Nowy film Pedro Almodovara, słynnego hiszpańskiego reżysera, jest owocem ewolucji, jaką przeszła twórczość tego autora. Almodovar zaczynał jako filmowiec awangardowy i zbuntowany. Stopniowo jednak wprowadzał
do swoich utworów nowe elementy. Niektóre z jego filmów przypominały efektowne mieszanki rozmaitych gatunków - kina obyczajowego, psychologicznego i sensacyjnego z dużą domieszką melodramatu. Dzieła artysty
wydają się na pierwszy rzut oka prowokujące, przy bliższym jednak oglądaniu ujawniają wielkie zaangażowanie autora po stronie autentyzmu ludzkich uczuć, emocji i miłości. Tak było we Wszystko o mojej
matce, poprzednim utworze reżysera, który okazał się hołdem złożonym wszystkim matkom, ich miłości i poświęceniu.
W Porozmawiaj z nią można wyróżnić kilka warstw. Jak zwykle u Almodovara mamy tu kilkoro bohaterów. Pielęgniarz Benigno opiekuje się piękną uczennicą tańca, która po wypadku pozostaje w stanie śpiączki.
W szpitalu poznaje dziennikarza Marco, który odwiedza Lidię, słynną kobietę - torreadora, śmiertelnie zranioną przez byka. Zakochany Benigno jest całkowicie oddany swojej pacjentce, do której ciągle przemawia.
W końcu jego ofiarność powoduje dwojakie skutki - doprowadza do dramatu... oraz obudzenia się Alicji. Almodovar nawiązuje do mitologicznych tradycji kultury hiszpańskiej: corridy, specyficznej muzyki,
skrajnych uczuć, czarnego humoru i nastrojów metafizycznych.
Reżyser ukazuje w filmie skutki poświęcenia i miłości w wypadkach dramatycznych i tragicznych. Dlatego, mimo prowokujących i często szokujących elementów (które wrażliwego widza mogą razić), utwór
nabiera ludzkiego wymiaru. Porozmawiaj z nią przeznaczony jest dla widzów dorosłych i dojrzałych, którzy potrafią samodzielnie ocenić walory artystyczne i treść tego filmu. Warto pokusić się o samodzielną
ocenę tego dzieła.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
Do bulwersującego aktu profanacji doszło w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zdewastowało figurę Matki Bożej, a nagranie ze zdarzenia opublikowano w internecie. Sprawcy zostali zatrzymani. Reakcja mieszkańców była wymowna – przed siedzibą żandarmerii, do której trafili podejrzani, ustawiono trumnę - informuje portal wpolityce.pl.
Do zdarzenia doszło w nocy z 30 września na 1 października w Porto-Vecchio na Korsyce. Dwóch mężczyzn zniszczyło figurę Matki Bożej znajdującą się przy rondzie Stabiacciu, przy południowym wjeździe do miasta.
Dla Kościoła sztuka nigdy nie była czymś drugorzędnym. Potrafi ona bowiem ukazać to, co niewidzialne i wyrazić pragnienia ludzkiego serca, poszukującego prawdy i Boga – mówił Leon XIV na audiencji dla artystów zaproszonych do Watykanu przez Dykasterię ds. Kultury i Edukacji. Wskazał na znaczenie kultury w dobie sztucznej inteligencji. Algorytmy powielają to, już zostało stworzone, brak im ludzkiej iskry. Wraz z wami – powiedział do artystów Papież – chcemy strzec wspaniałego człowieczeństwa.
Pierwszym słowem, które pragnę do was skierować, jest „dziękuję”. Dziękuję za współpracę, jaką w ostatnich latach okazaliście Stolicy Apostolskiej, zwłaszcza przy przygotowaniu pawilonu na Biennale w Wenecji oraz przy projektach sztuki współczesnej, realizowanych z inicjatywy Dykasterii Kultury i Edukacji. Dziękuję za zaufanie, z jakim zgodziliście się podążać razem z Kościołem, także nowymi drogami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.