Reklama

Turystyka

Petra

Lato nie jest najlepszym miesiącem do podróży po Jordanii. Upały mogą zniechęcić do zwiedzania nawet najbardziej odpornych. Ale właśnie wtedy do Ammanu, Akaby czy Petry przyjeżdża najwięcej turystów. Największą moc przyciągania ma Petra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gospodarka Jordanii oparta jest na sektorze usług, w tym szczególnie na turystyce, która przynosi kilkanaście procent PKB. Usługi turystyczne zaczęły się rozwijać dynamicznie od początku lat 90. ubiegłego wieku, jednak wybuch intifady Al-Aksa w 2000 r., potem konsekwencje zamachów terrorystycznych z września 2001 r., w końcu wojna w sąsiedniej Syrii i Iraku przyczyniły się do recesji w branży turystycznej.

Ostatnie lata, mimo niepokojów w regionie i napływu uchodźców, były dla turystyki udane. Dużym zainteresowaniem inwestorów z krajów Zatoki Perskiej cieszy się położona nad Morzem Czerwonym, u zbiegu granic czterech państw (Jordanii, Izraela, Egiptu i Arabii Saudyjskiej), Akaba i stolica – Amman. Jednak najwięcej osób odwiedza Petrę, zaliczaną do siedmiu nowych cudów świata.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Droga do Mekki

Do Petry łatwo dostać się z północy – z Ammanu i z południa – z Akaby. Łączy je droga szybkiego ruchu nazywana Królewską, a znana już od starożytności jako ważny trakt handlowy. Wzdłuż drogi są umiejscowione wszystkie najważniejsze atrakcje turystyczne Jordanii. Najdogodniejszym środkiem transportu jest autobus. Droga jest wykorzystywana także przez pielgrzymów ciągnących tędy do Mekki, a jest ich sporo, bowiem każdy muzułmanin powinien odbyć taką pielgrzymkę choćby raz w życiu, a bogatsi robią to co roku.

Reklama

W języku greckim „petra” oznacza skałę. Petra rzeczywiście została wykuta, zrobili to w III-II wieku przed Chr. Nabatejczycy, lud semicki, który w te okolice przybył z dzisiejszej Arabii Saudyjskiej. Kontrolowali oni szlaki handlowe z Zatoki Perskiej do Morza Czerwonego oraz z południowej Arabii do Damaszku. Jeszcze długo po włączeniu na początku II wieku Nabatei do Imperium Rzymskiego utrzymywali świadomość odrębności.

Zza skał

Za panowania Konstantyna Wielkiego ziemie Nabatejczyków stały się częścią Cesarstwa Wschodniorzymskiego, a w Petrze rezydował chrześcijański biskup. Po soborze nicejskim chrześcijaństwo zaczęło dominować w mieście i tak było aż do najazdu arabskiego w VII wieku, gdy Nabatejczycy ulegli islamizacji. Miasto popadło w ruinę, z której się już nie podniosło. Miały w tym swój udział powtarzające się trzęsienia ziemi.

Petra w dużym stopniu była osiedlem wykutym w skale, ale pod wieloma względami przypominała inne miasta swojej epoki, takie jak np. Efez czy Cezarea. Nabatejczycy, lud koczowniczy, nie mieli tradycji budowniczych, dlatego sięgali po wzorce innych kultur. w Petrze krzyżują się więc style egipskie, syryjskie, greckie, rzymskie i rozwiązania rodzime, a z czasem wypracowano tam swój styl.

Droga do skalnego miasta wiedzie przez wąski wąwóz As-Sik, długi na ponad kilometr i otoczony wysokimi skalnymi ścianami. Na końcu wąwozu czeka nas olśniewający widok: zza skalnych ścian wyłania się najbardziej imponująca budowla Petry, zwana Skarbcem Al-Chazna, a przez Beduinów – Skarbcem Faraona, sztandarowy i najsłynniejszy zabytek Petry.

Królewska ściana

Reklama

Poza Skarbcem, wykutą w skale piętrową budowlą, której przeznaczenie nie jest jasne – najpewniej był to grobowiec któregoś z władców Petry – wyróżnia się Pałac Córki Faraona, zwany też świątynią Duszary (lokalnego bóstwa Nabatejczyków). Jest to świątynia wzniesiona z piaskowca w drugiej połowie I wieku przed Chr.

Warto też zwrócić uwagę na wielki zespół Grobowców Królewskich na tzw. Ścianie Królewskiej, na który składają się: Grobowiec Urny, Grobowiec Jedwabny, Grobowiec Koryncki, monumentalny Grobowiec Pałacowy (nie znaleziono w nich jednakże żadnych szczątków) i koniecznie Ad-Dajr, czyli Klasztor – nazwa pochodzi z okresu bizantyjskiego, gdy w tej budowli rzeczywiście znajdował się klasztor chrześcijański.

Klasztor na pierwszy rzut oka jest podobny do Skarbca Al-Chazna, jednak jest od niego znacznie większy i bardziej okazały; prezentuje się bardziej majestatycznie. Budowli jest znacznie więcej, można o nich przeczytać w przewodnikach. Warto się w nie zaopatrzyć, pojechać do Jordanii i spędzić w Petrze cały dzień, a kiedyś – może tam wrócić. To jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi.

2017-07-05 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowo i dotyk Jezusa tworzą drogę powrotu do Boga i do ludzi

2026-01-02 10:25

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Opowiadanie otwiera tzw. narrację o Arce (1 Sm 4-6). Izrael staje do walki z Filistynami w okolicy Eben-Ezer i Aphek. Pierwsza porażka budzi pytanie starszych: „Dlaczego Pan pobił nas dziś przed Filistynami?” Autor widzi dzieje w świetle przymierza. Klęska odsłania stan ludu i stan sanktuarium. W odpowiedzi sprowadza się z Szilo Arkę Przymierza Pana Zastępów, „który zasiada na cherubach” (kerubim).
CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Droga św. Jakuba ustanowiła nowy rekord: w 2025 roku ponad pół miliona pielgrzymów

2026-01-02 13:28

[ TEMATY ]

droga św. Jakuba

Karol Porwich/Niedziela

szlak jakubowy

szlak jakubowy

Pielgrzymowanie Drogą św. Jakuba cieszy się coraz większym zainteresowaniem: w roku pielgrzymkowym 2025 liczba pielgrzymów pobiła wszystkie poprzednie rekordy i po raz pierwszy przekroczono granicę pół miliona. Według statystyk Biura Pielgrzymów w Santiago de Compostela, certyfikaty otrzymało 530 987 pielgrzymów. Wśród nich 53,4 proc. stanowiły kobiety - było ich prawie 35 tys. więcej niż mężczyzn. Jak zawsze, najliczniejszą narodowością byli Hiszpanie (228 527), a następnie Amerykanie (43 980), Włosi (26 680) i Niemcy (24 356).

W Sylwestra do Santiago przybyło 257 pielgrzymów, co odzwierciedla tendencję zimowych pielgrzymek do unikania tłumów w bardziej popularnych, cieplejszych miesiącach. Oczekuje się, że boom utrzyma się w 2026 roku i ponownie wzrośnie w 2027 roku. Wtedy rozpoczyna się kolejny Rok Święty św. Jakuba, obchodzony zawsze, gdy święto św. Jakuba, 25 lipca, przypada w niedzielę. Certyfikat o odbytej pielgrzymce otrzymuje je każdy, kto przejdzie pieszo co najmniej 100 km lub przejedzie rowerem 200 km.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję