Na przełomie starego i nowego roku w Rydze, w spotkaniu w duchu Taizé, pod hasłem „Razem torujmy drogi nadziei”, wzięło udział ok. 15 tys. chrześcijan różnych wyznań, w tym ponad 4 tys. Polaków.
Zorganizowanym transportem z diecezji legnickiej udało się do Rygi 38 osób, w tym trzech księży: Piotr Kruczyk, Dawid Kostecki i Michał Marszałek oraz dwóch kleryków – Mateusz i Jarosław.
Nasza młodzież po drodze zwiedziła Wilno, zatrzymała się także w Kownie u Sióstr Elżbietanek. 31 grudnia brat Alois podczas Spotkania powiedział: – Nasza pielgrzymka dobiega końca. Kiedy tego wieczoru wrócicie do goszczących was rodzin, jeszcze raz przekażcie im wyrazy naszej wdzięczności. Ich gościnność będzie światłem na naszej drodze. Jutro zabierzmy to światło ze sobą do domów. To światło samego Chrystusa. Każdego dnia będzie oświetlało nasze życie. Od nowa będzie rozpalało naszą nadzieję. Dzięki temu światłu przejdziemy przez mrok, który może odbierać nam odwagę. Ono nie pozwoli nam poddawać się lękowi w zetknięciu z niepewnością i wstrząsami, jakie przeżywa świat.
Kolejne, 40. Europejskie Spotkanie Młodych, odbędzie się w szwajcarskiej Bazylei.
Uczestnicy Europejskiego Spotkania Młodych Taizé modlili się o pokój i jedność na świecie. Dla uczestniczącej w spotkaniu młodzieży z Ukrainy, modlitwa ta miała szczególne znaczenie we względu na toczący się konflikt zbrojny na wschodzie tego kraju.
Do Wrocławia przyjechała młodzież z całej Ukrainy. Byli wśród nich katolicy obu obrządków, a także liczni prawosławni. Wszystkich jednoczył duch wspólnoty i pragnienie pokoju. „To jest ważna modlitwa, do której dołączają się ludzie z całego świata. Tu nie chodzi tylko o Ukrainę, ale o cały świat, żeby pokój zapanował na całym świecie, w tym również na Ukrainie” - mówi Juri, który do Wrocławia przyjechał z Kijowa.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Krwotok, brak znieczulenia, zbyt długi transport. Takie scenariusze w polskich porodówkach nie są teorią – powiedział PAP prof. Przemysław Kosiński z UCK WUM. Dodał, że przy małej liczbie porodów doświadczenie zespołu zanika, a to grozi tragedią więc potrzeba sieci dobrze przygotowanych porodówek.
PAP: Wyobraźmy sobie sytuację graniczną. Jest telefon na numer 112. Dzwoni kobieta w ciąży. Mówi, że ma skurcze, odeszły jej wody, pojawiło się krwawienie. Do najbliższej porodówki jest sto kilometrów. Co powinno się jej doradzić?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.