Uczniowie z Chwałowic i Antoniowa oraz schola i chór chwałowickiej parafii pw. Wniebowzięcia NMP wystawili jasełka. Pomysłodawcą przedsięwzięcia i autorem scenariusza był ks. Marian Bolesta.
Publiczność, która wypełniła po brzegi salę widowiskową WDK, nie kryła, że jasełka wywarły na niej wielkie wrażenie. Wioletta Maślach, dyrektor Zespołu Szkół w Chwałowicach, dziękowała za trud nauczycielom: ks. Marianowi Boleście Agnieszce Martowicz, Annie Czuj i Pawłowi Słowikowi oraz młodzieży.
Słów uznania pod adresem wykonawców i organizatorów jasełek nie szczędził też ks. Jan Jasiewicz, proboszcz chwałowickiej parafii. - Dziękuję wszystkim za wspólne przeżywanie tego ważnego wydarzenia, jakim jest wspomnienie narodzenia naszego Zbawiciela. Niech On nam błogosławi.
W parafii św. Antoniego w Kalnej w oryginalny sposób dzieci wystawiły jasełka.
– Bogu dziękujemy za to, co możemy czynić z miłości dla Tego, który przyszedł, aby utrwalić tę miłość w naszych sercach. Dostrzegamy Jezusa, który przychodzi, aby nadać sens naszym dniom, by ukazać perspektywę wieczności, do której zdążamy. Tej refleksji sprzyjało odbywające się po rocznej przerwie w kościele wspaniałe kolędowanie, które rozpoczęło się jak zwykle pięknymi jasełkami pt. „A Jezus czeka w stajence” – mówi proboszcz ks. Kazimierz Hanzlik.
Kto rezygnuje z chrztu, podobny jest więc do człowieka, który będąc na pustyni chce oddalić się od źródła wody, jedynego, które zagwarantować mu może przeżycie. Trzeba go więc przestrzec, aby tego nie czynił, dla swojego dobra.
Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».
Po tym jak z UE została wyprowadzona produkcja przemysłowa do Azji, po umowie z Mercosur ten sam proces rozpocznie się w sektorze rolno-spożywczym. Deindustrializacja Europy już jest faktem, a teraz grozi nam deagraryzacja. Staczamy się po równi pochyłej do utraty bezpieczeństwa żywnościowego.
W latach 80. i 90. XX wieku polskie szklarnie pękały w szwach od hodowli nie tylko pomidorów, ale także kwiatów ciętych. Kwiaty były masowo uprawiane w Europie, ale dostęp do taniej siły roboczej sprawił, że od 60 do 80% hodowli kwiatów zostało wyeksportowanych poza UE. Dziś jest inaczej, bo sprzedawane w klasycznych kwiaciarniach i na straganach goździki pochodzą z Kolumbii, a gerbery – z Kenii lub Etiopii. Wszystkie kwiaty trafiają transportem lotniczym do Holandii, a stamtąd są przywożone ciężarówkami do Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.