O tym, jak trudne i odpowiedzialne jest wychowanie religijne dzieci, wiedzą chyba najlepiej ci rodzice, których dzieci tracą wiarę i coraz rzadziej chodzą do kościoła. Zatroskani rodzice najpierw się niepokoją, potem próbują rozmawiać, raz po dobroci, innym razem ze złością, ale zdarza się, że jedno i drugie nic nie pomaga.
Na taką sytuację kapłan poradzi rodzicom w pierwszym rzędzie modlitwę. Modlitwy matki, która błaga o nawrócenie swych dzieci, Bóg wysłuchuje zawsze, jeśli tylko jest to modlitwa wytrwała i szczera. Pewien biskup powiedział matce św. Augustyna, Monice: "Niemożliwe, żeby syn tylu łez miał zginąć". Ale nie tylko chodzi o modlitwę. Chodzi o to, by dla zagubionych, wątpiących, zniechęconych być wiarygodnym świadkiem Bożej prawdy. Dzieci wrastają w życie wiary przede wszystkim wówczas, gdy ich rodzice żyją zgodnie z tym, czego nauczają. Poza tym chodzi o cierpliwość. Niecierpliwością bowiem nie można udowodnić podstawowych wartości w życiu chrześcijańskim: miłości, pokoju, wspaniałomyślności, przebaczenia. Trzeba też wiedzieć, że nie zawsze odejście od Kościoła jest odejściem od wiary, od Boga.
Diecezja w Dżafnie, gdzie w Chemmani znajduje się największa zbiorowa mogiła na Sri Lance, zmobilizowała się do wszczęcia niezależnego, międzynarodowego śledztwa, aby wyjaśnić czas i przyczyny śmierci pogrzebanych. Chodzi o szczątki co najmniej 500 osób, w tym dzieci i niemowląt. Mogą należeć do osób uważanych przez dziesięciolecia za zaginione.
Ojciec Augustine Anthonipillai, dyrektor Diecezjalnej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju, podkreśla, że poszukiwanie prawdy jest niezbędne. Tym bardziej, że oprócz szkieletów dzieci odnalezionio szkielety dorosłych z rękami skrzyżowanymi za plecami lub w pozycji siedzącej ze związanymi dłońmi. W masowym grobie zespół specjalistów pracował do sierpnia ubiegłego roku, kończąc trzecią kampanię wykopaliskową, rozpoczętą w 2025 roku i nadzorowaną przez sąd w Dżafnie.
– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.
– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.