Nakładem Płockiego Instytutu Wydawniczego ukazał się niedawno nowy kalendarz na 2003 r., wydany z okazji przypadającego w tym roku jubileuszu 100 lat istnienia Muzeum Diecezjalnego w Płocku. W kalendarzu znalazły się ciekawe zdjęcia autorstwa Tomasza Dzwonkowskiego, prezentujące eksponaty i obrazy znajdujące się w Muzeum.
Kalendarz otwiera fotografia przedstawiająca Pietę, a zamyka zdjęcie budynku Muzeum od frontu. Nowy Rok rozpoczyna fotografia Madonny z Dzieciątkiem i św. Anną (szkoła florencka, XVI w.). Na kolejnych kartkach kalendarza widzimy następujące zdjęcia: św. Anna Samotrzeć z Dzierzgowa (ok. 1550 r.), Chrystus Ukrzyżowany (XVI w.), Pieta z Drobina (ok. 1440 r.), Matka Boża Brzemienna (Krystyna Szalewska, 1993 r.), Monstrancja (Samuel Haemel, 1730/50 r.), św. Anna Samotrzeć (XVI w.), Przejście przez Morze Czerwone (Franceso Trevisani, XVIII w.), Ukrzyżowanie (H. L. Schaufelein, XVI w.), Matka Boża Różańcowa (depozyt parafii Sońsk, XVIII w.), Portret trumienny damy z Dobrzykowa (XVII w.) oraz św. Józef (drzeworyt ludowy, XVIII w.).
Przedostatnia strona zawiera historię Muzeum, którą przedstawił jego dyrektor ks. kan. Bronisław Gwiazda. "Muzeum Diecezjalne w Płocku powstało w 1903 r. z inicjatywy ks. Antoniego Nowowiejskiego, późniejszego biskupa płockiego. (...) W ciągu 100 lat istnienia Muzeum zgromadzono ponad 12 000 obiektów, które podzielono na trzy zasadnicze grupy: 1. sztuka - obejmująca rzeźbę, malarstwo, tkaniny, złotnictwo i wyroby metalowe, meble, ceramikę i szkło; 2. historia w szerokim znaczeniu - obejmująca prehistorię, rękopisy, numizmatykę, sfragistykę, militaria i rzemiosło użytkowe; 3. biologia w szerokim znaczeniu obejmująca paleontologię i antropologię (...) Rok 2003 to rok jubileuszu 100-lecia istnienia Muzeum Diecezjalnego. Do tej uroczystości przygotowywaliśmy się w ciągu 10 ostatnich lat. Przeprowadziliśmy remont generalny budynku, zorganizowaliśmy pracownię konserwatorską i archiwum" - napisał we wstępie Ksiądz Dyrektor.
W kalendarzu znajdują się daty imienin, świąt oraz innych uroczystości, zarówno kościelnych, jak i państwowych. Zawiera on także informacje dotyczące godzin otwarcia Muzeum w sezonie letnim i zimowym. Wydana na papierze kredowym publikacja jest ciekawą propozycją i na pewno będzie dobrze służyć przez najbliższy rok.
Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.
Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Są chwile, kiedy modlimy się i nic się nie zmienia. Bóg wydaje się milczeć, a odpowiedzi wciąż nie ma. Zmartwychwstanie przypomina jednak, że cisza nie musi oznaczać końca – Bóg może działać także wtedy, gdy jeszcze tego nie widzimy.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.