Każdy może znaleźć się sytuacji trudnej. Brak nadziei często prowadzi do depresji, a nawet rezygnacji z życia. „Nie widzę już sensu” – mówi człowiek zrozpaczony.
W sobotę obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jest on patronem Kościoła powszechnego, małżeństw i rodzin chrześcijańskich, wielu grup zawodowych, a przede wszystkim mężczyzn. Jest również opiekunem ludzi tracących nadzieję. W naszej diecezji, choć w wielu kościołach są wizerunki Oblubieńca Maryi, jedynie kościół w Boćkach nosi takie wezwanie.
Uczciwy cieśla z Nazaretu stanął przed poważnym problemem, gdy zaślubiona z nim Maryja okazała się brzemienna, nim zamieszkali razem. Wtedy we śnie ukazał mu się anioł, wyjaśniając cudowny charakter poczęcia Dziecięcia. Św. Józef w tej konkretnej sytuacji zaufał Bogu. „Wbrew nadziei uwierzył nadziei” i uczynił tak, „jak mu polecił anioł Pański”. Także i on, podobnie jak Maryja, wypowiedział Bogu swoje „tak”. Prosty rzemieślnik daje nam przykład pracy połączonej z modlitwą i życiem rodzinnym oraz uczy ewangelicznej prostoty i świętości.
Potekście traktującym o byłym prezydencie Lechu Wałęsie spotkałem się z gromkimi słowami nagany. „Ksiądz ma być przykładem, a nie politykiem!” – krzyczała moja oponentka. Nie uważam się za polityka, ale czuję się Polakiem i sądzę, że mam prawo wyrażać swoje poglądy. Nie może nie boleć Polaka, że ludzie Targowicy na europejskich salonach zasiewają pogardę dla Ojczyzny. Gdyby sąsiad spalił i zrujnował wasz dom i gospodarkę, czy próbując odbudować zniszczenia, radziliby się Państwo syna agresora? A nasza Targowica tak robi. W feministycznym dodatku do „jedynie słusznej” gazety pan Bartosz Wieliński przeprowadził wywiad z Niklasem Frankiem, synem Hansa Franka, jednego z przywódców III Rzeszy. I oczywiście zapytał go, co sądzi o sytuacji w nowej Polsce. „Wstrząśnięty” Frank-junior wyperorował: „Tak mnie to boli, tak przeraża, że w «Süddeutsche Zeitung», nie czytam już całych tekstów o Polsce. Wystarczają mi nagłówki. Mniej się wtedy denerwuję. Ja na Polskę nie patrzę tylko z perspektywy Niemiec. Dobrze znam pana kraj. Mam tu przyjaciół i znajomych (…). A teraz w niemieckich gazetach codziennie z żoną czytamy, co się u was dzieje, i jesteśmy przerażeni. To, co robi wasz nowy rząd, jest niewyobrażalne. Czego oni chcą? Cofnąć Polskę? Zmusić ludzi, by się modlili do rządu? By zdusić w kraju wszelką dyskusję? (…) To niestety jest coraz bardziej widoczne. Polska zmierza w kierunku autokracji, ma stać się zamkniętym państwem katolickim. Wydaje mi się jednak, że aby powstrzymać ten rząd, na ulice muszą wyjść miliony. Wierzę, że dacie radę. Polacy to cudowny naród anarchistów”. Czy wolno milczeć?
Scena rozgrywa się na terenie świątyni, zaraz po uzdrowieniu chromego przy bramie zwanej Piękną. Piotr i Jan mówią do ludu o Jezusie i o zmartwychwstaniu umarłych, które objawiło się w Nim. Reakcja władz przychodzi natychmiast. Pojawiają się kapłani, dowódca straży świątynnej i saduceusze. Ci ostatni odrzucali naukę o zmartwychwstaniu. Dlatego przepowiadanie apostołów uderzało w sam środek ich stanowiska. Apostołowie zostają zatrzymani na noc, bo było już późno. Łukasz zaraz dodaje ważny szczegół. Wielu jednak uwierzyło, a liczba mężczyzn doszła do około pięciu tysięcy. Słowo zostaje związane, ale nie przestaje działać.
Robi się coraz gęściej w sprawie obsady Trybunału Konstytucyjnego. Sam temat jest ciężki i obawiam się dla większości obywateli niezrozumiały. Bo niby dlaczego obóz rządzący przez dwa lata nie obsadzał kolejne pojawiające się tam wakaty?
To oczywiste. Rząd, nie mając większości w 15-osobowym składzie TK, musiałby uznać legalność tego konstytucyjnego organu, a więc respektować i jego wyroki, a tego konsekwentnie nie robi. W końcu przepisy prawa są dla zwykłych obywateli, a nie polityków tej władzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.