Reklama

Niedziela Małopolska

Oświeć posła!

Niedziela małopolska 41/2013, str. 7

[ TEMATY ]

szkoła

dzieci

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dawno żadna z reform nie budziła tylu negatywnych emocji i tylu protestów co reforma obniżająca wiek szkolny. Została już trzykrotnie odroczona, dzięki zbiórkom podpisów prowadzonym przez zdesperowanych rodziców pod hasłem „Ratuj maluchy”. Rząd zamierza przeprowadzić wiele zmian w sytuacji głębokiego kryzysu, gdy budżet państwa trzeszczy w szwach, a nasze nakłady na edukację są prawie najniższe w Europie. Mimo masowych protestów rodziców, ale i wielu ekspertów, nauczycieli i psychologów, którzy uważają, że reforma „jest realizowana ze szkodą dla dzieci”, rząd wciąż nie zamierza się z niej wycofać. Nie przeznaczył na nią również odpowiednich środków finansowych, spychając jej ciężar na barki samorządów, w sytuacji gdy wiele gmin ledwo radzi sobie z bieżącym utrzymaniem szkół, gdy brakuje środków na konieczne inwestycje, naprawy i remonty.

Reklama

Rodzice wciąż nie składają broni. W pierwszej połowie tego roku zebrali blisko milion podpisów pod wnioskiem o ogólnopolskie referendum edukacyjne. Chcą, by w tak ważnych kwestiach, jak edukacja młodego pokolenia wypowiedzieli się wszyscy Polacy. Bo w walce nie chodzi tylko o obowiązek szkolny sześciolatków, ale także obowiązek przedszkolny pięciolatków, zniesienie w przyszłości gimnazjów, powrót do nauczania pełnego kursu historii i innych przedmiotów w liceach, a także powstrzymanie masowej likwidacji małych szkół. Podpisy pod wnioskiem zostały już pomyślnie zweryfikowane i teraz wniosek czeka na głosowanie w sejmie, które odbędzie się najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu. Rodzice, widząc upór rządzącej koalicji, która w większości jest przeciwna referendum, nie zamierzają bezczynnie czekać, dlatego Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców rozpoczęło kolejną akcję, pt.: „Oświeć posła”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na czym polega akcja?

Reklama

Chodzi o to, by dotrzeć do wszystkich posłów rządzącej koalicji w całej Polsce i przekonać ich do poparcia wniosku o referendum. Delegacje rodziców w całym kraju próbują dotrzeć do każdego posła z osobna i porozmawiać z nim, dlaczego my, rodzice, nie chcemy tej reformy. Rząd jest głuchy na protesty rodziców, a to oni przecież najlepiej wiedzą, jak wygląda kondycja polskiej szkoły, z jakimi problemami spotykają się na co dzień. Rząd nie wycofał się z reformy, mimo przeznaczenia kilku milionów złotych z naszych podatków na reklamy zachęcające do posyłania sześciolatków do szkoły, a na przestrzeni ostatnich 5 lat tylko niespełna 20 proc. rodziców zdecydowało się posłać wcześniej swoje dziecko do szkoły. Jak wynika z badania „Eksperyment - sześciolatki w szkole w ocenie rodziców i nauczycieli”, przeprowadzonego przez Pedagogium Wyższą Szkołę Nauk Społecznych w Warszawie, którego celem było zebranie opinii rodziców i nauczycieli o gotowości sześcioletnich dzieci do rozpoczęcia edukacji szkolnej, 57, 6 proc. rodziców z mniejszych miejscowości (poniżej 50 tys. mieszkańców) nie posłałoby powtórnie dziecka do szkoły, w większych ośrodkach - ok. 47 proc. rodziców. Wg powyższego badania co trzeci rodzic zauważył u swojego dziecka „liczne problemy adaptacyjne” wynikające z wejścia do szkolnej rzeczywistości - częściej ten problem występuje w większych miastach. Problemy przeważnie dotyczyły relacji rówieśniczych wynikających z różnicy wieku. Co siódmy rodzic przyznał, że jego dziecko płacze bądź przeżywa nasilony lęk w związku z koniecznością wyjścia do szkoły.

Bez przygotowania

Wydaje się, że opór rodziców wynika przede wszystkim z braku odpowiedniego przygotowania szkół. Jeszcze w kwietniu tego roku wg raportu Sanepidu 80 proc. szkół w Polsce nie było odpowiednio przygotowanych na przyjęcie sześciolatków ani młodszych dzieci. Tymczasem już w czerwcu pani minister Szumilas ogłosiła, że 80 proc. naszych szkół jest już gotowa na ich przyjęcie.

Ta drastyczna różnica wynika z faktu, że zmieniono sposób oceny szkół. Zamiast oceniać infrastrukturę tylko pod kątem przystosowania do młodszych dzieci (świetlica, ciepły posiłek, plac zabaw, oddzielny korytarz lub piętro dla maluchów, dostęp do ciepłej wody itp.) szkoły oceniano całościowo, zaś za część dotyczącą sześciolatków mogła ona dostać jedynie jedną czwartą możliwych punktów. Aby szkoła otrzymała ocenę dobrą, nie musiała zdobyć nawet połowy wymaganych punktów. Przy tak zmienionych kryteriach szkoła nie musiała teoretycznie posiadać żadnych punktów w kategorii sześciolatki, a i tak była uważana za gotową do przyjęcia młodszych dzieci. Z punktu widzenia rodzica nic jednak się nie zmieniło.

Warunki na XXI wiek?

Reklama

Dopóki w Polsce będą szkoły, gdzie pięcio- i sześcioletnie maluszki w szatni, czy na korytarzu będą się plątać pod nogami gimnazjalistów, dopóki będą szkoły, w których dziecko nie ma możliwości zjeść ciepłego posiłku, wyjść na podwórko i swobodnie pobiegać, zaś lekcje WF-u odbywają się na korytarzach, to opór rodziców do posyłania dzieci wcześniej do szkół nie zmaleje. I żadne miliony wydawane z naszych podatków na reklamy nie pomogą. W mojej szkole rejonowej i w kilku okolicznych lekcje odbywają się na zmiany. Świetlica jest tylko jedna, a dzieci ponad 400! W sytuacji, gdy oboje rodzice pracują, dziecko musi spędzić kilka godzin na świetlicy, nierzadko oglądając kreskówki, a właściwe lekcje zaczyna np. o 12.40! Czy to są warunki do nauki na miarę XXI wieku? W sąsiedniej szkole pierwszaki zaczynają zajęcia rano, ale już klasy drugie i trzecie pop ołudniu. Gdy ktoś ma np. dwoje dzieci co dwa lata, jedno uczy się na pierwszą, a drugie na drugą zmianę. Pracujące mamy wolą więc, by dzieci uczyły się czytać i liczyć tak jak dotąd, w przedszkolu.

Politycy mówią nam, że w Unii dzieci sześcioletnie chodzą już do szkoły. To prawda, ale tylko w 13 krajach Unii na 27 państw członkowskich sześciolatki obowiązkowo muszą iść do szkoły. W wielu decyzja należy do rodziców. Osobną kwestią jest fakt, że szkoły na zachodzie są odpowiednio przystosowane do młodszych dzieci, lepiej nawet niż nasze przedszkola!

Dla dobra dzieci

Podczas spotkań z posłami przedstawiamy wyniki badań CBOS, które pokazują, że aż 70 proc. obywateli popiera wniosek w sprawie przeprowadzenia referendum edukacyjnego. Przedstawiamy opinię PAN, która bardzo krytycznie ocenia reformę i sposób jej wprowadzania. Opowiadamy posłom, jak konkretnie wyglądają warunki w naszych szkołach rejonowych. Prosimy, by posłowie wzięli pod uwagę dobro dzieci, a nie kwestie finansowe czy rozgrywki polityczne. By głosowali w zgodzie z własnym sumieniem, a nie dyscypliną partyjną!

2013-10-09 14:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chcę, abyś pamiętał...

Z listy życzeń osieroconych rodziców: „Chciałbym, byś się nie bał, wymawiając imię mojego dziecka. Moje dziecko istniało i było dla mnie bardzo ważne. Potrzebuję usłyszeć, że było ono ważne także dla Ciebie” (www.dlaczego.org.pl)

Każdego roku 15 października obchodzony jest Światowy Dzień Dziecka Utraconego. Dzień tak potrzebny osobom, które przeżyły dramat utraty dziecka.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć przykazań kierowcy. Rozpoczął się Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa

Nie będziesz egoistą na drodze - tak brzmi pierwsze przykazanie tzw. "Dekalogu Kierowców", opracowane przez ich duszpasterzy. Pod hasłem „Uczniowie - misjonarze światłem świata na drogach” przebiegać będzie rozpoczęty wczoraj XXVII Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa. Celem inicjatywy związanej z Patronem kierowców jest propagowanie bezpieczeństwa na drodze, a także zgromadzenie funduszy na środki transportu dla misjonarzy. We wspomnienie św. Krzysztofa, przypadające 25 lipca, już po raz 21. obchodzony będzie Ogólnopolski Dzień Bezpiecznego Kierowcy.

W ramach inicjatywy prowadzona jest misyjna Akcja "Św. Krzysztof - 1 grosz za 1 kilometr”. Polega ona na przeznaczeniu 1 grosza za każdy przejechany bezpiecznie 1 kilometr drogi - na środki transportu na misjach, nie tylko samochody, ale także ambulanse, motocykle, rowery, wózki inwalidzkie a nawet łodzie. Coroczną zbiórkę na te cel prowadzi powołana przez Episkopat organizację MIVA Polska.
CZYTAJ DALEJ

800 lat obecności bł. Czesława i dominikanów we Wrocławiu

2026-07-21 13:11

Magdalena Lewandowska

Jubileuszowa Eucharystia zgromadziła przedstawicieli wrocławskich wspólnot zakonnych.

Jubileuszowa Eucharystia zgromadziła przedstawicieli wrocławskich wspólnot zakonnych.

We wspomnienie bł. Czesława, patrona Wrocławia i założyciela wrocławskiego klasztoru dominikanów, dziękowano za 800 lat obecności bł. Czesława i dominikanów w stolicy Dolnego Śląska.

Uroczystej Eucharystii przewodniczył przeor wrocławskich dominikanów o. Andrzej Kuśmierski, na liturgii obecni byli przedstawiciele wspólnot zakonnych sercanów, karmelitów, bonifratrów, franciszkanów, jezuitów, oblatów, licznie przybyły także siostry zakonne. – W centrum jest dziś ołtarz, ale także głowa bł. Czesława, nasz największy relikwiarz. Gromadzi nas ofiara Chrystusa oraz wdzięczność za 800 lat obecności bł. Czesława we Wrocławiu. Chcemy być świadkami jedności i solidarności i wspólnie modlić się za miasto Wrocław – mówił o. Kuśmierski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję