Reklama

Niedziela w Warszawie

Boża formacja

Niedziela warszawska 37/2017, str. 4

[ TEMATY ]

parafia

grupa

Archiwum KS

Młodzież z Kuźni Serca z Pruszkowa świętuje pierwszą rocznicę ŚDM

Młodzież z Kuźni Serca z Pruszkowa
świętuje pierwszą rocznicę ŚDM

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Fundamentem formacji grup parafialnych są przede wszystkim regularne spotkania, wspólna modlitwa i Msza św., czy rozważanie Słowa Bożego. Istotne jest również owocne przeżywanie rekolekcji wakacyjnych, jak i tych odbywanych w ciągu roku. To wszystko ma przemieniać i wpływać na rozwój duchowy.

Poszukiwanie Jezusa i pragnienie wzrastania w wierze, to główne motywy zaangażowania się w życie wspólnotowe. Ale osoby, które już są członkami grup mówią także o innych zaletach wynikających ze spotkań i wspólnej modlitwy. Są to m.in.: oddech od codzienności, przebywanie w gronie życzliwych osób wyznających te same wartości, pewność uzyskania pomocy w potrzebie czy wsparcia przy rozwiązywaniu problemów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościół to ogromne bogactwo. Każdy, kto tylko chce znajdzie katolicką wspólnotę, ruch czy stowarzyszenie dla siebie.

Wzrastanie w małżeństwie

Reklama

Paulina Kozłowska z parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Wrzecionie wraz z mężem rozpoczyna we wrześniu 9. rok formacyjny we wspólnocie Domowego Kościoła. – Wspaniałe umocnienie i siła płynie z formacji jaką daje małżonkom Domowy Kościół – mówi „Niedzieli” i podkreśla, że dzieje się tak przede wszystkim dzięki zaangażowaniu małżonków w modlitwę, rozważanie Słowa Bożego i życie sakramentalne. – Zobowiązania jakich podejmują się pary decydując się na uczestniczenie w tej wspólnocie są niezwykle rozwojowe dla każdego małżeństwa, każdy powinien to robić – dodaje.

Paulina wraz z mężem poza spotkaniami własnego Kręgu DK zaangażowała się również w Diakonię Ewangelizacji, która organizuje m.in. weekendowe rekolekcje dla młodych stażem małżeństw. – Głosimy tam kerygmat i animujemy małżeństwa. Opowiadamy o sobie i naszych doświadczeniach, służymy innym – przekonuje.

Małżonkowie poszukujący swojego miejsca w grupach parafialnych mogą też dołączyć np. do Wspólnot Neokatechumenalnych, Odnowy w Duchu Świętym czy Ruchu Equipes Notre–Dame.

Czym skorupka za młodu

Niemal przy każdym kościele w Warszawie działają również dziecięce grupy parafialne. Młodzi mogą wybierać w różnych formach duszpasterstwa: ministranci, schole parafialne czy Ruch Światło-Życie.

10-letni Jakub, syn Katarzyny Węgrzyniak, od września rozpocznie drugi rok formacyjny w 27. Gromadzie Warszawskiej Skautów Europy przy parafii św Szczepana na Białołęce.

Reklama

Mama Jakuba dostrzega wspaniałe owoce wychowania syna w tej formacji, w której tradycje harcerskie zakorzenione są we wspólnocie Kościoła. – Jako rodzice jesteśmy szczęśliwi, że Kuba uczestniczy w spotkaniach tej grupy, ponieważ propagowane są tam wartości, które są nam bliskie, i które przekazujemy synom w naszym domu – mówi „Niedzieli” Węgrzyniak. – Dzieci uczą się samodzielności, spotkaniom towarzyszy modlitwa, chłopcy uczestniczą we wspólnych Mszach św. i ich przygotowaniu – dodaje. Skautom przekazywane są też wartości ważne społecznie takie jak miłość do ojczyzny, honor, wierność, szacunek dla danego słowa, odpowiedzialność.

Kuźnia serca

We wrześniu swoje spotkania rozpoczyna również duszpasterstwo „Kuźnia Serca”, działające przy parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Pruszkowie. Młodzi doskonalą tam talenty, budują relacje z Bogiem i drugim człowiekiem, a także walczą z wadami i słabościami.

W ramach duszpasterstwa działa m.in. „Młode Skrzydło” i „Alpha Młodzieżowa”. – Duża część młodych osób w naszej parafii angażuje się w obie wspólnoty – podkreśla jest ks. Piotr Maciejak, opiekun „Kuźni...” i opowiada o historii powstania „Młodego Skrzydła”. – Młodzież, która bardzo zangażowała się przy organizacji Światowych Dni Młodzieży, po wakacjach wyraziła chęć, aby tę grupę dalej prowadzić i przekształcić ją we wspólnotę formacyjną dla gimnazjalistów, uczniów szkół średnich i studentów.

„Alpha Młodzieżowa” jest natomiast kursem wtajemniczenia chrześcijańskiego, na którym poruszane są różne tematy np.: Co to jest Kościół? Jak czytać Pismo Święte? Kurs obejmuje 10 spotkań. – Osoby, które po jego zakończeniu czują, że to jest ich droga, że chcą dalej wzrastać w tej wspólnocie, dołączają do ekipy prowadzącej i wraz z nią angażują się w prowadzenie następnego kursu – zaznacza ks. Piotr.

Wspólnoty dla małżonków, dzieci i dorastającej młodzież to tylko mała część z całej palety grup, stowarzyszeń i ruchów katolickich działających w obu warszawskich diecezjach. Każdy znajdzie miejsce dla siebie niezależnie od wieku i charyzmatu. A przełom września i października jest znakomitą okazją, aby zacząć jeszcze mocniej wzrastać w wierze.

2017-09-06 12:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec Pio działa

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 6/2016, str. 6

[ TEMATY ]

spotkanie

grupa

Karolina Krasowska

Uczestnicy spotkań modlitewnych z rękawicą i certyfikatem

Uczestnicy spotkań modlitewnych z rękawicą i certyfikatem

W parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonej Górze od kilku miesięcy odbywają się spotkania Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio. Ich inicjatorem jest wikariusz parafii ks. Krzysztof Hojzer

Spotkania odbywają się raz w miesiącu, zawsze w środę. Najbliższe odbędzie się 17 lutego.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Jestem "kierowcą Matki Bożej". Jak prowadzi się samochód, w którym jedzie Maryja?

2026-03-22 20:15

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Diecezja sosnowiecka

Ojciec Karol Bilicz

Ojciec Karol Bilicz

W diecezji sosnowieckiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej. Jest samochód, jest trasa, są godziny co do minuty. Ale to wszystko przestaje mieć znaczenie w jednej chwili. Kiedy obraz jest wnoszony. Kiedy ludzie milką. I kiedy – bez żadnego sygnału – zaczynają klękać. O tej drodze, która nie jest tylko przejazdem, opowiada ojciec Karol Bilicz, paulin, jeden z dwóch „kierowców Maryi” w Polsce. Rozmawia Dominika Bem.

Zacznijmy od rzeczy, która brzmi niemal jak metafora, a przecież jest bardzo konkretna. Ojciec jest „kierowcą Matki Bożej”. Kim właściwie jest kierowca Maryi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję