrzycha

Matka Boża Bolesna Patrona Wałbrzycha

Rozpoczęła się wielka nowenna przed uroczystością Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, Patronki Wałbrzycha. Przez dziewięć dni sanktuarium Matki Bożej Bolesnej stanie się miejscem modlitwy mieszkańców ziemi wałbrzyskiej, którzy będą przybywać zgodnie z harmonogramem przed oblicze Patronki miasta, przygotowując się do jej uroczystości.

Uroczystej inauguracji nowenny w niedzielny wieczór 7 września przewodniczył ks. kan. Wiesław Rusin, proboszcz parafii św. Aniołów Stróżów i kustosz sanktuarium. Pierwszego dnia wierni zgromadzili się na wieczornej modlitwie przed wizerunkiem Patronki miasta. Nowennie towarzyszył także Różaniec w intencji Wałbrzycha oraz Apel Jasnogórski.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Około miliona osób będzie uczestniczyć w wizycie papieża Leona XIV w Paryżu

2026-09-08 20:13

[ TEMATY ]

Francja

Leon XIV we Francji

Adobe Stock

Około miliona ludzi weźmie udział w wizycie papieża Leona XIV w Paryżu, który spędzi w tym mieście półtora dnia od 25 września - podał we wtorek Herve Wattecamps, który koordynuje wizytę z ramienia archidiecezji paryskiej. Podkreślił, że na mszę w stolicy Francji zapisuje się 8 tys. osób dziennie.

Na konferencji prasowej zorganizowanej przez Konferencję Episkopatu Francji gen. Wattecamps mówił o wyzwaniu, jakim jest „przyjęcie, w ciągu półtora dnia, około 1 miliona osób”, i to „tak, aby każda osoba (...) mogła zobaczyć papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję