Każdy może znaleźć się sytuacji trudnej. Brak nadziei często prowadzi do depresji, a nawet rezygnacji z życia. „Nie widzę już sensu” – mówi człowiek zrozpaczony.
W sobotę obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jest on patronem Kościoła powszechnego, małżeństw i rodzin chrześcijańskich, wielu grup zawodowych, a przede wszystkim mężczyzn. Jest również opiekunem ludzi tracących nadzieję. W naszej diecezji, choć w wielu kościołach są wizerunki Oblubieńca Maryi, jedynie kościół w Boćkach nosi takie wezwanie.
Uczciwy cieśla z Nazaretu stanął przed poważnym problemem, gdy zaślubiona z nim Maryja okazała się brzemienna, nim zamieszkali razem. Wtedy we śnie ukazał mu się anioł, wyjaśniając cudowny charakter poczęcia Dziecięcia. Św. Józef w tej konkretnej sytuacji zaufał Bogu. „Wbrew nadziei uwierzył nadziei” i uczynił tak, „jak mu polecił anioł Pański”. Także i on, podobnie jak Maryja, wypowiedział Bogu swoje „tak”. Prosty rzemieślnik daje nam przykład pracy połączonej z modlitwą i życiem rodzinnym oraz uczy ewangelicznej prostoty i świętości.
Znamy go ze zdecydowanych wypowiedzi w Parlamencie Europejskim w obronie Polski, niejednokrotnie przemawia do rozsądku eurodeputowanych. To prof. Ryszard Legutko, który ciągle podkreśla, że polityka to twarda gra, nieustanne ścieranie się interesów i szukanie wspólnych rozwiązań. Można się ostro spierać również na arenie międzynarodowej – i to jest zjawisko normalne. Zdecydowanie szkodliwe natomiast jest oddziaływanie na politykę zagraniczną polskiej opozycji totalnej, krytykującej każde działanie, które podejmuje polski rząd. Więcej – z totalną krytyką, a właściwie z donosami na Polskę, opozycja dociera do instytucji europejskich, które – co widać gołym okiem – znalazły się ostatnio w kryzysowej sytuacji. Zaburzona została nawet hierarchia wpływów. Oczywiście, dotychczasowym liderom Europy nie może się podobać to, że zaczyna się chwiać porządek polityczny dotyczący ważności państw. Do tej pory wiadomo było, kto rządzi, a kto słucha. Europa przyzwyczaiła się do Polski zawsze przytakującej, a tu nagle zmiana. Pamiętamy przecież, jak parę miesięcy temu w Parlamencie Europejskim polska premier Beata Szydło przywoływała do porządku polityków i przypominała im fundamenty, na których zbudowana jest Europa. Prof. Legutko celnie to określa: – Byliśmy „paprotką” i nagle okazuje się, że „paprotka” zabiera głos, czegoś chce, zgłasza jakieś postulaty.
Jeden z poszkodowanych w wypadku na Węgrzech opuścił już rzeszowski szpital. W placówkach medycznych przebywa obecnie czterech pacjentów – poinformowała we wtorek wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Ostrzegła też przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar i oferują ubezpieczenia.
Na konferencji prasowej w Rzeszowie wojewoda przypomniała, że w poniedziałek wieczorem na lotnisko w Jasionce rządowy samolot przetransportował 21 osób. Spośród nich 16 trafiło bezpośrednio pod opiekę rodzin, a pięć skierowano do hospitalizacji. Po wypisaniu jednego z pacjentów w szpitalach w Rzeszowie pozostają cztery osoby. – Ich stan jest dobry – dodała.
125 lat temu, 9 lipca 1901 roku, na tatrzańskim Giewoncie (1895 m n.p.m.) stanął krzyż. Inicjatorem przedsięwzięcia był był ówczesny proboszcz Zakopanego ks. Kazimierz Kaszelewski. Metalowy krzyż, który miał stanąć na Giewoncie zamówiono w fabryce Góreckiego w Krakowie, a pod Tatry przywieziono go koleją. 19 sierpnia przypada zaś 125. rocznica poświęcenia krzyża na szczycie w Tatrach.
Było to wielkie przedsięwzięcie organizacyjne oraz techniczne. Ks. Kaszelewski tak relacjonował na łamach krakowskiego miesięcznika "Ilustracja Polska": "Mając krzyż na miejscu zapowiedziałem moim parafianom wyprawę na Giewont. Dnia 3 lipca zebrali się też tutejsi górale w liczbie około 250 osób i 18 wozów przy kościele. Po Mszy św. wyruszyliśmy do Kuźnic, rozdzieliwszy żelazo na pojedyncze wozy, które też wywiozły je dokąd się dało, tj. do tzw. «Piekiełka». Tu nastąpił podział. Wszyscy mieli co dźwigać tem więcej, że prócz żelaza trzeba było wynieść 400 kg cementu i dwadzieścia kilka konewek płóciennych wody.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.